Radio GAGAT
-
Zalety życia Starszego Panakomentarze (2)Zalety życia Starszego Pana: Opisał je już Mistrz Przybora w doskonałej piosence „Wesołe jest życie staruszka” napisanej do równie doskonałej muzyki Mistrza Wasowskiego, ja dorzucam tutaj kilka następnych zalet. - zdejmując spodnie nie trzeba już odpinać i luzować paska - wskutek odwrotnie stożkowej krągłości okolicy pasa i talii spodnie same grzecznie zjeżdżają na dół. Możliwa… 02.09.2010, 16:04
-
Słów kilka o samobójstwieSłów kilka o samobójstwie… Ten tekst nie będzie śmieszny. Ale i nie przesadnie smutaśny. Ten tekst to samo… życie. Życie, które mając początek musi mieć i koniec. A ten bywa bardzo różny. Właśnie mija, nie ważne która, rocznica samobójczej śmierci mojego Przyjaciela. Nic nowego, samobójstw na świecie niestety nie brakuje. Iluż to ludzi zdecydowało się na takie właśnie rozwiązanie… 26.08.2010, 00:07
-
Pamiętniki Dobrego Kota i jego zwyczajnego pana…Pan Środa Dziś niespodzianka. Dla kota. Przyjadą Romkowie z ich kotem. Wiele słyszałem o tym zwierzaku, podobno tak mądry jak nasz… Nie za bardzo w to wierzę, bo mądrzejszego kota od naszego futrzaka nigdy jeszcze nie spotkałem a żyję na tym świecie już bardzo długo. Zobaczymy. Oczywiście żona z powodu tej niezobowiązującej a z uwagi na koty, roboczej chciałoby się powiedzieć wizyty,… 13.08.2010, 03:32
-
-
Powstanie Warszawskie – Pokolenie Przeznaczone…Powstanie Warszawskie - Pokolenie Przeznaczone na Straty Pośród tysięcy zdjęć z powstania są dwa zdjęcia autorstwa Sabiny Żdżarskiej, wykonane we wrześniu 1944 roku w jakimś pomieszczeniu mieszkalnym na Mokotowie na ulicy Malczewskiego. Jest tam grupka powstańców a wśród nich kompozytor Jan Markowski i sanitariuszka „Małgorzatka” - Janina Załęska. Oboje przeszli potem do legendy, oboje… 03.08.2010, 02:59
-
POCHWAŁY - rozmowa z profesorem Feliksem…posłuchaj terazPOCHWAŁY - rozmowa z profesorem Feliksem Ciężarnym - rozmowa szósta 17.06.2010, 15:36
(Ostatnia modyfikacja: 30.03.2011, 16:57) -
-
Pamiętniki Dobrego Kota i jego zwyczajnego pana…Pan Poniedziałek Dziś nie poszedłem do pracy. Zostałem sam z kotem. Kochane zwierzątko. W ogóle zwierzęta są kochane i często mądrzejsze od nas. W odróżnieniu od nas, jeśli są przyjaciółmi - to na zawsze, jeśli kochają - również. My sobie przysięgamy, że „nie opuścimy aż do śmierci”, po czym bywa, że już po dwóch, trzech miesiącach czy latach mamy już kogoś innego do nie opuszczania.… 17.06.2010, 11:16
-
-
Prawdziwi autorzy Pamiętników Dobrego Kota…Na zdjęciach U góry: Gagat Wspaniały Rząd niżej: Haruki w Ulubionej Umywalce, Gagat mocno Zamyślony, Morfi się przeciąga U dołu: Morfi Ziewający, Chory Morfik, Morfi zdziwiony Pisząc a raczej przepisując z pamięci Dobrego Kota jego pamiętniki obiecałem Mu, że kiedyś świat więcej się o nim dowie. O Nim i o Innych Kotach, które, zwłaszcza ostatnio, pamiętniki te wspaniale… 23.04.2010, 18:22
(Ostatnia modyfikacja: 30.03.2011, 16:56)-
zobacz starsze komentarze 6
Dzięki wszystkim za Dobre Słowa. Niestety, po dość optymistycznym pierwszym tygodniu terapii kotu zrobiło się gorzej. Cierpi coraz bardziej. Boję się, że czeka nas wkrótce bardzo przykra decyzja. Ale jeszcze nie dzisiaj, ale jeszcze nie jutro... Kota się dziurawi (nawadnia), kota strzykawkuje (leki i papu), kota się głaszcze i uspokaja - ale są to zbyt mizerne środki jak na takie choróbsko.
