Opowiadania
Ogłoszenie:
Opowiadania zgłoszone są do konkursu Blog Roku 2011
-
BlogRoku 2011: nominacja do głównej nagrody!komentarze (3)Moje opowiadania zostały nominowane przez Jurora kategorii "Absurdalne i offowe" do nagrody głównej konkursu na BlogRoku 2011! Oczywiście - zgodnie z zasadami konkursu - Juror, p. Tomasz Sianecki, z dziesięciu przedstawionych mu blogów wybrał w sumie trzy, które zwróciły jego uwagę. Oprócz moich opowiadań Tomasz Sianecki nominował blogi: Aśmywczoraj dali - Polonistyczny Durszlag Paplaniny!… 02.02.2012, 18:26
-
BlogRoku 2011 - c.d. etapu IIIJeśli widzicie Państwo to samo co ja... to dzisiaj w południe, w swojej kategorii Absurdalne i offowe, wskoczyłem gładko na 2 miejsce w rankingu! Okazuje się, że w konkursie na BlogRoku 2011 mogą się dziać rzeczy, o których się filozofom nie śniło... :) Nie pozostaje mi nic innego jak kłaniać się nisko wszystkim tym, którzy już wczoraj i dzisiaj mnie wsparli, oraz tym, którzy dopiero… 20.01.2012, 15:42
-
Wystartowałem w konkursie na Blog Roku 2011!Podobnie jak Karolina Marchlewska, której blog Pianistka. Znad klawiatury, między dźwiękami bierze udział w konkursie BlogRoku 2011 w kategorii Blogi literackie - ja także zdecydowałem się na zgłoszenie swoich opowiadań... Wprawdzie nie byłem pewien, czy mój @R Opowiadania można nazwać blogiem, ale jak widać można, bo w serwisie konkursu BlogRoku 2011 pojawił się odpowiedni wpis, informujący… 09.01.2012, 00:19
-
Super. Bardzo się cieszę, że startujesz. Oczywista, że jestem za Twoimi utworami. Według mnie jesteś najbardziej aktywnym i ... płodnym twórcą. Wspomnę też o niesamowitej interdyscyplinarności i, co nie często idzie w parze fachowości. To są moje spostrzeżenia bez osądzania.
Maria Magdalena Damaszk 09.01.2012, 18:52
Wszystko mi się podoba i zrobię, co będę mógł, żeby wesprzeć tak absurdalnie zacny blog (teraz nareszcie się wydało, które Radio jest Twoim ukochanym dzieckiem :) I nie jest to zaskakujące. Czyli akurat to nie jest w ogóle absurdalne. ... Jedyny absurd - to juror. Ale jaka kategoria, taki juror.
Krzysztof Rumiński 14.01.2012, 23:53
-
-
Marsz ZadowolonychWszyscy Zadowoleni (a była ich przecież dominująca większość), w odróżnieniu od Oburzonych, nie demonstrowali swojego zadowolenia w miejscach publicznych. Słusznie uważali, że ich zadowolenie - jako samo z siebie oczywiste - nie musi być okazywane wszem i wobec. Nie musieli wylegać na ulice z transparentami, śpiewem i okrzykami. I tak było wiadomo, że są zadowoleni! Ale taka sytuacja nie… 01.01.2012, 21:47
-
-
Zoologiczna sensacjaNiesłychaną sensację w środowisku hodowców psów (i nie tylko), wywołały narodziny szczenięcia o niespotykanie oryginalnym, dziwnym futerku. Było to nie tylko całkowicie niezrozumiałe dla jego właściciela, ale też wydawało się absolutnie nierealne naukowcom - zoologom, zajmującym się psimi anomaliami genetycznymi. Ów właściciel trafił już kiedyś do głównego wydania dziennika… 24.04.2011, 19:16
-
-
Programator snówkomentarze (4)Od dawna interesował się marzeniami sennymi oraz chciał mieć wpływ na ich treść. W swych teoretycznych rozważaniach sięgał daleko wstecz; zastanawiał się na przykład - o czym śnił człowiek z epoki kamienia łupanego? Oczywiście domyślał się ale uważał, że sny człowieka z epoki komputerów nie różnią się bardzo od tamtych. Jednego był pewien: ludzie od zawsze próbowali sobie sny „programować”,… 25.12.2010, 20:48
