Tadeusz Bartoś o uczuciach religijnych
Na stronie "Studia Opinii" opublikowano artykuł Tadeusza Bartosia pt "Czy można obrazić uczucia religijne?" - http://alfaomega.webnode.com/news/tadeusz%20barto%c5%9b%3a%20czy%20mo%c5%bcna%20obrazi%c4%87%20uczucia%20religijne-/ . Czytałam go wczoraj, dziś natomiast w związku z nim zaskoczyła mnie opinia:
Kartka z podróży pisze:
2010-08-28 o godz. 13:29
"Narciarz2 z godz. 06:20
Uważaj, cytując Bartosia wchodzisz na niebezpieczną drogą. To już
nie poprawnie polityczne - w ramach systemu - dyskusje o krzyżu i
polityce. Zaczynasz dotykać niebezpiecznej istoty problemu. Piszesz
o soli tej ziemi czyli tzw “zwykłym człowieku”, poczciwym prostaczku,
którego można w glorii prawa okraść, oszukiwać, zaorać robotą,
utrzymywaqć w stanie socjalnej wegetacji ale nie wolno naruszać
istoty jego poczciwości czyli dziecięcych emocji zastępujących
intelekt. Nie wolno im sprawiać przykrości. Bartoś a w ślad za nim Ty
wchodzicie na drogę Proudhona, Bakunina i Kropotkina. No bo gdy
zabierzesz im te infantylne, emocjonalne iluzje to czym wypełnisz
pustkę w ich duszach? Co im dasz równie krzepiącego w zamian?
Pozdrawiam" - http://passent.blog.polityka.pl/?p=744#comment-175448 .
Adresat odpowiedzi tymczasem nie udzielił, ale czytania nie brakuje.
Polecam:
- wiesiek59 godz. 12:13 - http://passent.blog.polityka.pl/?p=744#comment-175444
- http://andsol.blox.pl/2010/08/Paranoja-2.html#ListaKomentarzy
- http://pytania.wordpress.com/2010/08/11/ku-pokrzepieniu-serc-ambiwalentne/
- http://www.youtube.com/watch?v=-EK9dQamYag
Komentarze
zaloguj się aby komentować


