Kaczyńskiego droga donikąd
Dwie matrony, Rostkowska jeszcze kilka miesięcy temu wydawała się być pierwszą po prezesie, druga hołubiona jeszcze przez ś.p. Lecha Kaczyńskiego. Dziś obie już nie na marginesie, dziś i stamtąd przepędził je Kaczyński ku uciesze twardogłowych w PiS. Czasy się zmieniają, ewoluuje sam prezes, twardogłowi zaś mają się w najlepsze. Jeszcze dziś w prasie spotkałem tytuły ze Kluzik- Rostkowska gra na przesilenie w PiS. Cóż, może sobie grać teraz do woli, ale już nie w orkiestrze w której dawała do zrozumienia że chętnie byłaby jej dyrygentem lecz solo. A solo w polskiej polityce to można…
Jakubiak, Rostkowska- kto będzie następny, kto obawia się dnia jutrzejszego i kto może już pakować manatki? Kaczyński wie co robi; zewsząd słyszy głosy ze pora na powiew świeżości, nowego i zwrócenia się ku grupie „gołębi”, czyli łagodnego skrzydła w partii. Zapomnieli ci wszyscy że partia to nie poszczególni posłowie, działacze czy samorządowcy. PiS=Kaczyński. Kto tego nie zaakceptuje i się nie pogodzi skończy tak jak dwie posłanki. Kilka lat temu młody gniewny, Zbigniew Ziobro, poczuł się na tyle mocny że zaczął prowadzić własną politykę. Po kwarantannie w Brukseli zrozumiał że nie tędy droga i sam nic nie zwojuje. Inaczej postąpił Marek Migalski. Jeszcze buta i brak pokory w nim, jeszcze krytyka pod adresem prezesa i partii, ale… czy przed wyborami do Europarlamentu Migalski będzie taki sam, gdy w oczy zajrzy mu widmo utraty intratnej posadki? Sam reelekcji nie wywalczy, pozbawiony poparcia Kaczyńskiego i PiS skończy jak kilka lat temu Dariusz Rosati którego SLD w wyborach nie wystawiło. Mimo że jestem oponentem Kaczyńskiego jego ruch mnie nie dziwi, ale oczekiwałem degradacji Rostkowskiej po porażce w wyborach prezydenckich. Dostała od prezesa sporo czasu by przemyśleć pewne sprawy i czas ten zmarnowała, a szalę przechyliło niedawne sejmowe głosowanie o In vitro gdy posłanka głosowała przeciwko projektowi klubowego kolegi Bolesława Piechy. Czyli sprzeciwiła się i jemu, i Kaczyńskiemu, i Rydzykowi, i Kościołowi a tego się nie wybacza. Jakubiak z kolei murem stała za przyjaciółką i spotkała ją taka sama kara. Cierpcie obydwie zda się mówić Kaczyński i jego doradcy…
Mnie cieszy fakt że Jarosław Kaczyński podjął taką a nie inną decyzję. Tym samym dał znak że PiS idzie ostro na prawo, przyjęcie w swe szeregi konserwatystów z Polski Plus nie było przypadkiem lecz przemyślanym krokiem. Kaczyński analizuje wszystkie możliwe scenariusze, bierze pod uwagę i taką ze ktoś wystąpi przeciwko niemu i zyska poparcie. Jeśli już ma coś takiego nastąpić, niech będzie to lider najbardziej betonowy, konserwatywny i skostniały. Żadna tam Kluzik- Rostkowska! To liberalna dusza która pasowałaby do Palikota, gdzie jej do PiS! Skręt na prawo to brak pomysłu na przyszłość, rozpaczliwe granie na uczuciach radiomaryjnego elektoratu. Nie udało się grać katastrofą smoleńską, nie udało się wcisnąć bajek o sprzedajnych i zakłamanych mediach( przy forowaniu innych, niezbyt rzetelnych), nie uda się zwyciężyć w wyborach samorządowych, nie udało się rozbić rosnącej w siłę PO, nie udało się wykończyć politycznie Palikota, rządu, premiera, odgryza się Lewica… Cóż więc zostało Kaczyńskiemu jak nie ślepe i głuche trzymanie się Kościoła, wczepienie w biskupią sutannę? To droga donikąd, PiS nie wyzwoli się już spod kurateli Kościoła, jest jego twarzą i z ni utożsamiany. A jego rola spada, spadnie nikt tego nie powstrzyma. Wraz z nim stoczy się Jarosław Kaczyński, ale nie będę z tego powodu smutny. Polska i Polacy poradzą sobie bez niego, PiS i bez Kościoła.
Zamierzałem wstawić plik audio, ale natrafiłem na jakieś kłopoty
Komentarze
-
-
Jaka tam z Kaczyńskiego prawica. Na pewno nie gospodarcza. Obyczajowa chyba też nie - w końcu zdecydowanie nie stawał przeciw in vitro i aborcji. Trzeba pamiętać, że pierwszą partią Kaczyńskiego było Porozumienie Centrum. Czyli coś, co sądząc z nazwy, miało być czymś podobnym do obecnej Platformy Obywatelskiej, partią centrową - dla wszystkich wyborców i ze zdolnością koalicyjną na prawo i na lewo. (Zresztą "Prawo i Sprawiedliwość" to też taka nazwa "centrowa", która nie określa przynależności do prawicy lub lewicy) Kaczyński został na prawo raczej "wypchnięty" przez bieg wydarzeń niż sam tam świadomie przeszedł.
Grzegorz Słowiński 06.11.2010, 15:56 -
@Adam Nofel Szanowny Panie, dekalogi p. prezesa są dla jego wyznawców i wyborców. Frustratów proponuję poszukać wśród rozhisteryzowanych osób niegdyś pikietujących pod Pałacem:)
PAn jest po spcyhologii, psychiatri?...:)))
Paweł Krysiński 07.11.2010, 11:44
zaloguj się aby komentować



A ja wstawię plik, nie tylko audio ale video: http://niezalezna.pl/artykul/niezalezna_tv_archiwum/31394/1
konferencja prasowa Pana JK nt. wyborów do samorządu, w tym dekalog samorządowca.
Tutaj program dla każdego województwa: PiS jako jedyna ma plan rozwoju każdego województwa : http://www.pis.org.pl/dokumenty.php
Bez przemysłu pogardy jaki uprawia autor tego wpisu ("wczepienie w biskupią sutannę, rozpaczliwe granie na uczuciach radiomaryjnego elektoratu") Ale rzeczowo i nowcześnie będziemy zmieniać Polskę w duchu wspólczesnego patriotyzmu (R.Szeremietiew) epitety zostawiwszy frustratom w rodzaju Pawła Krysińskiego.