Prewencyjnie leczy się też drugiego kota, u którego test wykazał to samo paskudztwo. Na razie jest tylko nosicielem, a zaraza może się uaktywnić do 6 roku zycia. Więc dostaje też interferon, co może pozwoli uniknąć mu losu młodszego Przyjaciela.
Grzegorz Morkowski 02.05.2010, 16:37
-
-
Cztery miniaturki z cyklu Rozmowy Mistrza…IV Pewnego razu spytał uczeń Mistrza - „czemu na tym świecie są dwie płci, u zwierząt samice i samce a u ludzi mężczyźni i kobiety?” - „Nie słyszałeś nic o genetyce?” - spytał Mistrz i dodał „to taka nauka, o genach, DNA, RNA i czymś jeszcze, chwilowo zapomniałem”. - „Owszem, słyszałem, w dwupłciowości chodzi o zróżnicowanie genów, o ich ciągłą wymianę, modyfikację, wiąże się… 07.04.2010, 13:23
-
Odkrywam Amerykę, czyli czemu ubezpieczenia…Motto Będzie Pan zadowolony… Dlaczego ubezpieczenia samochodowe są wciąż drogie? Przyczyn jest wiele. Ja zajmę się tutaj jedną z nich, opisując trzy podobne historie. Ponieważ jeżdżę samochodem a wypadki chadzają po ludziach - z góry zastrzegam że „opiszę tu trzy wymyślone historie a wszelkie podobieństwa do osób i firm rzeczywistych są wyłącznie przypadkowe”.… 30.03.2010, 05:37
-
...ale to jeszcze nic, w Niemczech jak się kupuje np. Mercedesa, to on ileśtam ma gwaracji i ubezpieczenia. Ale jak wjeżdża do Polski to np. amortyzatowy, jak im się cóś stanie, to przestają je obejmować umowy gwarancyjne. To samo z silnikiem, bo paliwo w polskich stacjach nieco insze jest niźli tam i też fajnie jest.
Oczywiście, to co piszę nie jak się ima do temetu, ale i tu i właściciw wszędzie ubezpieczyciele tak knują, by im jak najwięcej zostawało w kieszeni a nie klientom......tyle.....
Adam Czaplarski 30.03.2010, 12:37
-
-
Cztery miniaturki z serii Rozmowy Mistrza…III Spytał raz Mistrza jego wierny uczeń „Mistrzu, jak to właściwie jest z tym deterg… detremizmem i indertemizmem?” - Wydaje mi się, że nieco błądzisz - odparł wymijająco Mistrz i dodał - pytanie jest mało konkretne. - No chodzi o to, Drogi Mistrzu, czy nasze losy są już gdzieś zapisane i od początku do końca określone czy też to my nasz los piszemy. Sami. - A, o to ci chodzi… 29.03.2010, 13:34
-
-
Cztery miniaturki z serii Rozmowy Mistrza…II Pewnego razu uczeń rzekł do Mistrza - „w zasadzie to nie wiem, po co właściwie żyję na tym świecie…” - „Może dla kobiet?” - spytał Mistrz. - „Owszem, bardzo lubię kobiety, chociaż tak naprawdę to mi z nimi wcale tak dobrze nie idzie…” - „Pewnie popełniasz jakieś błędy” - rzekł Mistrz. - „Właśnie, a Ty, mój Mistrzu, pomożesz mi je naprawić, prawda?” - „Zrobione” - rzekł Mistrz… 23.03.2010, 11:14
-
-
POCHWAŁY - rozmowy z profesorem Feliksem…posłuchaj terazNIESPODZIANKA 17.03.2010, 15:52
(Ostatnia modyfikacja: 30.03.2011, 16:56) -
Pamiętniki Dobrego Kota i jego zwyczajnego pana…Pan Czwartek - piątek - sobota No proszę! Tydzień zapowiadał się znowu normalnie a tu taka niespodzianka! Wyjazd żony i córki, wyjazd ustalony już (w tajemnicy przede mną, podobno nie chciały mnie urazić…) dwa tygodnie temu. Jadą do znajomej żony, jej koleżanki ze studiów, też ma córkę, o rok młodszą od naszej. Urazić mnie? Naiwne i zupełnie inaczej myślące są te kobiety. Przecież… 17.03.2010, 12:15
-
...moja Pani opowiadała, jak mieszkała z dwoma kotami, to czasami rano jak się ubierali do pracy, to zakładając buty się okazywało, że sznurówki są tak pięknie u samego oczka przy bucie pougryzane. Oczywiście koty się nie przynawały do niecnych czynów, bo one w nocy, to absolutnie grzecznie spały i ani im przez myśl nie przeszło takie zachowanie. Takie byli te dranie........