-
Opowiadanie częściowo wigilijne...W związku ze zbliżającą się Wigilią i opowieściami o zwierzętach mówiących ludzkim głosem w tę niezwykłą noc - chcę przypomnieć moje opowiadanie "Zbieg okoliczności", w którego w finale dowiadujemy się na czym może polegać ten fenomen... Czyta Maciej Góraj. W odpowiedni, nocny ale i tajemniczy nastrój mają słuchacza wprowadzić załączone fotografie. 24.12.2010, 01:17
(Ostatnia modyfikacja: 30.03.2011, 17:43) -
Problemposłuchaj teraz[Czyta autor] Halo?! Informacja? Dzień dobry Pani. Moje nazwisko nic Pani nie powie... tym bardziej, że jest trudne do powtórzenia; takie długie, włoskie... bo ja jestem proszę Pani Włochem z pochodzenia, tzn. ja w Italii mówię, że jestem Polakiem z pochodzenia - ale mniejsza o to. No więc dzwonię do Pani, bo mi Google nie działają. Ja wiem! Wiem. Pani nie ma nic wspólnego z Google'ami,… 14.12.2010, 22:30
(Ostatnia modyfikacja: 30.03.2011, 17:43)-
zobacz starsze komentarze 1
Z tym, że to wyjątkowej urody słowo raczej już wyszło z użycia i obawiam się, że bez przeczytania słownikowej definicji - nici z dowcipu! :)
http://megaslownik.pl/slownik/synonimy_antonimy/19792,sempiterna
Romuald Bartkowicz 15.12.2010, 00:43
A przepraszam, ja wcale nie musiałem zaglądać do słownika.
To wszyscy rozmówcy, nawet zatrudnieni w Biurach Obsługi Klienta "młodzi, wykształceni z wielkich miast" kojarzą, a ja mam nie?
No tak, ale host'owie (albo hostessy) z BOK należą do czarodziejskiego świata RB, więc to inny świat.
Świat prawie jak z kabarecików radiowych lat siedemdziesiątych. A może jeszcze wcześniejszych?
Radio Wnet w akcji!
I tak trzymać!
...................
Mówił Przyjaciel Przyjaciela. :)
Krzysztof Rumiński 21.12.2010, 11:11
Spostrzeżenie aktualne:
Często obserwuję, że niektórzy moi "koledzy z pracy", jak mają wypełnić jakiś formularz w Intenecie, bo dalej inaczej nie puszcza, to piszą w każdym polu synonim słowa - bohatera, ale tego o mniejszej liczbie liter.
Szkoda, że "sempiterna" nie ma szans na wyparcie go.
A pisze się łatwo, popełniłem, pisząc, tylko jedną pomyłkę.
Krzysztof Rumiński 21.12.2010, 11:17
-
-
Zapiski z realu - "Czerwiec 1976: wydarzenia…Przed tzw. "przewrotką" ustrojową społeczeństwo przeciwstawiane było władzy i we wspomnieniach o ludziach tamtych czasów niezmiennie ten podział występuje: zła władza reprezentowana przez partyjnych urzędników - kontra obywatele, gnębieni przez komunistyczny ustrój. Zatem wszystko jest albo czarne, albo białe... nikomu nawet do głowy nie przyjdą tonacje szarości - nikt nie spodziewa się,… 25.09.2010, 00:25
-
Bramka zapachowakomentarze (5)Nowoczesne, demokratyczne i wyedukowane do granic możliwości społeczeństwo - którego po tak wielu latach od tzw. 'przewrotki' nie można było już niczym zaskoczyć - nie znajdowało w porannej prasie ani w newsach internetowych portali żadnych tematów, które mogłyby być kompletną niespodzianką; nie licząc oczywiście typowych dla wszelkich epok sensacji w rodzaju 'krew, pot i łzy'... Trudno też… 06.08.2010, 00:53
-
