Nihil novi
W telewizji pokazali gdzie debata była taka: „Jak będzie wyglądała Gwatemala za 3 lata?”.
Tymi słowy z piosenki Jacka Kleyffa podsumować można zakończoną debatę kandydatów w wyścigu o fotel prezydencki. Szumnie zapowiadana debata Jarosława Kaczyńskiego i Bronisława Komorowskiego była niezwykle mizerna i drętwa. Jej sposób nie podobał mi się pod żadnym względem. Prowadzące program trzy dziennikarki(parytety, parytety!:)) wśród których brylowała Monika Olejnik, gdyż jej dwie koleżanki poczuły się onieśmielone już w trakcie drugiego pytania. Czego nowego się dowiedzieliśmy?
Polityka socjalna: wg Kaczyńskiego nie może być wysepek dobrobytu i oceanów biedy. W jego oczach jest Polska A i Polska B i z tym należy skończyć. Hmm… czyżby posłowie, senatorowie, biznesmeni i biskupi katoliccy powinni się obawiać? Innym razem okazało się że Polska jest jednak jedna. Komorowski licytował się dowodząc czego to on i jego Platforma nie zrobili dla Polski w przeciwieństwie do PiS Kaczyńskiego. Taaaak, i jedni i drudzy radzili krajem, czego efekty widać jak na dłoni.
In vitro: niegdyś, bawiąc w Olsztynie, na murze obok haseł „W trumnie Baltony będziesz wyglądał jak żywy”, „Jesteśmy silni- KGB” znalazło się i „Plemnik też człowiek”. Od tragiczności po śmieszność: wg prezesa Kaczyńskiego człowiek jest człowiekiem… Jest katolikiem i to winno wystarczyć za odpowiedź. Związki tej samej płci? Są łamaniem obowiązującej w Polsce Konstytucji… Może i jakieś paragrafy za to grozą? Komorowski mętnie krążył wokół tematu twierdząc iż każdy miałby wybór jeśli będzie uważał że nie kłoci się to z jego światopoglądem gdy In vitro będzie jedyną szansą na posiadanie potomstwa. O tym co będzie gdy lekarz odmówi zabiegu In vitro powołując się na swój światopogląd-0 ani słowa. Za to wiele pan marszałek mówił o potrzebie kompromisu, takim jak w kwestii aborcji. Sądzę że kobiety oglądające debatę wyciągnęły wnioski z tej wypowiedzi. Oczywiście obaj konsultują się w tych sprawach z klerem katolickim. A z kobietami?
Rozdział Kościoła od Państwa: dla Jarosława Kaczyńskiego nie ma czegoś takiego jak Polska bez Kościoła, wszechobecnego kleru i biskupów pouczających wszystkich. Innej Polski nie ma. Ciekawa hipoteza, tyle że nieprawdziwa. Komorowski jak zwykle kluczył i lawirował. Bez swego zdania i bez wyrazu.
Emerytury i przywileje emerytalne: Kaczyński jest za ich utrzymaniem, głównie z powodu… niskich płac w tych sektorach uprzywilejowanych… Nie sądziłem ze oficerowie WP, służb specjalnych czy Policji zarabiają tak marnie iż muszą to rekompensować im przywileje emerytalne! Rozumiem już dlaczego były biskup polowy WP Sławoj Leszek Głódź ma tak wysoką emeryturę, która mu się tak na marginesie w ogóle nie należy. Komorowski również jest zdania że podziały istnieć muszą, pracujący zaś będą równi i równiejsi.
Umowa gazowa: Komorowski mówi o umiarze i konieczności zawierania długoterminowych umów o dostawy gazu. Tylko z Rosji, a jeśli gaz łupkowy w Polsce po podpisaniu umowy z Rosją jednak się u nas odnajdzie? A tym niech się martwią Amerykanie którzy zajmą się eksploatacją… Kaczyński chce dywersyfikacji dostaw gazu do Polski, sen o Norwegii i jej zasobach gazowych ciągle trwa, utopijna wizja trwa od czasów kolacji AWS- UW. Jak najdalej od „Ruskich”. Taki jest program Kaczyńskiego. Właśnie PiS i premier Kaczyński były wspierającymi polski kapitał i przedsiębiorców. Obaj panowie licytowali się(Komorowski operował cyframi obrazującymi różnice w inwestycjach za rządów PiS i PO). Jeden mądrzejszy od drugiego. Nie wyjaśnili panowie jak to jest że najbardziej lukratywne kontrakty państwowe otrzymują ciągle ci sami ludzie…
Polityka zagraniczna i bezpieczeństwo: Kaczyński chce zmienić zasady współpracy z Rosją by uniknąć sytuacji jaka miała miejsce po tragedii smoleńskiej, czyli bałaganu i zaniechań. Prezes nie ma kandydata na stołęk szefa BBN… Komorowski uważa że Polska zrobiła wszystko by wyjaśnić przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem i byśmy zaufali i zawierzyli Rosjanom bezgranicznie. Panie marszałku, tak jak ufali jej nasi przodkowie po 1945?