Adam Czaplarski 17.03.2010, 13:01
-
-
Cztery miniaturki z serii Rozmowy Mistrza…Cztery miniaturki z serii Rozmowy Mistrza z Uczniem I Pewnego razu uczeń rzekł do Mistrza - „zastanawiam się, mój wspaniały Mistrzu, czy jest lepiej być biednym czy bogatym…” - „Dobrze, że z wiekiem zadajesz coraz to bardziej oryginalne i mądre pytania” - skwitował Mistrz i dodał „zdaje mi się, że jest to pytanie bardzo podobne do tego, które zadajemy, gdy chcemy wiedzieć, czy lepiej… 17.03.2010, 10:08
-
Propozycja rozwiązania większości problemów…Jak wiadomo, kluczowe dla gospodarki i państwa instytucje i przedsiębiorstwa takie jak TVP, Polskie Radio, KRRiT, NBP, ministerstwa i wiele innych są zawiadywane (ok., rządzone) przez Prezesów, Rady Naczelne, Rady Nadzorcze, Dyrektorów, Wice, Kierowników Działów itd. Gdy się czyta o problemach, które rzeczywiście poruszają opinię publiczną, to jakoś tak się składa, że niemal zawsze dotyczą one… 04.03.2010, 21:05
-
...Grzesku, wszystko prawda i slusznie piszesz i nie jestes osamotniony w tych osadach, ale GOOOWNO zrobic mozna w danej sytuacji. Choc bysmy chcieli jak najlpiej, to i tak politykierstwo nie odda takich fajnych posadek jak dyrektor zarzadajacy radiem, telewizornia czy inszych wielgasnym przedsiebiorstem, a argumentowalo toto bedzie dbaloscia o wolnosc slowa, slawetna misje osiagana puszczajac seriale dla juz nie powiem kogo, bo narusze regulamin, dbajac o kulture wysoka jaki i interes ponoc nasz narodowy.
Nisetety scierwo to polityczne bedzie sie pchalo i bedzie robilo po swojemu, bo nie w ich intencji sa zmiany. Tu chodzi o kase i o nic wiecej. O jak najwiecej kasy i robienie interesow dla siebie i znajomych krolika. Swiadomie pisze w sposob obrazobojczy i uwlaczajacy ta cala czerede politykierstwa, bo skoro oni maja nas za nic, to czemu ja nie mam im sie odplacic pieknym za nadobne.
A tak jak piszesz, ze w normalnych warunkach ten czy ow wylatuje z wilczym biletem za brame, a sie tak nie dzieje, to czemu ja mam sie hamowac i nie nazywac rzeczy po imieniu. Moze jak bysmy wszyscy zaczeli ich w taki sam sposob, jak oni nas traktuja traktowali, to pewnikiem nastapily by zmiany, ale jesli tylko popiskujemy i staramy sie nie obrazac takiego badziewia, to oni sobie robia co im sie zywnie podoba, a my za to placimy. Niestety....................tyel........
Adam Czaplarski 05.03.2010, 12:10
-
-
Bank - historia prawdziwaBohater tego opowiadania, opartego na faktach, jest dość inteligentny, w życiu radzi sobie jako tako, ale jest kompletnym zerem jeśli chodzi o finanse. Głupek jeden, potrafi tylko pracować i odbierać to, co mu za pracę dają, nie potrafi zaś „robić” pieniędzy. Głupek zakłada konto. Inaczej nie można, firma w której pracuje, tego wymaga. Dostaje kartę, internetową obsługę konta, jest… 04.03.2010, 20:15
-
-
Kupić łatwo, gorzej gdy się popsujeSerwis to dla każdego producenta szkodliwa narośl psująca jego dotąd zdrowe ciało. Zysków nie przynosi, chyba że pogwarancyjny, utrzymywać trzeba bo tak stanowi prawo… Dziś o serwisie laptopów i drukarek pewnej znanej firmy, której, z uwagi na moją wrodzoną uprzejmość i dobre wychowanie, czyniąc tym artykułem tzw. czarny pijar, po nazwie nie wymienię… ale zdaje mi się, że te uwagi… 04.03.2010, 17:45
-
zobacz starsze komentarze 1
...nie bójmy sie tego słowa, ta firma rozpoczyna się na literkę pierwszą mojego imienia. Chociaż ja też mam nawet 2 compy tejże firmy, a moja prawie córka taki sam i właśnie miała podobną scysje z serwisem, co comp siadł po pół roku i wlaśnie na Słowację wysyłali celem naprawy, bo w Polsce się nie dało i też 3 tygodnie, znaczy się po telefonie, czy już może jest, bo nie odpowiadają.
