Bramka zapachowa
Nowoczesne, demokratyczne i wyedukowane do granic możliwości społeczeństwo - którego po tak wielu latach od tzw. 'przewrotki' nie można było już niczym zaskoczyć - nie znajdowało w porannej prasie ani w newsach internetowych portali żadnych tematów, które mogłyby być kompletną niespodzianką; nie licząc oczywiście typowych dla wszelkich epok sensacji w rodzaju 'krew, pot i łzy'... Trudno też było trafić na jakiś protest społeczny, środowiskowy lub chociaż list otwarty intelektualistów do władz (co podobno dawniej zdarzało się często).
Tym większym zaskoczeniem była niepozorna wiadomość o zainstalowaniu w warszawskim metrze bramki zapachowej, eliminującej tych niedoszłych pasażerów, u których specjalistyczne czujniki wykrywały oznaki wielodniowego niedomycia lub uporczywego używania ubrań wielokrotnego użytku, o cechach zapachowych uniemożliwiających używanie ich w pojazdach komunikacji zbiorowej. Teoretycznie słuszna decyzja władz miasta, podjęta w trosce o dobre samopoczucie kulturalnych i dbających o higienę osobistą pasażerów metra, wzbudziła w całym społeczeństwie mieszane uczucia. Temat stał się bardziej kontrowersyjny w momencie, w którym opozycyjna partia ogłosiła, iż jest to atak na wolność obywateli, którzy z różnych przecież powodów, również ważnych, mogli nie móc często się myć czy korzystać z pralek automatycznych. Głośne stało się powiedzenie posła P., który krytykując decyzję władz Warszawy oświadczył podczas obrad Sejmu: "śmierdzę, więc jestem!"
Prezydent, jak zwykle starający się znaleźć bardziej salomonowe wyjście, łączące przyjemne z pożytecznym, zaproponował aby pasażerowie przepuszczani przez bramkę zapachową wsiadali do wagonów oznakowanych rysunkowymi symbolami, przedstawiającymi sympatyczne zwierzątko zwane 'szopem praczem'. Przy czym zaznaczył, że pozostali pasażerowie także powinni mieć szansę na podróż - w wagonach inaczej oznakowanych. Zwierzątko, symbolizujące wyeliminowanych przez bramkę pasażerów, postanowiono wybrać w telewizyjnym plebiscycie...
Komentarze
-
-
Wszystko się zgadza... oprócz tego, że chyba podeszłaś za bardzo na serio do opowiadania, które jest z przegródki takich bardziej... 'since fiction' :)
Właściwie to powinienem dopisać na końcu, że wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest przypadkowe! Jeśli jeszcze poseł Palikot to przeczyta i okaże się, że ma inne niż mi się wydawało poczucie humoru - to będę się miał z pyszna... :D
Romuald Bartkowicz 06.08.2010, 21:42 -
P.S. - przecież już pierwsza linijka opowiadania jest z dalekiej przyszłości... niestety...
Romuald Bartkowicz 06.08.2010, 21:46 -
Opowiadfanie z dalekiej przeszłości a problem nadal żyje ....
Maria Magdalena Damaszk 10.08.2010, 15:40 -
... z dalekiej PRZYSZŁOŚCI.... :)
Romuald Bartkowicz 10.08.2010, 17:15
zaloguj się aby komentować



Tak na codzień mamy wiele różych własnych spraw do załatwienia czy rozwiązania. Brak często czasu na myślenie o problemach kierownictwa w zarządzaniu naszym najbliższym otoczeniem. Dopiero jak się cosik wydarzy, jak ktoś podejmie jakąś bardziej lub mniej drastyczną decyzję ... sie zaczyna. Zwolennicy - przeciwnicy. I co z tym zrobić ?
Omówiony wyżej temat jest bardziej "śmierdzący" niżby ktokolwiek przypuszczał. Wiadomo, że nie chodzi o spocone osoby wracające po pracy.
Niejednokrotnie już zajmowano się znalezieniem rozwiązań dla tego, tak trudnego tematu jakim jest ubóstwo, długotrwałe bezrobocie, bezdomność często będąca efektem braku przygotowania do nowych realiów gospodarczych. Wykluczenie społeczne ...
Izolacja osób bezdomnych, nietrzeźwiejących bezrobotnych nie jest możliwa z wielu względów. Zakaz, zamknięcie wejścia do metra nie jest tego rozwiązaniem. Służy on jedynie tej części społeczności, której brak świadomości problemu wykluczonych społecznie.
Jaką by nie podjąć decyzję i tak będzie niedobra ... póki problem nie znajdzie rozwiązania.
Jednak, jak mówi Księga mądrości Syracha "nie odmawiaj biedakowi rzeczy niezbędnych do życia..... Nie odpychaj żebrzącego w strapieniu, a od ubogiego nie odwracaj swej twarzy..... nie dawaj sposobności, aby cię przeklinał."