Daleka prowincja
jasny gwint pisze:
2010-08-29 o godz. 20:06
"Kartka z podróży, 17.36. Przeczytałem dopiera dziś wywiad z Panem Jarosławem Klebaniukiem i muszę stwierdzić, że takie coś mogło ukazać się tylko na dalekiej prowincji i tylko przez przeoczenie w GW. Żadne tzw wolne medium warszawskie wywiadu tak obrazoburczego z naturalnych względów cenzury wewnętrznej by nie przepuściło. A tak przejdzie bez echa..." - http://passent.blog.polityka.pl/?p=744#comment-175544 , na co otrzymał rychłą odpowiedź:
Kartka z podróży pisze:
2010-08-29 o godz. 21:26
"Jasny Gwincie
Małe sprostowanie - Wroclaw, bo mówimu o wywiadzie wrocławskiego naukowca dla wrocławskiej GW nie jest daleką prowincja. Daleką prowincją w odniesieniu do Wroclawia może być Warszawa i Kraków.
Wrocław jest już w kulturowej orbicie kosmopolitycznego Berlina."
Ponadto polecam - http://wyborcza.pl/1,76842,8288011,Znajdz_mi_go.html?utm_source=Nlt&utm_medium=Nlt&utm_campaign=878496
oraz wspomniany wyżej wywiad z psycholegiem społecznym dr Jarosławem Klebaniukiem - http://wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,8305926,Z_dawnej__Solidarnosci__pozostal_tylko_szyld_i_aparat.html
Komentarze
zaloguj się aby komentować



"
w Atlancie 11 sierpnia br. 30.000 ludzi stało trzy dni w kolejceby zdobyć formularz na dopłaty do czynszu - przy ponad 30 stopniowym upale, 20 osób zabrano do szpitala, 62 otrzymały pomoc lekarską.
Bogaty kraj, to USA? I tyle biedaków w jednym mieście? Obama ponoć w ciągu dwóch lat urzędowania podwoił dług państwowy."
autor: nana, data nadania: 2010-08-26 21:46:45 - http://lewica.pl/forum/index.php?fuse=messages.22270