6 latki w szkole – prosta historia Tosi.
![]()
Ma 6 lat, czyta, pisze tańczy , potrafi nawet liczyć do tysiąca i nie boi się żadnych dużych zwierząt, ale boi się zmian. Mama powiedziała jej, że szkoła jest wielką przygodą, że w szkole dowie się wielu ciekawych rzeczy pozna nowe kraje i ludzi. Tosia się trochę bała, ale mama powiedziała jej, że przecież z nią do klasy pójdzie grupa jej przyjaciół z przedszkola: Antek, Nina , Lusia. Tymczasem machina urzędnicza i bezduszność spowodowały, że Tosia trafiła do klasy z 7- latkami, przecież urodziła się w lutym, to jest wystarczający powód, żeby zabrać jej poczucie bezpieczeństwa i zniszczyć więzi budowane przez lata.
Pisałam podania przed utworzeniem klas, prosiłam , dzwoniłam i nici. W klasie do której miała trafić moja córka jest 28 dzieci, do klasy której została przyjęta 29….
Wierzę, że dyrektor szkoły podstawowej nr. 168 da nam jednak szansę, choć moje codzienne wizyty w szkole nie przynoszą żadnego efektu. Jeśli ktoś kiedyś myślał, że polska szkoła jest gotowa na przyjęcie 6 – latków, to był w błędzie. Mój zaprzyjaźniony Grek Milo Kurtis mówi, że Polska to fajny kraj, ale nie doceniany przez Polaków, to prawda, ale czasami zastanawiam się ile można?
ps. Decyzją Rady Miasta - głosami radnych PO wzrosły opłaty w warszawskich żłobkach i przedszkolach. Ale o tym następnym razem.
Komentarze
-
-
Z NEGACJI W POZYTYW!!! - my na nie od początku! A tu się okazało, żeszkoła świetnie przygotowana na naszą 5latkę. jest nawet sala z basenem kulkowym i ogromnymi kolorowymi, puchatymi klockam wielkości prawie 5latka;). Córka domowa, bezprzedszkolna. Nie zawsze lubi iść do 26osobowej klasy. Chociaż zwykle i tak jest tylko połowa - reszta ma ospę, albo katar itp. Przymuszenie nas jednak i tak irytowało i w każdej chwili byliśmy gotowi na edukację domową, ale córeczka w sumie dobrze się bawi. Ostatnie zebranie i... kolejna wspaniała niespodzianka;) grubo ponad 90% rodziców w 'naszej' klasie, bez względu na zdolności (a jest się czym chwalić!!!! - jakież to czytające i liczące nawet na osi mandrale!!!), wyraziło pragnienie powtórzenia zerówki przez swoje dzieci. My również! Zostajemy siedzieć w zerówce!!! hura!!!!!!!!!!!
Katarzyna Chrzan 27.02.2012, 13:52 -
muszę o tym napisać. a... tak chyba nawet bardziej dla siebie może, bo kto to przeczyta:( dyrekcja szkoły zainteresowała się tą 'dziwną' sytuacją, w której to ponad 90% rodziców 'naszej' zerówki chce powtórzyć ten zerowy proces przedszkolny. wczoraj odbyło się 'specjalne' zebranie, p. Dyrektor, p. Dyrektor, pewna p. pedagog - leciwa wiekiem i doświadczeniem i nasza - postawiona przed faktami pani wychowawczyni (która głównie milczała- i nic dziwnego). A teraz najlepsze, co usłyszeliśmy: 1. pedagodzy wiedzą lepiej, a my rodzice nie wiemy lepiej, czy nasze dzieci powinny byc w zerówce czy w pierwszej klasie (ps. niektórzy rodzice są również pedagogami) 2.oczywiście mamy prawo wybrać, czy chcemy aby nasze dziecko było jeszcze raz w kl. '0', czy w '1'., ale... 3. musimy pamiętać, że pani wychowawczyni, którą przeciez nasze dzieci tak bardzo lubią, będzie uczyła w kl. '1', nieważne, że chęć powtórzenia klasy wyraziło 21 na 25 rodziców. ona idzie za tą 4ką uczniów. 4. podręczniki dla klasy '0' zostaną identyczne i nie będą wymienione na analogiczne tylko np. innej firmy, z innymi obrazkami itp... 5. podsumowanie dyrekcji brzmiało mniej więcej tak: 'oczywiście, macie państwo wybór, ale w związku z powyższym, chcecie TO robić swoim dzieciom?'. ...
Katarzyna Chrzan 23.03.2012, 22:35
zaloguj się aby komentować



Dzień dobry Pani Kasiu. Czy mogłaby Pani napisać do mnie e-mail tak abym mógł Pani odpisać? Może Pani usunąć ten wpis.