Fryzjerskie fascynacje...
W piątek byłam u fryzjera... Niby nic w tym dziwnego, w końcu żem kobieta z krwi i kości i takie przybytki odwiedzac mi wręcz wypada. No więc jestem u fryzjera, mydlą mi głowę... i częstują... nie kawą, tylko własnej roboty nalewką. Ale jaką!!! Miód w gębie!!! Jak nas było z 8, tak rozpracowałyśmy karafkę... a ile nagle tematów do rozmowy się pojawiło, a wszystkie ciekawe i wszystkie chciały coś od siebie :-) Tak więc spędziłam miło popołudnie, koafiur zrobiony pierwszorzędnie, bo z nieudawanym współczuciem wysłuchałam mojej Pani o niewdzięczności facetów, w kieszeni trochę pusto się zrobiło ale za to moja pamięc wspomagana lecytynką wzbogaciła się o tyle przepisów na różnego rodzaju nalewki, na zorganizowane wyjazdy w celu nauczenia się dzielenia miąska świńskiego, robienia kiełbasek i kaszanek, wyjazdów na winobranie lub winospijanie etc.. Dalszych szczegółów nie zdradzę :-) I nagle okazało się że świat jest piękny i pełny przyjaciół.
Kobietki z całego świata, gdy macie dołka, gdy ogarnie Was zwątpienie, gdy poczujecie się samotne... zapraszam do fryzjera :-)
A to przepis na tę wyborną nalewkę w skrócie: pokrojoną pigwę zmieszac z pokrojonymi pomarańczami i cytrynami (ze skórką) zasypac cukrem i z miesiąc poczekac na sok. Sok zlac i wymieszac ze spirytusem (w proporcjach dowolnych, zależy kto jaką moc lubi) a owoce zalac wódką i znów poczekac z miesiąc. W tym czasie dla zdrowotności popijac tą z sokiem, która po kilku dniach powinna już się przegryźc. Po miesiącu, a nawet po dwóch... można zlac tą z owoców... do butelek lub jeśli towarzystwa Ci u nas dostatek to zaprosic ich wszystkich na nalewkową ucztę.
Podobne przepisy można znaleźc w książce kucharskiej W. Wielądka Kucharz doskonały http://www.zeta-ars.pl/kucharz-doskonaly-w-wieladko.html?soteshop=8e3c205d111b87858611b091a7f1284e
pozdrawiam
Komentarze
-
-
Po tej nalewce, nawet szok pofryzjerski niestraszny :))))
Ewa Wiktoria Redel 14.03.2010, 19:09 -
Hmm, ciekawe, w salonach męskich nie podają ani nalewek, ani przepisów...
Grzegorz Wasowski 14.03.2010, 21:40 -
Panie Grzegorzu, bo nasz zakład fryzjerski na Hożej jest wyjątkowy :-) z innego świata i z innej epoki :-) pozdrawiam
Iwona Knechta 16.03.2010, 15:57
zaloguj się aby komentować



...moja Pani też ma podobne przepisy na nalewki. Mamy nawet kilka i z pigwy też. Tyle z nas takie pijaki, że już od trzech lat stoi i czasami, od wielkiego dwona się wypije kieliszeczek i zapomina się o tym na ponownie kilka tygodni.....no i tyle....