07 zgłoś się, 007, agent Tomek...
Mieszkanie pod jednym dachem z kobietą niesie za sobą zarówno wady jak i zalety. Dzięki obecności kobiecego stworzenia nie mającego bladego pojęcia o polityce dopiero niedawno zdałem sobie sprawę że dobrze się stało że od lat stronię od szklanego odbiornika. Beznadziejne seriale wenezuelskich produkcji, denne quizy a la otwarta linia prowadzone przez sztuczne lale które charakteryzuje kilkuminutowy monolog i szereg innych produkcji wpadających w ucho jeśli akurat siedzę przy laptopie bez słuchawek.
W ubiegłym tygodniu jak i na początku bieżącego częstym gościem przeróżnych programów ( nie znam tytułów, proszę wybaczyć) był Weronika Marczuk- Pazura. Rzut oka na babskie czytadła złudzeń nie pozostawia, Weronika króluje i w prasie… Postać raczej znana nie tylko z uwagi na dawny związek z aktorem Cezarym Pazura. Pani Weronika jest jedną z kobiet które odniosły tzw. życiowy sukces. Mniejsza czy z pomocą wpływowego i popularnego męża czy tylko przy wytężonej własnej pracy, dociekać tego nie zamierzam. Otóż Marczuk- Pazura gdzie tylko może reklamowała swoją książkę „Chcę być jak agent” łkając wszędzie jak to została perfidnie wykorzystana przez agenta służb specjalnych. A jakże, Tomka Małeckiego czy jak tam się as nazywa gdyż co do tego sama Weronika ma poważne wątpliwości. Wydawnictwa Weroniki nie czytałem i nie zamierzam tego robić gdyż podobne historie jestem w stanie sam napisać co potwierdza znajoma która zapoznała się z dwoma rozdziałami tworzonej przeze mnie historii( za jakieś 10 lat powinna trafić na rynek)))). Co w książce się znajdzie można się domyślać, bez wątpienia będzie to dramatyczna historia wplątanej w tajemnicze rozgrywki przez CBA celebrytki którą zniszczyć usiłował agent służb specjalnych. Poprzez łapówkę którą Weronika uznała za pożyczkę… Weronika jawi się dziś jako ekspert służąc radą i pomocą jak rozpoznać agenta, na jakie szczegóły zwracać uwagę i na co jeszcze mieć baczenie by nie dać się podejść cichociemnemu. Zapewne twórczość Marczuk- Pazury zakupi pewna pani wątpliwej urody o nazwisku Sawicka której nie zastanowiło że kręci się wokół niej, robi maślane oczy i całuje młodszy od niej o epokę facet. Gdyby robił umizgi do takiej Joasi Muchy to co innego…
Wczoraj domu wariatów ciąg dalszy. Oto przemówił sam agent Tomek udzielając wywiadu prawicowemu portalowi i.. lawina ruszyła. Gdzie superbonda nie ma! Znajoma publicystka śmieje się sugerując że strasznie imć pana agenta przycisnęło, chyba brak kasy mu doskwiera skoro biega od jednego tytułu do drugiego. Przypominam sobie czasy sprzed miesięcy gdy pewne media kipiały z oburzenia na tygodnik „NIE” który jak większość tytułów zamieścił zdjęcie Tomka z czarnym paskiem na oczach, ale tuż obok zamieszczając fotkę oczu agenta. Kto chciał mógł sobie ułożyć układankę. Wrzask się podniósł wtedy ze ho ho! Ujawniono twarz agenta, grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo! Głupawka jakiej nie było od dawna. Minęło kilka miesięcy, szczęśliwy dziś emeryt Tomek gości na okładce „Newsweeka” dzieląc się uwagami że kobiety które rozpracowywał interesował tylko forsa. Spostrzegawcze odkrycie; w końcu korupcją zajmowała się instytucja w której pracował, co więc zatem miało interesować wytypowane przez Mariusza Kamińskiego kobiety? Sex z agentem? Kto wie, tyle że w Polsce sexu przed- i pozamałżeńskiego zabrania Kościół katolicki… Dziś nikt nie mówi ze agentowi grozi niebezpieczeństwo, że dawni zdradzeni koledzy z grup przestępczych wezmą na nim odwet widząc twarz dawnego kumpla który okazał się wtyką polskich służb. O co chodziło zaś Tomkowi? Czy aby nie zasmakował w życiu w luksusie na koszt państwa i dziś nie może żyć w inny sposób a nie pozwala na huczne życie emerytura? Agent chwali b. szefa biura, Mariusza Kamińskiego ( zapomniał skomentować zachowanie dawnych funkcjonariuszy którzy szybko dostosowali się do służby u nowych panów) pod którego dowództwem czuł się doceniany, silny i bezpieczny im żali się że nowy szef CBA, Paweł Wojtunik, nie skorzystał z jego usług , a mógł wykorzystać wiedzę i doświadczenie przy szkoleniu młodych agentów. Zapewne w uwodzeniu wiekowych posłanek…
Komentarze
zaloguj się aby komentować


