Może już dość tej biedy?
Gazeta Wyborcza zamieściła wywiad z Pawłem Poncyliuszem, rzecznikiem prasowym sztabu Jarosława Kaczyńskiego - http://wyborcza.pl/1,75515,8079523,Bylismy_sami__goli_i_weseli.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=961608 . Z przykrością przeczytałam, że na pytanie GW :
"Liczycie na elektorat socjalny. Rozumiemy, że PiS akceptuje nowe warunki lewicy: podniesienie pensji minimalnej o blisko 400 zł, karta seniora, podwyżki rent i emerytur?"
Pan Poseł odpowiada:
"Kaczyński uważa, że również te grupy o najmniejszych dochodach powinny korzystać z owoców wzrostu gospodarczego. Jeśli chodzi o pensję minimalną (obecnie 1317 zł), myślę, że trzeba będzie określić ścieżkę dojścia do ok. 1700 zł.
Choć wiąże się to z pewnym ryzykiem. Pracodawcy kombinują, jak ten wymóg ominąć: dają trzy czwarte etatu, pięć ósmych etatu itd. Sprawa jest bardziej skomplikowana."
Bardzo przygnębiające. Najgorzej zarabiający bez końca mogą czekać, choć wszyscy się nad nimi jakoby "pochylają"? Postawię tezę, że w sposób wyjątkowo niewybredny się pochylają, skoro od lat najniższe wynagrodzenie nie sięga nawet 50 % średniego wynagrodzenia (obecnie ca 3400 zł/m-c). Ścieżki planowały chyba wszystkie ekipy rządowe i żadna tych 50 % nie osiągnęła.
Ja nie widzę przeszkód by to zmienić i najniższe wynagrodzenie określić (w ramach "ścieżki") od zaraz na 50 % wynagrodzenia średniego. Co z tego, że pracodawcy "dadzą 3/4 etatu"?! Jeśli pracodawcę nie będzie stać, by pracownika zatrudnić na cały etat za ca 1700 zł/m-c, to go zatrudni na 3/4 etatu za 1300. Czemuż kosztem tak wielu nadskakiwać jedynie pracodawcom? Pracownik wcześniej wróci do domu i zajmie się np dziećmi, albo znajdzie sobie dodatkowe zajęcie, np jeszcze 1/4, czy 1/2 etatu za dodatkowe pieniądze. Czemu dochody pracodawcy mają być ważne, jeśli dochody pracownika są nieistotne lub mogą być aby-aby. Gdzie tu równość praw?
Umówmy się, że obecny i od dawna pielęgnowany trend w sprawie najniższego wynagrodzenia dowodzi bezwzględności wobec wielu pracowników, w tym i budżetowych. Tak, tak, budżet to największy pracodawca.
Uznałam za konieczne się w tej sprawie wypowiedzieć skutkiem raportu jaki dane mi było dziś czytać w sprawie bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce. Pozornie bez związku, ale nie do końca, gdyż o ile liczba ofiar śmiertelnych na drogach wskutek wypadków transportowych spada:
- 2007 r. - 5583
- 2008 r. - 5437
- 2009 r. - 4572
o tyle liczba osób, które decydują się na samobójstwa rośnie:
- 2007 r. - 3530
- 2008 r. - 3964
- 2009 r. - 4324
tu zainteresowani znajdą źródło tych informacji - http://www.wnp.pl/blog/6_266.html .
Okropne. Nie jest niemożliwe by wśród osób, które zdecydowały się na ten tragiczny krok nie było powodowanych bardzo trudną sytuacją materialną! Polecam - http://www.rp.pl/artykul/17,444442.html .
Polecam rownież - http://lewica.pl/?id=21966
Komentarze
-
-
Może być tak, że pracodawcy zatrudnią pracowników na np. 3/4 etatu lub pół, a pracownik i tak będzie pracował cały etat, albo i więcej. A wszystko po to, żeby mniejsze składki ZUS odprowadzać i mniejsze podatki.
Renia Optymalna 02.07.2010, 00:20 -
Możliwe. Z drugiej strony (pierwsze skojarzenie), gdyby tak rozumować to Dekalog nie mógłby się upowszechnić, ani przetrwać do dziś, ba nie dotrwałby i godziny. Idąc dalej cały system prawny jest narażony na łamanie, więc lepiej by go nie było? Łącznie z drogowym, itd?
Idzie mi o to, że Państwo nie może kosztem jednych obywateli sprzyjać - uczciwszy uszy - chytrości drugich, bo to nie fair.
Teresa Stachurska 02.07.2010, 01:01 -
Oczywiście. Najważniejsze aby przepisy były prawidłowe, a osoby nieprzestrzegające je zawsze się znajdą. Liczy się najbardziej dobro tych, którzy mają najgorzej..
Renia Optymalna 02.07.2010, 01:56 -
Oczywiście. Najważniejsze aby przepisy były prawidłowe, a osoby nieprzestrzegające je zawsze się znajdą. Liczy się najbardziej dobro tych, którzy mają najgorzej..
Renia Optymalna 02.07.2010, 01:56 -
W Holandii - http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=3220
Teresa Stachurska 02.07.2010, 10:10 -
Trzeba wspomnieć jeszcze i to, że niskie pensje pracowników podcinają gałąź na ktorej siedzą pracodawcy. Jeśli pracowników nie stać, by kupić, to komu pracodawcy chcą sprzedawać? Upadające zakłady pracy są tego dowodem.
Teresa Stachurska 02.07.2010, 10:15 -
O, siedemiuset tysięcy firm jest mniej - http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=kraj&name=3222 . Internet to potęga.
Teresa Stachurska 02.07.2010, 11:22 -
Do poprzedniego wpisu - http://www.racja.org.pl/content/view/768/1/ . Brawo RACJA.PL
Teresa Stachurska 02.07.2010, 18:38
zaloguj się aby komentować



Może być tak, że pracodawcy zatrudnią pracowników na np. 3/4 etatu lub pół, a pracownik i tak będzie pracował cały etat, albo i więcej. A wszystko po to, żeby mniejsze składki ZUS odprowadzać i mniejsze podatki.