Winobranie 2010: gość spod Wawelu
Ujrzałem go. Przyjechał aż z Krakowa. Nieduży, siedzący okrakiem na beczce. Przykucnął na zbiegu trzech ulic, w miejscu gdzie stał osławiony dla zielonogórzan „grzybek”, miejsce schadzek.
Tydzień przed Winobraniem do Zielonej Góry zawitał Bachus, jeszcze nie ten żywy bóg Wina, a posążek z brązu, autorstwa krakowskich artystów Roberta Dyrcza i Jacka Gruszeckiego. Mierzy 2,5 metra, ma pogodną, uśmiechniętą twarzyczkę, nieco wypięty brzuszek, przepasany liścikami winogron, na głowie zaś wianuszek, w którym zagnieździł się, ale to szczegół wpadający w oko jedynie dla wytrwałych obserwatorów, wróbelek. Bóg Wina nie ma żadnych oznak opilstwa. W jednej dłoni trzyma kiść winogron, nieco opadającą na wstydliwe miejsce, drugą zaś podtrzymuje jakieś skrawki rozchełstanego płótna z boku.
Został usadowiony w miejscu szczególnym dla zielonogórzan. W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku istniał jeszcze tu tzw. „grzybek”, poniemiecka stacja transformatorowa przy zbiegu ulic: Kupieckiej, Żeromskiego i al. Niepodległości. Tutaj właśnie był punkt strategiczny: przy „grzybku się umawiały zakochane pary, tu się plotkowało, tu się spotykało przyjaciół, tu również się spiskowało.
Teraz będzie rządził tu Bachus.
Jako pierwsi odsłaniamy także nieco kurtyny na inscenizację korowodu, który ma zamknąć dwunastodniowe Dni Zielonej Góry (4-11.o9., patrz także tekst: „Bachus i św. Urban I na Winobraniu). Reżyser widowiska, dyrektor Teatru Lubuskiego zapowiada prawdziwy spektakl: - Publiczność będzie bawić się wraz z uczestnikami korowodu - zapewnia.
Rzecz jasna, jako pierwszy na głównej ulicy miasta, Boh. Westerplatte pojawi się na ogromnej maszynie Bachus ze swoim orszakiem, czyli z pięknymi dziewczętami. Za orszakiem pojawią się kolejne, też wielkie i długie platformy odwołujące się do odsłon czterech pór roku. W tle muzyka klasyczna, z nieodłącznym Vivaldim i jego „Czterema porami roku”. Toteż będzie wiosna (oczywiście kolor zieleni), lato (słoneczne), jesień (tu pojawią się winiarze) i zima (młodzi chłopcy w bieli). Srebro i biel.
Ciekawostka: na jednej z 14 metrowych platform usadowiona zostanie wiedźma, która kończyć będzie widowisko. Atrakcja: czarownica spłonie na stosie.
Na tym nie koniec. Dla prawdziwych mężczyzn pojawią się akcenty militarne. Zobaczymy ułanów na koniach, a także pojazdy pancerne Wojska Polskiego, czyli słynne obecnie - rosomaki.
Zielonogórzanie oficjalnie przywitają Bachusa w posągu w najbliższy wtorek.
Komentarze
zaloguj się aby komentować



Winobranie już w sobotę. Czekamy na kolejne relacje Panie Zbigniewie :-) Pozdrawiamy :-)