13 GRUDNIA - MANIFESTACJA DLA POLSKI
autor:
Juan Drzynski
![]()
18:00 Plac Trzech Krzyży - 13 grudnia.
Próbuje się nam wmówić wiele głupot, ot choćby tę ostatnią, że upadek Euro to upadek Europy. Europa to nie waluta, to nie wspólnota pieniądza, to wspólnota wartości, to wspólna (choć często straszna) historia. Europa to wiara, to tradycja płynącą z Chrześcijaństwa, Starożytnej Grecji.
Próbuje się nam sprzedać banał o tym, że my Europejczycy a nie Polacy. Jak nie Polacy to kto? Bez bycia Polakiem nie będę Europejczykiem. W 1920 roku zatrzymaliśmy marsz internacjonalistów na Europę. Beznarodowcy kosztowali przez następne lata dziesiątki milionów istnień ludzkich, w tym setki tysięcy Polaków. W imię międzynarodówki mordowali, sprzedawali wartości, w końcu prowadzili na śmierć siebie i swoich braci.
Górnolotnie to napisane. Prawda. Nie o wielkie słowa tu chodzi. Idziemy zamanifestować na Plac Trzech Krzyży i wspólnie udajemy się pod pomnik Piłsudskiego 13 grudnia o godzinie 18:00. Mamy trzydziestą rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, jednocześnie czas, gdy po raz kolejny ślepi próbują prowadzić wielomilionowy naród ku biedzie. Tak jak Jaruzelski i jego koledzy z PZPR i Wojska Ludowego nie liczyli się z ludźmi i potrzebami społeczeństwa, tak i dziś władza nie za bardzo zaprząta sobie głowę sprawami zwykłych mieszkańców.
Liczą się zagraniczne banki, gospodarka Niemiec, urzędy w Brukseli, Euro. Stocznie u nas mogą upaść, w Niemczech nie mają prawa. Nasi inżynierowie, setki lekarzy, hydraulicy, spawacze jadą za pracą za granicę, dróg jak nie mieliśmy tak nie mamy. Jedyną jaką oddali to ta co pozwoli szybciej za pracą do Berlina pojechać. Porty zablokowane, autostrad co by ze Ślaska pozwoliły do Gdyni towary zawieść brak. Szybciej pojedziemy na Drezno i dalej do Hamburga i Roterdamu.
Na dzień Europy flagi z gwiazdkami powiewają, szkoły na siłę na paradę Szumana ściągają, a na 11 listopada nazywają patriotów faszystami i fałszują przekaz medialny, żeby ludzie się policzyć nie mogli.
Przeżyliśmy Dziennik Telewizyjny i Stan Wojenny to i Tusk Vision Network i Polskie Agencje Propagandy przeżyjemy, ale szkoda tych lat, szkoda energii. Tu żyć trzeba, budować Gdynię, Wielkopolskę, Lublin, Śląsk i cieszyć się.
Szczęśliwie wbrew pozorom, a już na pewno wbrew temu co napisze Urban czy Żakowski bądź Lis, 13 grudnia będzie w tłumie pozytywna energia, dobra zabawa i humor. Choć rocznica smutna - to potrafimy z niej wyciągać odpowiednie wnioski.
13 grudnia godzina 18:00. Plac Trzech Krzyży.
Próbuje się nam wmówić wiele głupot, ot choćby tę ostatnią, że upadek Euro to upadek Europy. Europa to nie waluta, to nie wspólnota pieniądza, to wspólnota wartości, to wspólna (choć często straszna) historia. Europa to wiara, to tradycja płynącą z Chrześcijaństwa, Starożytnej Grecji.
Próbuje się nam sprzedać banał o tym, że my Europejczycy a nie Polacy. Jak nie Polacy to kto? Bez bycia Polakiem nie będę Europejczykiem. W 1920 roku zatrzymaliśmy marsz internacjonalistów na Europę. Beznarodowcy kosztowali przez następne lata dziesiątki milionów istnień ludzkich, w tym setki tysięcy Polaków. W imię międzynarodówki mordowali, sprzedawali wartości, w końcu prowadzili na śmierć siebie i swoich braci.
Górnolotnie to napisane. Prawda. Nie o wielkie słowa tu chodzi. Idziemy zamanifestować na Plac Trzech Krzyży i wspólnie udajemy się pod pomnik Piłsudskiego 13 grudnia o godzinie 18:00. Mamy trzydziestą rocznicę wprowadzenia stanu wojennego, jednocześnie czas, gdy po raz kolejny ślepi próbują prowadzić wielomilionowy naród ku biedzie. Tak jak Jaruzelski i jego koledzy z PZPR i Wojska Ludowego nie liczyli się z ludźmi i potrzebami społeczeństwa, tak i dziś władza nie za bardzo zaprząta sobie głowę sprawami zwykłych mieszkańców.
Liczą się zagraniczne banki, gospodarka Niemiec, urzędy w Brukseli, Euro. Stocznie u nas mogą upaść, w Niemczech nie mają prawa. Nasi inżynierowie, setki lekarzy, hydraulicy, spawacze jadą za pracą za granicę, dróg jak nie mieliśmy tak nie mamy. Jedyną jaką oddali to ta co pozwoli szybciej za pracą do Berlina pojechać. Porty zablokowane, autostrad co by ze Ślaska pozwoliły do Gdyni towary zawieść brak. Szybciej pojedziemy na Drezno i dalej do Hamburga i Roterdamu.
Na dzień Europy flagi z gwiazdkami powiewają, szkoły na siłę na paradę Szumana ściągają, a na 11 listopada nazywają patriotów faszystami i fałszują przekaz medialny, żeby ludzie się policzyć nie mogli.
Przeżyliśmy Dziennik Telewizyjny i Stan Wojenny to i Tusk Vision Network i Polskie Agencje Propagandy przeżyjemy, ale szkoda tych lat, szkoda energii. Tu żyć trzeba, budować Gdynię, Wielkopolskę, Lublin, Śląsk i cieszyć się.
Szczęśliwie wbrew pozorom, a już na pewno wbrew temu co napisze Urban czy Żakowski bądź Lis, 13 grudnia będzie w tłumie pozytywna energia, dobra zabawa i humor. Choć rocznica smutna - to potrafimy z niej wyciągać odpowiednie wnioski.
13 grudnia godzina 18:00. Plac Trzech Krzyży.
Komentarze
zaloguj się aby komentować