Także mogę potwierdzić z całą świadomością, że fajni są......no i tyle...........
Adam Czaplarski 05.03.2010, 13:09
...znaczy się muszę uzupełnić, że moje dwa chodzą bez zarzutu i działają już od tylu lat bez żadnego ale i jestem z nich zadowolony, no ale jak właśnie cooś padnie i trzeba do serwisu, to są taki akcje, niestety.
Ale chyba wszystkim producentom sprzętu na tym zależy, by kupować nowe a nie serwisować starszy sprzęt. Tak miałem z ploterami, kiedy się okazało, że takich już nie produkują, a nowy kosztuje 2-3 razy taniej niż naprawa starego. Innej firmy.....no i tyle gwoli wyjaśnienia.....
Adam Czaplarski 05.03.2010, 14:12Mam wrażenie takie, że serwis nie jest "złem koniecznym", że to jest raczej przemyślany sposób na dodatkowe dochody. Urządzenia są produkowane tak, by wystarczyły bez awarii na jakiś mniej więcej określony czas. Po tym czasie warto zainwestować w nowe urządzenie, bo naprawa kosztuje więcej niż jego połowę. A jest postęp technologiczny, więc specjalnie robi się tak, żeby mnóstwo komputerów i pralek lądowało na złomie. To napędza koniunkturę.
Po co produkować niezawodne urządzenia? Przecież po nasyceniu rynku już nikt nic więcej nie kupi. Niech się więc wszystko psuje. :-/ Bo koncerny muszą cały czas sprzedawać. Dawniej nie było inżynierii materiałowej na tak wysokim poziomie, więc popełniano ten błąd, że produkty były za dobre, zbyt długowieczne.
A serwis? No niech tam sobie będzie, da się zaporowe stawki za naprawy pogwarancyjne i wszystko gra. A inżynieria materiałowa zadba już o to, by wszystko psuło się jak najwcześniej PO SKOŃCZENIU SIĘ GWARANCJI.
Łukasz Rydzewski 09.03.2010, 20:32
-
-
Polak NIE potrafi czyli zagadka nie tylko dla…Polak NIE potrafi czyli zagadka nie tylko dla inżynierów Jesteśmy wspaniali, wszystkim na świecie spada - nam rośnie. Radzimy sobie coraz lepiej, niebieski laser to też nasze osiągnięcie, co prawda jak zwykle nie do końca wykorzystane, ale byliśmy pierwsi! Znany już jest całemu światu Polak - dobry hydraulik, Polak - dobry budowlaniec, Polak - naukowiec. A Polak - drogowiec… właśnie… 03.03.2010, 22:56
-
...bo taka studzienkę łatwiej namierzyć, jak idzie taka ekipa 3 Bolków, to będzie szukać przez tydzień, jakby była równo z nawierzchnią, A tak, jak wystaje, to i po pijaku się trafi i z daleka widać i map nie trzeba, A że nie spełnia toto żadnej funkcji, to najmniej istotne, szczególnie kiedy wystaje. Na ścieżkach rowerowych to studzienki te wyżej umieszczone są wyjątkowo atrakcyjne.
A co do bruku i kostki na ścieżkach, to nasi wspaniali pseudoekolodzy się mundrzą, że powinny być asfaltowe, a nie brukowane kostką. Widać jak barany jeżdzą rowerami. Ci piewcy świeżrgo powietrza i ochrony ptaszków zabijających się o liny na mostach nigdy nie jeżdzili po deszczu, to nie wiedzą, że wsiąka woda w ziemię miedzy kostkami, co oznacza że nawierzchnia jest sucha bardzo szybko, nie ma tylu kałurz i generalnie jest bezpieczniej. No ale ekolodzy silnie protestuja, bo ścieżki winny być asfaltowe....i na razie tyle....
