Z perspektywy Holandi
cynamon29 pisze:
2010-08-29 o godz. 14:23
"wiesiek59 pisze:
2010-08-28 o godz. 21:41
the mentor pisze:
2010-08-28 o godz. 22:03
Zgadzam się w pełni z waszymi przemyśleniami, a o czym to świadczy ?
Ano , właśnie…
Patrząc z boku, żyjąc w innym niż polskie , środowisku już 25 lat,
śmiem twierdzić że powiedzonko: “Polak mądry po szkodzie ” jest
i chyba jeszcze długo będzie ” sensum i meritum” funkcjonowania
tego społeczeństwa między Odrą a Bugiem.
Niespotykany nigdzie indziej ,swoisty infantylizm społeczny, brak
tolerancji, swoista zaściankowość społeczeństwa w Polsce szczerze mnie
dziwi.
Prosty przykład: w czasach komuny, pomimo obostrzeń w wyjazdach
za granicę, Polacy jednak wyjeżdżali i krążyli po całym świecie.
Wydawało by się że, powracając do Kraju przywiozą ze sobą
“kaganki oświaty”, wzorce demokracji i tolerancji na wzór tych
lepszych, już sprawdzonych dróg do normalności życia społecznego.
Tymczasem okazuje się że po dwudziestu latach od przełomu, od
upadku systemu komunistycznego, Polacy nadal tkwią w jakiejś
społecznej malignie, nie wszyscy oczywiście, ale duża część narodu.
W tym samym czasokresie , tuż za miedzą , inny naród
świetnie dostosował się do nowych reguł społecznego funkcjonowania.
Mówię tu o DDR - owcach.
W czasach komuny oni nie jeżdzili nigdzie (z wyjątkiem krajów tzw.
“demoludu” czyli do Bułgarii, Czechosłowacji, do nas itd.).
Jeżdzili po swoich ulicach najczęściej Trabantem, ci ważniejsi Wartburgiem
lub Śkodą. U nas w tym czasie jeżdżono już wszystkimi markami
samochodowymi tego świata (pamiętam że bodaj w 1983 roku
Polska była na trzecim miejscu jeśli chodzi o ilość posiadanych
Mercedesów po RFN i USA).
Po upadku Muru Berlińskiego, DDR -owcy w miarę szybko zaakceptowali
nowy system i do niego się dostosowali (mimo w dalszym ciągu
dużej “ubożności” w stosunku do tzw. starych landów i dużego bezrobocia w landach nowych). Mają zdrowy system opieki społecznej, normalną
służbę zdrowia, w miarę skuteczny system emerytalny itd., itd.
Wracając do sedna sprawy - jest w naszym narodzie jakaś
“siła nieczysta”, jakieś fatum, może tzw. karma, które nie pozwalają
pobranych, pozytywnych nauk wcielić w życie - zarówno prywatne
jak i społeczne.
My z katastrofy lotniczej (komunikacyjnej) zaraz robimy “śmierć
męczeńską”, z powodzi (zjawiska naturalnego) “karę boską” (za co ?).
Nasi kierowcy, wiedząc że w weekend będą nasilone kontrole
drogowe, jak by się zmówili i jeżdżą po pijaku (kiedy to piszę,
przyłapano już ok. tysiąca - a ile jeszcze złapią ?).
Polacy chodzą do kościoła, który powinien być ostoją moralności i uczciwości ludzkiej, tego tam się powinni uczyć i tak postępować.
A jest odwrotnie.
W Holandii ludzie do kościoła nie chodzą, mają zalegalizowaną
marihuanę i haszysz, ale rower pozostawiony pod latarnią bez
zabezpieczenia, znajdą w tym samym miejscu nawet po tygodniu.
Wydaje mi się że nasz naród, w 95 procentach katolicy, czerpie
swoją podwójną moralność z przykładów odgórnych, z miejsc
w których się modlą. Widząc podwójne morale proboszcza (obok
kościoła plebania, pod nią nowe Volvo lub Lexus, Mercedes zaś
na plebanii pomoc żeńska proboszcza, a jednocześnie jego
kochanica) postępują jak on.
Skoro jemu, słudze bożemu, “Szef” zezwala na taki styl życia,
to i mnie małemu żuczkowi też wybaczy .
Przykład idzie z góry, naśladujemy tzw. autorytety a jak mówi
stare powiedzonko: “ryba psuje się od głowy”, ano i mamy efekt
końcowy, na wzór i podobieństwo.
Religie są mi obojętne (no może z wyjątkiem buddyzmu który
cenię za humanizm i poszanowanie wszystkiego co żywe oraz
głębię ducha tej wiary - bóg jest we mnie a nie gdzieś na niebieskich chmurkach ).
