A może zamiast tulipana książkę kucharską?
Co mi po kwiatku... kiedy patrzę na ściętą łodyżkę, mam wrażenie że go to boli... że umiera... i że za chwilkę jego piękno przeminie. Czy nie piękniej wygląda na rabacie... gdy swoim widokiem może cieszyc oczy przez kilka dni? Zamiast kwiatów wolę książkę. Lubię czytac... a po, mogę wysłac w świat, między ludzi... taki łańcuszek.. kto przeczyta, przekazuje dalej :-) Ale takie ulubione, do których często powracam, wolę miec na półce... pięknie oprawione, z tłoczeniami, garbami na grzbiecie... ale oprawa to nie wszystko. Liczy się treśc.
Staropolska kuchnia, wyjątkowe przepisy z kuchni Potockich i Lubomirskich.
Wojciech Wielądko "Kucharz doskonały"
Kucharz doskonały. Pożyteczny dla zatrudniających się gospodarstwem.
Okazując sposób poznawania, rozbierania i sporządzania różnego rodzaju mięsiwa, ryb etc. Przy tym naukę dając przezorną o mocy, czyli wyśmienitości warzywa i ziół oraz o wyborze i onychże używaniu,Tudzież robienia Wódek, Likworów, Syropów, Ciast i Cukrów. Z francuskiego przetłumaczony i wielą przydatkami pomnożony przez Woyciecha Wielądka. Edycya druga poprawiona. W Warszawie 1786 r.Nakładem i Drukiem Michała Grolla, Księgarza nadwornego J.K.Mci
Antoni Teslar "Kuchnia polsko-francuska"
Reprint oryginału wydanego w Krakowie, nakładem autora w 1910 roku.
Autor buł kuchmistrzem ś.p. J.E. Namiestnika Andrzeja Hr. Potockiego w Krzeszowicach. Jest to zbiór wykwintnych przepisów wraz z przykładami z przednich rautów i balów z życia wyższych sfer.
Komentarze
- zobacz starsze komentarze 7
-
-
Moje danie nie jest szybkie, ale jakie pyszne :-) Też sprawdzone. Bardzo lubię robic pierogi, bawi mnie to i relaksuje :-)
A to przepis na pierogi Hrabiego Tyszkiewicza
Usiekac po równo grzybków gotowanych i szynki tłustej, dodac cebulki smażonej, soli, pieprzu i jajko. farsz włożyc w maleńkie pierogi i podawac z rozołkiem. :-)
smacznego :-)
Iwona Knechta 07.03.2010, 12:26 -
I kobiety w Radiu Wnet też gotują :) a ja lubię naleśniki z serem, żurawiną, orzechami, czekoladą... mhhmmm :) Nie ma to jak eksperymentowanie w kuchni :) ciekawe co powiedziałby na to Makłowicz ?:)
Katarzyna Matusz 07.03.2010, 13:11 -
Kasiu to przednia myśl...idź dalej tą drogą...już trzymam kciuki...idąc do kwiatkowa...
Pani IWONO miłego dnia.
Zofia Wojciechowska 07.03.2010, 13:21 -
Dziękuję Pani Zofio :-)
Nie wiem, co powie na to Makłowiecz, ale za dwa tygodnie spytam o to Piotra Bikonta, bo mam zaproszenie do Badowa :-)
Przy okazji historia z mojego życia :-)
Od czasu do czasu od przyjaciela dostaję upolowanego bażanta. Rosołek z niego przedni, ale mięsko, chocby się gotowało dniami i nocami twarde jak zmrożona guma do żucia :-( Co by powiedział Makłowicz, gdyby dowiedział się, że to mięsko arystokratyczne wrzuciłam do maszynki i zmieliłam i zrobiłam z niego farsz do pierogów? Wielądko w grobie się przewrócił, Grześ Łapanowski z Kuchni. TV tylko się uśmiechnął, napuiszę Wam co powie Pan Piotr :-)
Miłego dnia wszystkim :-)
Iwona Knechta 07.03.2010, 14:25 -
Iwonko, bardzo mi odpowiadają twoje tłuściutkie przepisy :))
Ewa Wiktoria Redel 07.03.2010, 17:28 -
...walkiria, no coty, tłuste przepisy, a pfuj, łe, jak tak można. Straszne.
