Wiecej debat: górą Napieralski?
Debata telewizyjna która z inicjatywy władz TVP(czytaj: PiS) odbyła się wczoraj miała na celu przekonać Polaków że z dziesiątki kandydatów w wyścigu p prezydencki fotel liczy się tylko jeden. Prezes oczywiście. Nie zaproszono szóstki z góry wskazując im miejsce w szeregu; jak chcą mogą sobie debatować, ale nie w gmachu na Woronicza lecz nieopodal na stacji Metra Wierzbno. Powód nieobecności podczas debaty jest banalnie prosty: panowie kandydaci nie zostali zaproszeni, planktonu się nie dostrzega, więc… Mimo wysiłków pomysłodawcy debaty celu nie osiągnęli, Jarosław Kaczyński nie przekonał, Bronisław Komorowski nie zrejterował i zaproszenie przyjął. Tym samym stratedzy PO wytrącili z ręki PiS jedyny majaczący na horyzoncie argument- tchórzostwo marszałka. Jak widać Joanna Kluzik- Rostkowska potrafi być czasem przekonywująca ; kierownictwo PO pozostało głuche na jej apele by uspokoić posła Palikota, ale z chęcią przyjęło zaproszenie swego kandydata do debaty. Tan wypadł jednakże, delikatnie mówiąc, zdecydowanie poniżej oczekiwań.
Zwycięzcą wczorajszej potyczki niespodziewanie okazał się szef SLD Grzegorz Napieralski. Dla jednych to zaskoczenie, dla jego zwolenników zaś było to do przewidzenia. Młody polityk przyćmił całą trójkę czyli Jarosława Kaczyńskiego, Bronisława Komorowskiego i Waldemara Pawlaka. Prezes Ludowców wyglądał jakby za chwilę miał się rozpłakać… Jego twarz coraz bardziej kojarzona jest z klęską PSL która zagląda zielonej koniczynce w oczy. To że ta nastąpi w nadchodzący weekend wiedzą wszyscy, w nadchodzących parlamentarnych również kokosów nie będzie… Komorowski i Kaczyński czują się znakomicie w towarzystwie swoich wiernych pretoria an, wpatrzonych w nich i im schlebiających. W gronie politycznych rywali i bez wyreżyserowanego na swój sposób widowiska gubią się bardzo.
Debata nie wniosła nic nowego na scenę polskiej polityki poza kilkoma interpretacjami jej wyniku: dziś po raz pierwszy od dawien dawna rzuciłem okiem na publiczną TVP i dowiedziałem się ze zwycięzcy nie było. Albo wczoraj coś przeoczyłem, śniło mi się lub nie jestem podatny na informacje przekazywana przez „niezależnych” dziennikarzy od których w mediach publicznych aż się roi. Czyżby wyznacznikiem ich oceny był młody wiek Grzegorza Napieralskiego, rzekomy brak doświadczenia nie tylko na stanowiskach rządowych, ministerialnych ale też i w polityce? Od kilku już tygodni media toruńskie z niepokojem obserwują poczynania Napieralskiego i tzw. Nowej Lewicy któro widzi ze na lewej stronie sceny politycznej rodzi się przywódca; nie mamisynek którego za rękę chcieli prowadzić Aleksander Kwaśniewski wespół z Leszkiem Millerem i Józefem Oleksym. Po dobrym wyniku wyborczym Napieralskiego starzy działacze Lewicy którzy ją skompromitowali będą mogli szukać innego zajęcia. Może w PiS?.. A ten wynik nie jest niemożliwy, gdyż Bronisław Komorowski robiący oko w stronę wyborców Lewicy( m.in. poprzez wysunięcie propozycji prof. Marka Belki na fotel szefa NBP, już przegłosowany przez Sejm)poprze swoje wpadki z każdym dniem blaknie. Jeśli redaktor naczelny tygodnika „Fakty i Mity” twierdzi że nie zagłosuje na Napieralskiego lecz Komorowskiego nie oznacza to że zrobią tak i wyborcy lewicowi.
Szóstka kandydatów na wieść o tym że nie zaproszono ich do debaty zagrzmiała oburzeniem co dali dowód w swoich wystąpieniach i spotach reklamowych.
Andrzej Lepper oznajmił iż urodził się w Polsce, tu się ożenił, wychowuje potomstwo i wnuki. Poza tym Balcerowicz musi odejść!
Janusz Korwin- Mikke w TVP widzi samych złodziei i klakierów. Dlaczego płacze zatem że go przez lata nie zapraszali do debat i wystąpień ?
Andrzej Olechowski nadal chce jawić się jako kandydat niezależny, dlatego ani on ani wspierający go Dariusz Rosati nigdy już nie zawitają do pewnego banku w stolicy przy ul. Królewskiej.
Marek Jurek łkający dziś że tak perfidnie wczorajszą debatę w celu promocji wykorzystał Grzegorz Napieralski zastanawia się nad zmianą imienia i nazwiska. Miałby się nazywać Jerzy Marek.
Kornel Morawiecki zdradza pomysłodawców debaty, ale ich nie ujawnia. Z pewnością są to ci sami którzy zorganizowali obrady Okrągłego Stołu i nie dopuścili go do profitów w 1989 roku. Da się to rozwiązać poprze Kwadratowe Biurko.
Bogusław Ziętek, niegdyś zagorzały prawicowiec i wróg Lewicy dziś jawi się jako jej kandydat. Co będzie jutro i pod jaką banderą? Pod Egidą kabaretu?
Komentarze
zaloguj się aby komentować