Adam Czaplarski 04.03.2010, 09:11
-
-
Pamiętniki Dobrego Kota i jego zwyczajnego pana…Pan Wtorek Powoli wracam do siebie. Aż tyle mnie trzymało, no ale impra była co się zowie. Dzisiaj rano jak wychodziłem do pracy uprzejma zazwyczaj Dozorczyni zwróciła mi kąśliwie uwagę, że się strasznie nasprzątała pod naszym balkonem i na klatce schodowej… i że na przyszłość to powinienem ja po sobie i swoich kolegach posprzątać. Jej małżonek, Dozorca, spojrzał na mnie surowym wzrokiem,… 02.03.2010, 12:57
-
POCHWAŁY - rozmowy z profesorem Feliksem…posłuchaj terazPOCHWAŁY - rozmowy z profesorem Feliksem Ciężarnym - rozmowa czwarta 02.03.2010, 12:53
(Ostatnia modyfikacja: 30.03.2011, 16:56) -
-
Internet jest cudny, dziennikarze jeszcze…Internet jest cudny, dziennikarze jeszcze cudniejsi… Duży i piękny tytuł: Największy statek pasażerski zbudują w Polsce Moja pierwsza reakcja. Radość. Boże, wreszcie, nasze stocznie widać znowu są konkurencyjne, bo tanie, bo doświadczone, bo rzetelne, naprawdę jesteśmy „wporzo”, naprawdę idziemy do przodu… skoro u nas zamawiają… takie cudo! Moja druga reakcja.… 28.02.2010, 01:51
-
...no bo całym obecnym dziennikarstwie panuje moda na Headlines, czyli najważniejszy jest tytuł. A że kompletnie nie adekwatny do treści zamieszczonej poniżej, to już nie istotne. A im bardziej udziwniony ten tytuł i dodatkowo podlany sosem sensacji, to istnieje duża gwarancja przeczytania artykułu....no i tyle......
Adam Czaplarski 28.02.2010, 12:08
-
-
Test na prawdziwą inteligencję - OSTRZEŻENIETest na prawdziwą inteligencję - OSTRZEŻENIE Ta zmora nigdy nie minie. Były już schematy argentyńskie (tak zwane piramidy), były przysyłane do naiwnych zawiadomienia o bardzo wysokiej wygranej - wystarczyło tylko zadzwonić pod wskazany numer, aby potwierdzić przyjęcie zawiadomienia - rozmowa trwała zawsze dobre pół godziny i kończyła się niczym. No nie zupełnie - w rachunku za telefon… 27.02.2010, 23:45
-
Oszuści internetowi potrafią być naprawdę sprytni. Raz zgłosiłam do sprzedaży analogowy aparat fotograficzny na holenderskim allegro. Zgłosił się ktoś z Anglii i zaproponował naprawdę doskonałą cenę. Tak dobrą, że aż wydało mi się to podejrzane.I stawało się to coraz bardziej podejrzane z każdym kolejnym mailem, bo aparat miałam wysłać do Nigerii, a przelew miał przyjść z nieistniejącego banku.
Szybko zorientowałam się, że to oszustwo, ale z czystej ciekawości ciągnęłam tę korespondencję, żeby zobaczyć, jak daleko taki oszust może się posunąć. Po tym, jak zostałam poproszona o wysłanie danych mojego konta do "banku", który miał w adresie emailowym @hotmail.com poddałam się:)
Myślę, że "mój" oszust obrał doskonałą strategię - zaoferowanie dużej sumy pieniędzy za rzecz, którą może być inaczej trudno sprzedać, zadziałałoby pewnie na wielu:)
Agnieszka I Łukasz Szóstek 28.02.2010, 11:26
...no cóż zrobić, statystycznie bardzo jest to intratny interes. Statystycznie, czyli ileśtam ludzi nie doczyta, połasi się na ofertę i jest ugotowana na długo. A usługodawcy jak portale netowe, jak dostaną kaskę, to niekoniecznie wnikliwie czytają, o co kontrahentom chodzi i interes kwitnie. No i wszyscy poza naiwnymi płatnkami są zadowoleni....i tyle...