Czy mamy sprawne wojsko: Komorowski jako były szef MON nie mógł przyznać że polska armia to czysta amatorszczyzna w której roi się od oficerów- karierowiczów poklepujących po plecach kapelanów licząc, słusznie zresztą, na szybki awans. Podkreślał swoje zasługi w resorcie kiedy nim kierował. Oczywiście w misjach mamy uczestniczyć; jak zatem wygląda deklaracja której autorem jest Komorowski że gdy zostanie prezydentem wycofa polskie wojska z Afganistanu? Kaczyński coś tam słyszał o kiepskiej kondycji polskiej armii, jest za utrzymaniem dotychczasowych nakładów na wojsko. Obaj panowie nie poruszyli tematu Ordynariatu Polowego. Wolno im.
Białoruś: Kaczyński ma plan kombinacji dotychczasowych metod układania stosunków z naszym sąsiadem. Zmartwiony z powodu rezygnacji ze stanowiska marionetkowej Andżeliki Borys która za polskie pieniądze zwiedziła kawał świata, ale Łukaszence nie podskoczyła gdyż była za mała na byłego dyrektora kołchozu… O losach Białorusi prezes chce dyskutować z Rosją….Dlaczego tak rzekomo ciemiężonych Polaków prezes nie sprowadzi do kraju? Komorowski chce by problem Białorusi był nie tylko naszym, polski problemem,, ale całej Unii. Komorowski szczyci się też podpisaniem w Kużnicy Białostockiej podpisanym porozumieniem ze stroną Białoruską o przekraczaniu granicy. Dlaczego nie powiedzieli kiedy zostaną zniesione wizy bądź opłata za nią radykalnie spadnie?
Polityka z międzynarodowa: z Rosją pojednanie bez wymachiwania szabelką, ze Stanami zaś … Mądry Komorowski po szkodzie? Kaczyński, niechętny strukturom i prawie Unii, w niej szuka ostoi i pomocy. Oczywiście w kolejce za Kościołem. Doskonałe relacje z USA to dla Kaczyńskiego priorytet, zatem o wycofaniu polskiego kontyngentu można zapomnieć gdy Kaczyński zostanie prezydentem.
Ochrona miejsc pracy, prawa pracy, umowy o pracę…. Ceny będą bacznie obserwowane(czyżby powrót do gospodarki planowanej???) , większe nakłady za naukę, otoczenie opieką młodych, podwyższenie najniższej krajowej- tak radykalnie jak za rządów PiS… Kto silniejszy ten lepszy- tą zasadę odrzuca Jarosław Kaczyński.
Komorowski uznał że zgodę można zbudować, widzi możliwość współpracy z opozycją. Hmm… z SLD? Niepotrzebne wojny, psucie polityki zagranicznej… Potrzebne jest 5 lat spokoju( czyli Komorowskiego) i wtedy to ruszą podwyżki płac, budowy autostrad i cholera wie czego jeszcze… Dobrze że panowie uścisnęli sobie dłoń na wizji, żaden jednak nie powiedział widzom że jako prezydent może doprawdy niewiele.
Komentarze
-
-
Pan ma chyba antykatolicką obsesję..
Dominik Jabs 28.06.2010, 02:37 -
Obsesja- wedle tak lubianej ostatnio Wikipedii- rodzaj zaburzeń lękowych, wyrażający się występowaniem irracjonalnych myśli i impulsów, którym towarzyszy przekonanie o ich niedorzeczności i chęć uwolnienia się od nich.
Ja jestem wolny od wielu niedorzeczności.Tych których Pan się boi, lęka ich ale w nie wierzy:)
Paweł Krysiński 28.06.2010, 22:13 -
Choćby taki fragment: "dla Jarosława Kaczyńskiego nie ma czegoś takiego jak Polska bez Kościoła, wszechobecnego kleru i biskupów pouczających wszystkich", to jest jak najbardziej wyraz obsesji rozumianej jak najbardziej potocznie.
Dominik Jabs 29.06.2010, 18:43
zaloguj się aby komentować



Pan ma chyba antykatolicką obsesję...