Białorusini więcej nie mogą pić piwo
W miejscach publicznych.
Ustawę uchwalono w lutym i już dwa tygodnie zakaz picia na ulicach jest aktualny. Grzywna wynosi koło $70 przy średniej pensji $340.
Takie podejście białoruskich władz spotkało się z ostrą krytyczną reakcją ludności. Najpierw młodzieży.
Aktualnie w białoruskich miastach jest bardzo mało miejsc, gdzie można pójść na piwo. Za dwa tygodnie mało się zmieniło -- ludzie jak pili piwo na ulicach -- tak i piją, w związku z czym milicja już stwierdziła że będzie karała wszystkich.
Prawdopodobnie że sytuacja się pogorszy znacznie kiedy przyjdzie wiosna i lato. Przez bardzo skomplikowany system podatkowy powstanie nowych knajp i pubów nie jest możliwe. Pozostaje tylko domyślać się o dalszym losie tego antyalkoholowego kroku białoruskiego parlamentu.
Komentarze
-
-
zgadzam się
inna sprawa że władzę mogą tylko zabraniać i karać. przecież nie zezwolą na otwarcie setki prywatnych pubów i restauracji bo bie będą mogli ich kontrolować.
no i grzywna o wysokości jednej czwartej części pensji miesięcznej jest trochę zawielka.
Aliaksandr Pilecki 15.03.2010, 17:14
zaloguj się aby komentować



...przecież i u nas piwa na dworzu pić nie można, na ulicy szczególnie, chyba że ogródek przyknajpiany. No o co chodzi, Białoruś przeca jest europejska, to i dostosowuje się do europejskiego prawodastwa. Że w niektórych tylko aspektach i dla niej wygodnych, to już inna para kaloszy....tyle.......