Nie lubię jednak, nie toleruję religii tylko takich które głoszą :
“nasz bóg jest większy niż wasz”.
To już nie jest religia , to już jest dyktatura , cienka ale jakże
szkodliwa (zwłaszcza w skali Narodu) grożna demagogia !
Przeciętnemu Polakowi trudno sobie wyobrazić życia innego,
w innym stylu , niż to propaguje KK, instytucja chora i zdemoralizowana do szpiku kości, a to może być bardzo niebezpieczne.
Bo za brak wyobrażni, za brak innego alternatywnego postępowania, społeczeństwo nasze może w stosunkowo krótkim czasie ulec
totalnej degrengoladzie .
Powtórzę za Stephenem Kingiem:
“bóg zawsze karze nas za to, czego nie umiemy sobie wyobrazić”.
No to może jednak warto spróbować użyć odrobinę wyobrażni ?
Może warto “przenicować” wpajaną nam obłudę i kłamstwa ?
Może wtedy nikt nam nie ukradnie roweru , stojącego od tygodnia
pod latarnią, jak w Holandii .
Może tak zacznie się budować zdrowe, trzeżwo myślące społeczeństwo.
“Rejtanizm” już dawno nie jest w modzie.
Pozdrowionka" - http://passent.blog.polityka.pl/?p=744#comment-175521
Polecam:
- http://andsol.blox.pl/2010/08/Robole.html
- http://pytania.wordpress.com/2010/08/26/swippzin/
- http://www.rp.pl/artykul/528653.html
- http://www.obserwatorfinansowy.pl/2010/08/24/kotecki-ofe-nie-stac-nas-na-taki-gadzet/
- http://www.zabieblota.info/index.php?option=com_content&view=article&id=46&Itemid=34
Komentarze
- zobacz starsze komentarze 2
-
-
oooo i sporo Pani czyta...? hmmm
Pawel Manelski 02.09.2010, 05:19 -
Nie wiem, ale mogę się dowiedzieć.
Czy to będzie wykorzystane na jakoś?
Za, czy przeciw?
Komu?
:)
Just kidding!
Krzysztof Rumiński 02.09.2010, 12:09 -
Pani Tereso,
Co do linka:
Muszę powiedzieć, że coraz gorsze Pani podaje.
Takiego grochu z kapustą, jak pani profesor Madzi, dawno nie czytałem.
Zupełnie, jak pogaducha przy kawie;
Rzeczy słuszne z bzdurami przemieszane.
Skutki z przyczynami, pół konia, pół zająca.
Jeśli to ma być wizytówka NeoWprost, to żaaaal.
I co będzie z nagrodą Kisiela?
Będzie następna zadyma, czy po cichu nagrodę przejmą mentalni spadkobiercy tych, których Kisiel całe życie zwalaczał?
Eeeech. Pani madzia niektóre rzeczy właściwie opisała. Tylko nie zauważyła, że siebie samą opisuje.
Ale dobre i to.
Krzysztof Rumiński 02.09.2010, 12:20 -
Coś a'propos "państwa duńskiego": @ wg - http://passent.blog.polityka.pl/?p=746#comment-176032
Teresa Stachurska 02.09.2010, 14:53 -
Wiem, że na linki ani na oczywistości (bo każde z nas ma inną), z Panią nie wygram, ale w rewanżu za Kuczyńskiego, któremu napisałem, daję Wildsteina:
http://blog.rp.pl/wildstein/2010/09/01/w-sferze-naiwnej-oczywistosci/
Krzysztof Rumiński 02.09.2010, 15:14 -
Może się spodoba - http://pytania.wordpress.com/2010/09/01/lemmus-lemmus/#comments :)
Teresa Stachurska 02.09.2010, 21:56 -
Panie Krzysztofie, zaniosłam na blog Pana Wildsteina link do tekstu @ Telemacha ( pytania.wordpress.com ), bo w komentarzach (u P. Wildsteina) trafiłam na lemingi, czyli mógł się powyższy artykuł przydać. No i mój link znikł. Ponowiłam, nuż do dwóch razów sztuka, i skopiowałam przed kolejną moderacją na pamiątkę, gdyby dwa nie było szczęśliwą liczbą:
Teresa Stachurska napisał:
Your comment is awaiting moderation.03 września 2010 at 13:28
Wklejałam dziś tutaj dla “lemingów” tekst w ich sprawie - http://pytania.wordpress.com/2010/09/01/lemmus-lemmus/ , ale… znikł. Czyżby skutkiem moderacji? Jako co? Za mało elegancki (agresywnie obraźliwy?), czy groźny jakoś/inaczej?Zabawne, bo się nie obruszam, gdy ktoś przyniesie mi link do tego (NIEPOPRAWNE BRONISŁAW WILDSEIN ) bloga na mój blog, jak też u Telemacha link do “Niepoprawnego” nie został usunięty.