Adam Czaplarski 28.02.2010, 12:16
-
-
POCHWAŁY - rozmowy z profesorem Feliksem…posłuchaj terazPOCHWAŁY - rozmowy z profesorem Feliksem Ciężarnym - cykl wywiadów komentujących naszą rzeczywistość ze znanym polskim naukowcem. 23.02.2010, 10:15
(Ostatnia modyfikacja: 30.03.2011, 16:56) -
Pamiętniki Dobrego Kota i jego zwyczajnego pana…Pan Niedziela Tak na dobrą sprawę to sam nie wiem, jak mi ten piątusiowy wieczór i cała sobota minęły. A tu już niedziela a jutro… Sza! Dopiero 11 rano. Fakt, że nie wyszło, plany były inne. W piątek miałem posprzątać, porobić „ciężkie” zakupy a w sobotę mieli przyjść koledzy… Ale nie przyszli. Komuś coś wypadło i sobota minęła głównie na oglądaniu telewizji, nie licząc krótkiego epizodu… 23.02.2010, 04:04
-
..ale jest takie powiedzenie starożytne, że pies na człowieka patrzy z dołu, kot z góry, a świnia z tego samego poziomy, co oczywiście ni jak się nie ima jako komentarz merytoryczno jakiśtam. A pechem to jest się mieć urodziny w świeto kota, samemu większą sympatię wilkom okazując, niźli inszym zwierzętom....ło i tyle.....
Adam Czaplarski 23.02.2010, 12:33
-
-
Pamiętniki Dobrego Kota i jego zwyczajnego pana…Pan Piątek Wreszcie piątek, piątusio, piątulka, piątuleleńka… czy ja się aby nie powtarzam? Może i tak, ale Piątek jest naprawdę wspaniały, od samego rana. Co prawda szef idiota, właśnie w piątek jest w stanie zrozumieć (wyjątkowo) akurat to jedno, że to nas wszystkich cieszy, więc często, cholernik jeden, przetrzymuje nas dobrze po godzinach, po to tylko, aby się nacieszyć naszą złością.… 18.02.2010, 02:08
-
-
Dlaczego, przynajmniej dzisiaj, nie znoszę…Ja akurat powinienem tego nie pisać. Z telewizją cyfrową od początku byłem nieźle zaznajomiony - to mnie przypadł zaszczyt przetłumaczenia dla PKN (Polski Komitet Normalizacyjny) najważniejszych i podstawowych norm ETSI dotyczących tej techniki. Co prawda, nie będąc obojętnym na pewne problemy „cyfry” nie raz wspominałem o nich krytycznie. To samo zresztą dotyczy cyfrowego radia. Krytykowałem,… 18.02.2010, 01:34
-
Proszę nie zapominać o bzdurach typu Video On Demand. Zwłaszcza o jej internetowych implementacjach, opartych na silniku Microsoft Silverlight (vod.onet.pl) albo java (iplex.pl).
Silverlight robi na mnie bardzo dobre wrażenie. Bo nie umawiam się z nim czy chcę hade, czy nie hade, odnoszę wrażenie, że on sobie patrzy sam jakie mam łączę i dostosowuje przepływ zerojedynek do mojego diwajsa. Ale...
niestety jak już się zatnie... to kaplica. Obraz stoi i ma się wrażenie że już nie ruszy. A filtry w przeglądarce nota bene filtrują kontent bo zawiera flasha czy jakieś inne badziewie, co filtry anty-flashowe rozpoznają jako flasha. I zabawa trwa. Jako że tak jak Profesor jest ekspertem od RDSów, anten i stacji nadawczych, tak ja śmiem nazwać się ekspertem od NIERESTARTOWANIA NICZEGO żeby coś naprawić/przywrócić/zadziałać.