Zapiski z realu: "Redaktor Krzysztof M."Czas: 2 maja 1973. Miejsce: warszawska winiarnia "U Hopfera", na Krakowskim Przedmieściu. Bohaterowie: ja, ze swoim przyjacielem, Tadeuszem K. oraz znany krytyk literacki i poczytny felietonista, Krzysztof M. Będąc młodym człowiekiem, próbującym swoich sił w pisaniu, lecz siłą rzeczy realizującym to na co życie pozwalało - czyli drukującym artykuły techniczne w miesięczniku "Młody technik"… 18.07.2010, 20:29
-
-
Nowy cykl: zapiski z "realu"Jak już zapewne czytelnicy moich opowiadań zdążyli się zorientować - ich akcja toczy się zwykle w przestrzeni którą można by było od biedy nazwać wirtualną ale najbardziej chyba przystaje do niej określenie rzeczywistości nieco odrealnionej... Przeglądając swoje zupełnie realne, odręczne zapiski w starych zeszytach - prowadzone kiedyś w nieznanym bliżej celu ale po latach odkrywane przeze mnie… 18.07.2010, 20:23
-
-
Efekt specjalnyKończył się okres pięciuset dni, jaki rząd wyznaczył sobie na uporządkowanie spraw krajowych i umocnienie pozycji w stosunkach międzynarodowych. Jak się okazało, rządząca partia JS ('Jedynie Słuszna'), wiodąca naród ku pełni szczęścia, osiągnęła zgodnie z przewidywaniami wszelkie możliwe sukcesy i było to tak nieprzyzwoicie nudne i banalne, że największa gazeta (nazwana przypadkiem także… 11.07.2010, 13:55
-
Niespodziewany, dziwny gośćW maleńkiej miejscowości, znajdującej się bardzo daleko od miasta, w której życie toczyło się niespiesznie i zwyczajnie, pojawił się niespodziewany i nieco dziwny gość. Nosił małą walizeczkę, w której - jak później się okazało - mieściły się wszelkie, niezbędne w podróży rzeczy. Jedyne, co było mu potrzebne, to pożywienie, którym zresztą chętnie dzielili się z gościem mieszkańcy, których… 04.06.2010, 03:20
-
-
Zbieg okolicznościCodziennie mijał drzewo, na którego gałęziach niezależnie od pory dnia siedziały wrony. Czasem witały go nieprzyjemnym 'krrraaa, krrraaa' a czasem milczały, przestępowały z nogi na nogę i przekrzywiając łepek obserwowały go. Nie było w tym nic nadzwyczajnego, jednak od pewnego czasu mijając je wyobrażał sobie, że z otwierającego się dzioba czarnego ptaszyska wydostają się zniewalające dźwięki… 14.02.2010, 21:06
-
-
Opowiadanie o niczymBiorąc tak na zdrowy rozum - pisanie o wszystkim nie jest pisaniem o niczym - jak się czasami wmawia ludziom przy różnych okazjach. A gdyby tak spojrzeć na to z drugiej strony: czym jest pisanie o niczym? I czy w ogóle pisanie o niczym jest możliwe? Nie chciał filozofować, naprawdę chciał napisać... 'opowiadanie o niczym'. Czegoś takiego nie napisał do tej pory nikt. W jego przekonaniu… 10.02.2010, 15:38
-
Wielka Procaposłuchaj terazIdea Wielkiej Procy zaprzątała mu głowę od czasu gdy usłyszał o Rekordach Guinessa. Przy czym nie interesowała go proca jako "historyczna broń miotająca wykorzystująca siłę odśrodkową, o zasięgu kilkuset metrów i śmiertelnej sile rażenia". Myślał o nazywanej procą broni, działającej na innej zasadzie - znanej chyba każdemu chłopcu z okresu dzieciństwa. Wówczas nie wiedział, że nosi ona nazwę… 31.01.2010, 12:46
(Ostatnia modyfikacja: 30.03.2011, 17:43) -
-
Kolekcjoner dźwiękówposłuchaj terazPatrząc na kupiony właśnie odtwarzacz mp3 z funkcją dyktafonu cyfrowego, myślał o szerokich możliwościach jakie otwierają się przed posiadaczem takiego miniaturowego, wręcz szpiegowskiego gadżetu. Jako rejestrator rozmów służy zapewne dziennikarzom, politykom lub zazdrosnym mężom. On miał jednak lepszy pomysł. Jako były filatelista i numizmatyk czuł, że spełnienie w dziedzinie kolekcjonowania… 29.01.2010, 11:33