Teresa Stachurska 03.09.2010, 15:40 -
Powyższe na stronie red. Wilsteina się nie ukazało ;)
Za to u Telemacha (Ogólna teoria wszystkiego ) jest taki komentarz:
"porcelanka powiedział/a
Wrzesień 3, 2010 @ 7:44 pmTwoje przemyślenia Telemachu skłaniają do kilku wniosków:
1. Lemingów jest więcej.
2. To przerażające z punktu widzenia konserw, że lemingów jest więcej.
3. Przypuszczalnie lemingi głuche są na pobrzękiwanie konserw.
4. Konserwy nie są w stanie wydać nowych dźwięków, które być może znalazły się w polu słyszenia lemingów.
5. Wszystko wskazuje, że wymachiwanie ostrymi językami przez konserwy lemingi biorą za manifestacje lęku i gniewu. Uparcie omijają felerne tereny.
6. Konserwy nie rozumieją i nie starają się zrozumieć lemingów. Uważają, że są na tyle apetyczne, że lemingi same do nich przyjdą.
7. Lemingi nie jedzą konserw, choć niektóre próbują je podgryzać. Konserwy chętnie zapuszkowałyby lemingi.
8. Nadprodukcja blachy często zwiastuje schyłek imperiów. "
Teresa Stachurska 04.09.2010, 00:21 -
"Bo to jest tak, że jak publicysta ma ojca działacza KPP, żydowskie pochodzenie, opozycyjną przeszłość i nazwisko zaczynające się na M, to jest on człowiekiem marnym, w zasadzie żydowskim agentem kominternu. A natomiast gdy ma ojca działacza KPP, żydowskie pochodzenie, opozycyjną przeszłość i nazwisko zaczynające się na W, to jest on nasz chłop i prawdziwy Polak. I żadnych on linków nie potrzebuje bo ma rację wbudowaną na stałe."
Pani Tereso,
To Pani cytat.
A teraz mój komentarz:
1) Wildstein (a może tylko jego moderator) zemścił sie na Pani, (Bogu ducha winnej, przyznaję) za moje krzywdy u Bobika. Ja tam też jestem "nieosobą".
2) Powyższe zestawienie faktów o dwóch potomkach Żydów z KPP w moim pojęciu dowodzi zupełnie czego innego:
Mianowicie: To nie jest antysemityzm czujnie wykryty przez Bobika, tylko walka z podłością, (antypolonizmem, brataniem się z komunistami, kłamstwem, niszczeniem wolności słowa) niepotrzebne skreślic, albo niczego nie skreślać.
A z drugiej strony popieranie uczciwości intelektualnej, prawdomówności,niezależności, wierności ideałom młodości, dociekliwości w dopadnięciu morderców przyjaciela i ich wspólników.
Pani jednak uświadamia mi straszną rzecz.
Otóż miałem nadzieję, że W. przynajmniej ze wzglkędu na swoje żydowskie pochodzenie ma trochę "taryfe ulgową" u swoich byłych przyjaciół.
No i jemu trudnio zarzucić antysemityzm.
Podobnie, jak np. Antoniemu Zambrowskiemu.
Ale Pani spowodowała, że zaczynam się bać.
To Wildstaina też będą niszczyć?
Juz niszczą? To jest horribile dictu, pisowski?!
Czyli każdy człowiek, nieco tylko odbiegający od obowiązującego standardu jazzowego, wyznaczanego, nie wiedzieć gdzie, to pisowiec?
Matko, toz mi się przypomina PRL w postaci czystej!
W. ma antysocjalistyczne poglądy!
Tym niemniej, za niezaakceptowanie Pani niezbyt dowcipnego cytatu, w imi9eniu pana W. wstrętnego pisowca, uroczyście przepraszam.
Ukłony.
Komentator "antysocjalistryczny". :)
Krzysztof Rumiński 06.09.2010, 23:29
zaloguj się aby komentować



Magdalena Środa - http://www.wprost.pl/ar/207286/Warto-pomarzyc/
Panie Krzysztofie, wie Pan może ile wynoszą w Holandii zasiłki rodzinne oraz na co wystarcza najniższe wynagrodzenie?
Pani Entropio :) , to co wyżej to przegląd. Sporo czytam.