udar
-
krzyż2Wielki Piątek za nami. Wielka Niedziela przed nami. Dlaczego symbolika krzyża jest tak powszechna? Dlaczego wokół nas nie dominuje - pełen nadziei - Chrystus Zmartwychwstały. Może dlatego, że łatwiej nam uwierzyć w cierpienie. To znaczy wcale nie musimy w nie wierzyć, doświadczamy go codziennie, widzimy je codziennie. Chrystus w Glorii jest niepewny, trzeba zaryzykować i dać się ponieść.… 23.04.2011, 08:23
(Ostatnia modyfikacja: 23.04.2011, 08:30) -
-
Bolesław Tyci TyciBolesław TT krzyknął jakoś tak: już nieważne to co wczoraj było ważne (H.Krzywonos rozpoczęła strajk), zresztą skąd możecie (chodzi przede wszystkim o Kaczyńskiego i załączony biuletyn IPN) wiedzieć co tam było, przecież Was tam nie było. Dzisiaj ważne jest to, że ona mi pomogła być bohaterem strajku, który później poprowadziłem tak jak chciałem. W każdym razie - ja Bolesław - decyduję co jest… 03.09.2010, 19:41
(Ostatnia modyfikacja: 30.03.2011, 16:38) -
-
żółw"powoływanie się na zmarłych to nikczemność" - powiedział dzisiaj źółw. Powinien raczej powiedzieć tak: "jeśli ktoś powołuje się na zmarłych i nie jest to zgodne z moją prawdą to ja to nazywam nikczemnością. Jeżeli natomiast ja się na nich powołuje to wszystko jest tak jak być powinno". Tusk, Krzywonos, Frasyniuk, Mazowiecki, Lityński,...o co tu chodzi? Przysłowia są mądrością narodu a jedno… 02.09.2010, 17:51
-
-
zjazdDużo hałasu, dużo żalu "ludzi Solidarności", którzy już nie są ludźmi solidarności. Pani Krzywonos wyraziła swoje święte oburzenie. Niektórzy mówią, że potrzebowała "eventu" przed promocją książki, podobnie jak Kora, która przypomniała sobie przed wydaniem płyty, że była molestowana przez księdza. Może w jazgocie obrażonych na Solidarność ludzi solidarności warto postawić pytanie, dlaczego… 01.09.2010, 01:39
-
Tak, dawno oczekiwałem tego od Lecha. Cóż! Przepraszam za porównanie, ale Wojciech Jaruzelski też ani o jotę nie zmienił swoich poglądów np. na konieczność wprowadzenia stanu wojennego. Nadal oczekuję, że Lech, poza słynnym "coś tam kiedyś podpisałem", odbędzie spowiedź życia! Tylko może na tym zyskać! Nie takich kiedyś łamano! Lechu, czekam!
Jerzy Kudlicki 01.09.2010, 12:36Pozdrawiam również, dobry tekst....myślę, że tak niestety się nie stanie.....my znamy LW od sierpnia 1980, kim był wcześniej, jak się zachowywał piszą historycy i on sam. Dwie różne opowieści. "Duma pysznych wyprzedza ich upadek" - szkoda człowieka , ale wszyscy przeceniliśmy jego intelekt i postawę. LW jest człowiekiem pysznym i małodusznym. To widać w każdej wypowiedzi. W traktowaniu politycznych przeciwników, szczególnie zmarłych. Pozostaje tylko modlić się, by zdążył się opamiętać.
Adam Roguski 01.09.2010, 15:20
-
-
HGWHGW z całą stanowczością stwierdziła, że absolutnie na Krakowskim Przedmieściu nie ma miejsca na żaden pomnik, bo konserwator (tylko urzędnik jakby nie było) zakonserwował już całą przestrzeń. Stwierdziła także (mimo wcześniejszej wypowiedzi), że Warszawa nie jest stroną w sporze. W pewnym sensie ją rozumiem. Tzn. rozumiem sklejanie "nie jestem stroną" z "pomnika nie będzie". Sklejanie lęku… 27.08.2010, 01:19
-
KrzyżW ostatnim czasie byłem kilka razy na Krakowskim Przedmieściu, chciałem na własne oczy zobaczyć ludzi, którzy potrafią powiedzieć kim są. Zobaczyłem ludzi odważnych, wytrwałych, skupionych, zmęczonych, zaczepianych, znieważanych, osaczonych, osamotnionych, silnych i nieustępliwych. Wzbudzili mój podziw. 26.08.2010, 14:05
-
Dzięki, panie Andrzeju.
Jeszcze jedno świadectwo. Ja sam już nie mam odwagi tam chodzić. Trwam w upartym podziwie, wbrew wielu ludziom, do których żywię szacunek i którzy są zdegustowani.
I wbrew hołocie, która spuszczona ze smyczy staje się bożym biczem, hartującym tych, którzy dają świadectwo.
Dzieją się sprawy, o których się ani filozofom ani "ałtorytetom" nie śniło. Ustalają się fronty przedziwne.
Jeden Bóg wie, co z tego wyniknie.
Ale nie nasza to rzecz.
Ważne nawet nie to, po której jesteśmy stronie, tylko w jakim towarzystwie się znajdziemy po wszystkim.
Pozdrawiam serdecznie.
Umocnił mnie Pan.
Jeszcze rqz dziękuję.
Krzysztof Rumiński 26.08.2010, 16:02
Dzisiaj prof.Domański z PANu określił ludzi broniących krzyż jako sfrustrowanych i zagubionych. Nie wiem czy Pan Profesor był wśród nich i czy z nimi porozmawiał, albo choćby zobaczył jak się zachowują. Prawdziwy naukowiec powinien unikać stereotypowego myślenia albo łatwych projekcji. W każdym razie czasami warto czegoś doświadczyć.
Andrzej Gryglewicz 27.08.2010, 01:08
-
-
Be KaczyńskiRozgorzała dyskusja, kto jest winien porażki, którą wielu uznaje za zwycięstwo. Snop światła pada na frontmena, na Jarosława. Musi odejść słychać szepty, ale czasami wyrwany z gardła zduszony krzyk przeszywa eter. A może więcej spokoju, wiecej rzeczowej rozmowy, więcej refleksji co można zrobić, żeby przekroczyć 50%...niewiele brakuje 24.08.2010, 11:23
-