(Ostatnia modyfikacja: 30.03.2011, 17:43) -
-
Odkrycie naukoweŚwiatowy Zjazd Stomatologów zapowiadał się niezwykle interesująco. Między innymi z powodu sensacyjnego odkrycia, jakie miał ogłosić profesor mało znanej, wschodnioeuropejskiej kliniki. Wprawdzie w środowisku stomatologów krążyły od jakiegoś czasu plotki, domyślano się czegoś ale tak naprawdę do końca nie było wiadomo czego odkrycie dotyczy. Głęboka tajemnica, skrywająca badania naukowe w tej… 26.01.2010, 23:35
-
-
Genialny pomysłTeoretycznie biorąc, prowadzenie samochodu stanowi dużą przyjemność. W praktyce bywa jednak różnie. W dalekich trasach rozleniwia monotonny szum silnika i świst wiatru, usypia migotanie filmowych klatek zza bocznych szyb oraz wciągający jak tunel widok rozszerzającej się bez końca perspektywy widnokręgu. Po kilku godzinach jazdy każdy zdobywany kilometr, okupiony walką ze snem, wydłuża się… 25.01.2010, 12:19
-
-
EpidemiaTego dnia od rana wszędzie, na każdym kroku spotykał osoby coś piszące - portier w hotelu, taksówkarz, sprzedawczyni w kiosku, nawet kasjerka w sklepie - wszyscy gryzmolili coś w zeszytach, na jakiś świstkach, biletach i paragonach. Początkowo przyglądał się temu z zainteresowaniem, tak jak zawsze przyglądał się temu co robią ludzie wokół niego. Lubił patrzeć, wymyślać historyjki na ich temat… 24.01.2010, 02:31
-
-
Happeningposłuchaj terazZaproszenia na najnowszą sztukę Teatru Eksperymentalnego nie zawierały tym razem żadnych szczegółów dotyczących jej wystawienia. Nie było wiadomo kto jest autorem scenariusza, kto reżyseruje ani jacy aktorzy grają. Miejsce wystawienia było inne niż zazwyczaj i również widzom nieznane, przynajmniej z działań teatralnych. Po okazaniu biletów i przejściu krótkim korytarzem do obszernego hallu… 23.01.2010, 12:46
(Ostatnia modyfikacja: 30.03.2011, 17:43) -
SadystaNieobcy był mu sadyzm, przy czym znęcać się uwielbiał nie tylko fizycznie; psychicznie również. Nie pogardzał także małymi świństewkami, jakie mógł wyrządzać komukolwiek, na każdym kroku. Cóż mu pozostało - myślał - jak nie ta odrobina przyjemności, będąca w jakimś stopniu rekompensatą za życiowe niepowodzenia… Oczywiście im bardziej wyrafinowane były jego poczynania, tym bardziej był… 22.01.2010, 22:45
-
-
Szaro-bure stworzonkoPadał deszcz i wiał silny wiatr. Przez uchylone okno przywiało i pacnęło na parapet coś maleńkiego, szaro-burego, wyglądającego na żywe, egzotyczne i dziwne stworzonko. Nie było podobne do niczegokolwiek ale wydawało się bardzo sympatyczne. Zaintrygowało wszystkich domowników nie tylko swoim wyglądem ale też zachowaniem. Inteligentnie wodziło oczkami za każdym kto coś mówił, zupełnie jakby… 22.01.2010, 11:28
-
-
Dziwna historiaJestem… tekstem. Tuszem z długopisu, położonym czyjąś ręką na papierze. Podejrzewam, że ta ręka była tylko narzędziem. Pamiętam niewyraźnie, że już gdzieś wcześniej powstałem. W ogóle to jest jakaś dziwna historia. Dlaczego wszystko wokół wydaje mi się takie znajome? Rzeczy, ludzie. Chociaż jestem zwykłym tekstem, coś mnie z nimi łączy. A najdziwniejsze jest to, że mam nieodpartą chęć… 22.01.2010, 01:24
-



Trzymam kciuki!
Małgorzata Cimek - Gutowska 02.02.2012, 20:15Gratuluję Romku:)!!!!
Zofia Wojciechowska 02.02.2012, 21:31Dziękuję! :)
Romuald Bartkowicz 03.02.2012, 14:58