Ale podejrzewam, że dużo moich znajomych zwyczajnie by się wkurzyło. I nie chciałoby im się dalej oglądać tego całego video on demand. A pomysł świetny. Programów narazie może nie w bród, ale można znaleźć naprawdę bardzo ciekawe rzeczy- ja na vod.onet.pl znalazłem bardzo miły dokument o holiłuckich montażystach, ale takich naprawde na wypasie, pełno wywiadów, dokument niestety stargetowany na masę, a to co oni mówili o dźwięku to już kyrie elejson! :)
Nowe technologie tak. Jak najbardziej. No w końcu ile można jeździć Fiatem 126p ? No, ale czasem przesiadka na BMW kończy się tym, że żeby zmienić lampkę postojową, trzeba jechać do ASO i zdejmować zderzak. [sic!].
z pozdrowieniami
Mieszko
Mieszko Mahboob 19.02.2010, 00:25
-
-
Pamiętnik Dobrego Kota i jego zwyczajnego pana…Ludzie piszą pamiętniki. W zeszycie, albo w komputerze. Potem zeszyt gubią a komputer ulega awarii i ludzie gorzko płaczą, że przepadł ich ukochany pamiętnik w którym było tyle niepowtarzalnych i pięknych zapisów, choć i tak po kilku latach by do niego nigdy nie zajrzeli. Koty nie umieją pisać, ale są za to dosłowne - koty PAMIĘTNIK ZAPAMIĘTUJĄ. Od początku do końca. Dlatego tak długo i tak… 08.02.2010, 12:03
-
-
POCHWAŁY - rozmowy z profesorem Feliksem…posłuchaj terazPOCHWAŁY - rozmowy z profesorem Feliksem Ciężarnym - cykl wywiadów komentujących naszą rzeczywistość ze znanym polskim naukowcem. 08.02.2010, 11:58
(Ostatnia modyfikacja: 30.03.2011, 16:56) -
-
POCHWAŁY - rozmowy z profesorem Feliksem…posłuchaj terazPOCHWAŁY - rozmowy z profesorem Feliksem Ciężarnym - cykl wywiadów komentujących naszą rzeczywistość ze znanym polskim naukowcem. 01.02.2010, 20:37
(Ostatnia modyfikacja: 30.03.2011, 16:56)-
zobacz starsze komentarze 2
Wywiad z żoną profesora, panią Skarlettą CIĘŻĄRNY, nie jest niestetey możiwy z prostego powodu - żona profesora jest głuchoniema. Można by oczywiście przyjechać do profesorstwa z kamerą (profesor mógłby tłumaczyć z i na język migowy), lub przeprowadzić wywiad pisemny, ale jak na razie profesorostwo wydaje się temu niechętne. Będę próbował!
Odnośnie Kocich Spraw - jak najbardziej!
Grzegorz Morkowski 05.02.2010, 16:52
-
-
Pamiętnik Dobrego Kota i jego zwyczajnego panaPamiętnik Dobrego Kota i jego zwyczajnego pana Ludzie piszą pamiętniki. W zeszycie, albo w komputerze. Potem zeszyt gubią a komputer ulega awarii i ludzie gorzko płaczą, że przepadł ich ukochany pamiętnik w którym było tyle niepowtarzalnych i pięknych zapisów, choć i tak po kilku latach by do niego nigdy nie zajrzeli. Koty nie umieją pisać, ale są za to dosłowne - koty PAMIĘTNIK… 01.02.2010, 14:42
-
zobacz starsze komentarze 2
Pani Ewo, to JEST Pani (nie na tym zdjęciu z kotem, Broń Boże!) w takim sensie, że KAŻDY kot "pisze" w swoim tajemniczym móżdżku swój pamiętnik. Trzeba tylko zadać sobie nieco trudu, nauczyć się kociego (jak się zna już jeden, dwa języki obce - jest to zupełnie łatwe) i spisać.
Mam nadzieję, że pojawi się kiedyś antologia.
Grzegorz Morkowski 05.02.2010, 16:55
Panie Romualdzie - dziękuję. Tych... łobuzów (nazwijmy rzecz po imieniu) jest masa. Tych braci bliźniaków nie wiadomo z jakiej mamy ani z jakiego taty. Zachowują się podobnie - robią wszystko tak, aby nam się zdawało, że to do nas należą decyzje i decyzji tych skutki. A jest dokładnie odwrotnie. Podziwiam je.
Grzegorz Morkowski 05.02.2010, 20:33
-



Do tego zestawu dodałbym jeden 'patent', wynikający z wieku 'starszego pana' - czując się młodo duchem, zapomina ile ma lat i... staje się dużo młodszy niż na to wskazuje kalendarz :))
Romuald Bartkowicz 02.09.2010, 22:27I wszyscy się cieszą a dziwią zarazem powtarzając "no proszę, ma już 74 lata a wygląda na nie więcej niż 73.... jak on to robi?"
Grzegorz Morkowski 03.09.2010, 13:04