Jak zacząłem wysiadywać jajko
Z żoną należymy do tzw. pokolenia 1200. Wielka radość z dlugooczekiwanego dziecka jednak została zmącona. Co po macierzyńskim?
Urlop wychowawczy - zaproponowała żona - 400 zł z kawałkiem zasiłku, to jednak za mało aby przeżyć we trójkę z moją pensją. Pół etatu - ale nie dość, że pracodawca musi się zgodzić, to jeszcze nie wolno pracować na poprzednim stanowisku. W naszych realiach, marzenia jedynie...
Żłobek, pomysł jak szybko przyszedł, tak szybko upadł - "człowieku, chcesz zrobić krzywdę na całe życie dziecku"?
Opiekunka, tak. Pracuję w domu i dodatkowo opiekunka za 700-800 bądź więcej. Nie kalkuluje się.
Cóż przyjemne z pożytecznym. Zostałem sam na sam z maluchem. Gdy śpi - pracuję, potem jak żona wróci, dopiero mam czas pracować. Czy żałuję? Nie. Pieniądze może mniejsze, ale po co pieniądze bez radości i śmiechu dziecka?
Komentarze
zaloguj się aby komentować



...pinwiny przeca też się opiekują swoim jajkiem, no chyba że to są pingwiny z madagaskaru, choć w jednym z odcinków też się takowym opiekowali. Na swój sposób oczywista......tyle......