Rasowiec czy dachowiec?
Oswajanie naszego domu zajęło Kicie dokładnie tydzień. Skąd wiem? Bo przez tydzień traktowała moją głowę jako furto matki. Czyli, że dokładnie przez tydzień budziłam się co rano z przednimi łapami kota robiącymi za klapki na oczy, a tylnymi za korki do uszu... Po tygodniu kot zrezygnował z pozycji na poduszce i wyewakuował sie w nogi, co, muszę przyznać, przyjęłam z dużą ulgą. Wtedy też zdecydowaliśmy się zabrać ją po raz pierwszy do weterynarza na szczepienie i wszycie chipa (co jest w Holandii prawie, że obowiązkowe).
Pani doktor zobaczyła tę włochatą kulę futra i stwierdziła, że przynależy ona do rasy maine coon. I pocieszyła nas: "Maincoony rosną do piątego roku życia a ich typowa waga to około 10 kilo". O rany, jak bardzo zaczęliśmy w tym momencie chcieć, żeby nasz kot okazał się jednak dachowcem...
Komentarze
zaloguj się aby komentować


