Pranie kota
Z tego, co dowiedzieliśmy się od organizacji adopcyjnej, Kita przywędrowała do nas z belgijskiej rodziny w stylu Violetty Villas. Rodzina posiadała 37 kotów i zupełnie straciła panowanie nad rozrostem tej liczby. Kiedy tylko się o tym dowiedziano, większość kotów została zabrana i rozdana do rodzin zastępczych. Dla takiego kociaka, jak Kita oznaczało to, że bardzo wcześnie została rozdzielona z matką, która nie zdążyła jej nauczyć różnych podstawowych kocich zachowań. Na przykład prania futra...
I tak mniej więcej trzy razy w tygodniu kot radośnie wracał z toaletowej wyprawy do ogródka sąsiadów gotów zapakować się na kolana któregoś z nas. Natomiast zapach, który się za nią wlókł sprawiał, że ktokolwiek siedział na kanapie, zrywał się galopem, wołał drugie, łapał kota, zanim ten wygodnie umościł się czymkolwiek obitym materiałem. I zaczynało się pranie kota. Znaczy się, zużywanie ton ręczników papierowych, żeby obetrzeć te jej barchanowe gacie ze wszystkiego, co pozostało po jej działalności około-toaletowej. A zostawało sporo... My skakaliśmy wokół niej jak oparzeni (w nos;) a kot z pobłażaniem patrzył na te nasze wyczyny.
Ale któregoś dnia, po mniej więcej pół roku, zauważyliśmy, że Kita nagle zaczęła się myć. I do dziś nie wiem, czy to nasze pranie barchanów tak ją zmotywowało, czy uaktywniły się odpowiednie kocie geny, czy może zadziałał przykład innych kotów z podwórka...
Komentarze
-
-
Śmiejemy sie, że Kita to nasza wprawka do wychowywania dzieci;)
Agnieszka I Łukasz Szóstek 05.03.2010, 14:07 -
Śliczna Kita - wygląda zupełnie jak Maine Coon (a może norweski leśny?) . Pocieszę, że mam w domu maine coona rasowego i
"maine coona" ze schroniska i obu brakuje sporo do 10kg - jeden waży 5 kg a drugi 6kg.Natomiast niestety nie mogę pocieszyć w drugiej sprawie - wychowywanie kotów (czy to w ogóle możliwe?) nie przygotowuje do wychowywania dzieci... ;-)
Maja Zalewska 06.03.2010, 06:30 -
Też myslimy, że jest przepięknym kotem (stąd nazwa tego radia:)))) Podejrzewamy, że jest krzyżówką z norweskim leśnym. Maine coony mają trochę inne włosy w uszach. No i chwała jej za to, że do dziś waży jedynie 4 kilo. A że ma już 3 lata to szansa jest, że do 10-u nie dobije:)))
Zgadzam się też, że kotów wychowac się nie da, choć wydaje mi się, że są one w stanie nauczyć się naśladować pewne zachowania i rytuały właścicieli. Kita na przykład uwielbia chodzić ze mną robić pranie i skądś wie, że idę wstawiać pranie (no i myje się wreszcie jak prawdziwy kot:))) I choć prawdą jest, że wychowywanie dzieci to zupełnie inna para kaloszy, to Kita nietypowo jak na kota domaga się co najmniej 2-óch godzin zabawy dziennie i odpowiedniej ilości uwagi skupionej tylko na niej;)))) Ale, że jest tak nieprawdopodobnym słodziszonem, to jakoś na luzie nam to przychodzi:))))))))))))))))
Agnieszka I Łukasz Szóstek 06.03.2010, 12:55
zaloguj się aby komentować



Brawo za determinację :)