A nie lepiej wziunć ugotować ryżu, ale nie takiego rozciapkanego. Wsypać do naczynia żaroodpornego, na to zetrzeć jabków, coby przykryć warstwę ryżu, puniej znowu ryż i ponownie jabłka. Wersja light mówi o jednej warstwie. Na górę kilka kawałków maseła lub margaryny. Posypać cynamexem. My sypiemy całe mnoostwo. Przykryć i do piekarnika na 30-40minut. Jak są jabłka przetarte i rozwekowane to 20minut starczy.
Zajadać się podając z cukrem i śmietaną. Ale nie obżerać się przeokrutnie, gdyż należy zostawić siłę na numerki-jelonki i fikołki różnopozycyjne w parach, celem wypocenia nadmiaru enegrii wcześniej pochłoniętej. Ło, tak powiem....i tyle....
Adam Czaplarski 07.03.2010, 19:42 -
Ładam, co ty mi proponujesz?! :((( Tfuj tfuj
Ewa Wiktoria Redel 07.03.2010, 21:08 -
Wiktoria, w takim razie ja w zastępstwie... Podaję przepis na nietypowe, tzw. 10-godzinne ciasto drożdżowe. Robi się prawie samo i zawsze się udaje :)
4 całe jaja i 2 szklanki cukru utrzeć (można tłuczkiem, można mikserem) dodać rozpuszczoną (ale schłodzoną do temperatury pokojowej) kostkę 200 g świeżego masła, wlać pół litra mleka i wkruszyć 5 dkg drożdży (dobrych, pachnących). Pozostawić tę 'breję' w w niecałkiem przykrytym naczyniu na 10 godzin, w miejscu które jest w mieszkaniu najcieplejsze. Trzeba pamiętać o zasadzie użycia składników o temperaturze pokojowej, a nie zimnych, z lodówki... Po owych 10 godzinach dodać 1 kg mąki (zwykłej albo tortowej), dodać szczyptę soli, ew. paczkę rodzynek, ew. jeszcze 2 łyżki oleju słonecznikowego (podobno potem ciasto jest wilgotniejsze), porządnie wymieszać, a wyrobić na gładką masę można robotem (mikserem). Starczy tego na dwie formy średniej wielkości, napełnione do połowy wysokości.
Wstawić trzeba do piecyka z nastawioną na 90 stopni temperaturą (grzanie góra + dół), na ok. 1 godzinę, ale przy lekko uchylonych drzwiczkach (trzeba włożyć np.puste pudełko od zapałek w szparę). Ciasto ma urosnąć do wierzchu ale nie ponad, bo może trochę później spłynąć. Drzwiczki zamknąć, temperaturę przestawić na 200 stopni i jeszcze piec na rumiano ze 25-30 minut. (Sprawdzian patyczkiem - ma być suchy!). W zależności od właściwości piecyka te czasy mogą być inne, np. 45 min. + 40 min., trzeba sprawdzić. Najsmaczniejsze po wystygnięciu, na drugi dzień. Starcza najwyżej na pół dnia... Na Dzień Kobiet wykonują faceci. Też im się udaje :)Romuald Bartkowicz 07.03.2010, 23:44 -
.
Radio Wnet 10.03.2010, 20:19
zaloguj się aby komentować



To ja się pochwale, że prowadzę bloga z moimi ulubionymi przepisami (wiele z nich to obiad w 20 minut:) i wszystkie osobiście sprawdzone i zaaprobowane przez mojego męża jako nadające się do powrórki. I na świateczne sniadanie do łóżka polecam kanapkę z brie, orzechami i miodem (przepis podpatrzony w mojej ulubionej knajpce w Brukseli, gdzie mieszkałam przez pół roku):
bagietka albo chleb razowy
Sposób przyrządzenia:oliwa z oliwek
delikatny ser brie (zbyt ostry 'pogryzie się' z miodem)
garść orzechów włoskich lub laskowych
płynny miód najlepiej o dość ostrym smaku
1.Bagietkę można podawać na gorąco (zaraz po upieczeniu), można też ją zrumienić na tosta. Chleb razowy powinien być po prostu świeży.
2. Pieczywo lekko pokropić oliwą i na wierzch położyć grube plastry sera brie.
3. Ser pokryć orzechami (dość gęsto) i polać miodem.