Nasze polskie piekiełko
Ktoś zawołał - hańba, inny wypił piwo, zapalił blanta i stwierdził, że jest śmiesznie, więc na swoim ”fejsie” ogłosił imprezę - demonstrację popierającą usunięcie krzyża spod pałacu prezydenckiego. Później znajomi zaczęli grę w sieci - www.bitwaokrzyz.pl, było śmiesznie.
A obrońcy krzyża nie śmiali się, codziennie tłum dziennikarzy okupował tę małą grupkę zapaleńców. Trzeba było poważnie wyglądać.
A czas płynął, nikt już nie pamiętał, po co tam przyszedł i w ogóle o co ten cały spór. Tylko smutek coraz większy panował w sercach tych którzy uwierzyli, bo przecież ten który zginął na krzyżu chciał pokazać nam Niebo. A tymczasem pod krzyżem ludzie urządzili sobie prawdziwe piekło.
Komentarze
-
-
Pani Katarzyno, ja uważam, że to "piekło" zostało im urządzone.
ale wtrącając nieco odnośnie "Ktoś zawołał hańba, inny wypił piwo zapalił blanta i stwierdził, że jest śmiesznie,wiec na swoim” fejsie” ogłosił imprezę - demonstracje popierającą usunięcie krzyża"Na tę manifestację ktoś ( udajmy, że nie wiemy kto ) wydał pozwolenie... po naćpanych dzieciach można się było spodziewać, ale że w Urzędzie Miasta Warszawy siedzą #@$@%@##, to już mnie trochę niepokoi.
Łukasz Taborski 19.08.2010, 03:28 -
"przecież ten który zginął na krzyżu chciał pokazać nam niebo, a tymczasem pod
krzyżem ludzie urządzili sobie prawdziwe piekło".
Hmm, poetycka powściągliwość, wyważanie akcentów.
Postawa mi bliska, ale...
Najpierw trzeba znać fakty, żeby się ważyć na uogólnienia.
A już zwłaszcza oskarżycielskie i poetyckie.
Trzeba się zsdecydować: albo agitka albo poezja.
Czyli wszyscy tam byli piekielni?
A może MEDIA są zainteresowane w KREOWANIU wizji "polskiego piekła"?
Nie byłem od 3-sierpnia pod Krzyżem Smoleńskim i odetchnąłbym z ulgą, gdyby już "spokój zapanował na Krakowskim Przedmieściu".
Ale coraz więcej relacji świadków pokazuje, że media kłamią i manipulują biorąc stronę przeciwników garstki obrońców.
oto dwie:
http://fronda.pl/pierwszy/blog/noc_pod_palacem_prezydenckim
I po głębokim namyśle biorę stronę "słabszych".
A po drugie, uważam, że ta awantura ma swoje zalety:
Jest papierkiem lakmusowym.
Nieważne po której stoisz stronie, ważne w jakim towarzystwie.
Ja wybieram towarzystwo modlących się, nie podchmielonych, "pride parade like" młodzieńców.
A że to gorsząca awantura?
Faryzeusze też się często gorszyli.
To żaden argument.
Bądź zimny albo gorący.
To argument na rzecz "fanatyków religijnych", którzy pokornie (najczęściej, wiem, że czasem wychodzą z nerw) znoszą obelgi, plucie i zastraszanie, nawet granatem.
Nawet Maria Szyszkowska się ujęła w imię tolerancji. Takie paradoksy.
Życzę dalszego natchnienia poetyckiego.
Krzysztof Rumiński 19.08.2010, 11:05 -
Przypominam, że zanim ten, który zginął na krzyżu - pokazał nam niebo, wcześniej przeszedł piekło na ziemi.
Brygida Pietrzak 19.08.2010, 13:26 -
...deep, pani Katarzyno.
Entropia 19.08.2010, 17:42 -
Wnuczka Żołnierza Wyklętego znowu relatywizuje, znowu szuka prawdy "pośrodku".
Adam Nofel 25.04.2011, 12:22
zaloguj się aby komentować



tak...