"Z teczki niepoprawnego optymisty"
Ten niezły tutuł jest jednak nie mój... jego autorem jest Jan Jekiełek - felietonista kanadyjskiego, polonijnego "Nowego Kuriera". Jest to mój dawny znajomy, od którego e-mail z 2008 roku odnalazłem ostatnio przypadkiem. Przysłany w załączniku felieton nie zestarzał się na tyle, żeby nie można go było zacytować a uważam, że warto bo jest interesujący (przepraszam za brak polskich znaków):
* * *
Z TECZKI NIEPOPRAWNEGO OPTYMISTY - FROM FILES OF THE NOTORIOUS OPTIMIST
Cos nowego o komunikacji grupowej - Some News On Group Communication
Artykul ten zajmuje sie paroma nowosciami dotyczacymi tylko „powazniejszej” komunikacji grupowej, gdzie autorzy sa scisle ziendtyfikowani. Przykladem „niepowaznej” komunikacji grupowej jest komunikacja anonimowa (patrz rozne forum lub czaty internetowe), gdzie nieznani osobnicy plota co chca na wszelkie mozliwe tematy. Rowniez wykluczone sa tu zagadnienia dotyczace komunikacji patologicznych stosowanych dla makabrycznych celow socjalnych na przyklad przez rozne strony w Jugoslawii, Libanie czy tez nie tak dawno w Kosowie. Komunikacja grupowa w tym artykule przedstawiona jest w formie przykladow w kategori efektywnosci, czyli komunikacja „dobra” lub „zla”.
Przypomnijmy sobie, ze komunikacja miedzyludzka jest efektem setek tysiacy lat rozwoju od zarania ludzkosci i odzwierciedla taktyki prowadzace do sukcesu rasy ludzkiej. Niezaleznie od tego, czy sie z tym zgadzamy czy tez nie, uzywamy genetycznie zakodowanych zachowan takich jak emocje, unikanie ryzykownych sytuacji, ucieczka lub walka w razie zagrozenia, nadmierna pewnosc siebie, plotkowanie, stereotypowanie, dazenie do uzyskania najwyzszego statusu lub bezpieczenstwa w strukturach spoleczniej lub organizacyjnej hierarchii.
Zauwazmy, ze kazda komunikacja nalezy do spektrum informacji zawartej pomiedzy „absolutna” prawda i klamstwem we wszystkich mozliwych odcieniach. Pomiedzy prawda i klamstwem znajduje sie obszar selektywnego przemilczania prawdy, po angielsku „white lies” czyli „biale klamstwa”, uzywane w celach manipulcyjnych, gdzie przedstawiamy tylko prawdy wygodne dla nas a ukrywamy reszte. „Bialym klamstwem” jest motywowanie pracownikow do bardziej wydajnej pracy ukrywajac fakt, ze firma podjela juz decyzje aby ich wkrotce wyrzucic.
Przykladami „bialych klamstw” sa czesto zdjecia, n.p. obecny kandydat na prezydenta Barack Obama w turbanie lub byly prezydent Bill Clinton w mycce, sugerujace ze pierwszy jest muzulmaninem a drugi zydem.
Pelnymi „bialych klamstw” sa propagandowki filmowe, na przyklad Michael Moore’a „Farenhait 9/11” lub „Sicko”, ten ostatni pokazujacy jako wzory do nasladowania idealne „darmowe” systemy ochrony zdrowia na Kubie i w Kanadzie.
Komunikacja grupowa przeznaczona jest na ogol dla okreslonej audiencji, a wiec jest zawsze w jakims stopniu wybiorcza.
Komunikacja populistyczna
Wybory kandydata partii Demokratycznej na prezydenta USA. Senator Barack Obama obiecuje, ze po wygranej prezydenturze wynegocjuje korzystniejszy dla robotnikow uklad wolnego rynku w Polnocnej Ameryce (Kanada, Meksyk i USA). Kanadyjski premier Steven Harper ostrzega, ze Kanada w takiej sytuacji zazada zmian na korzysc dla Kanady, na przyklad usuniecie klauzuli priorytowej na dostawy kanadyjskiej energii do USA. Rzecznik Obamy sklada wizyte w kanadyjskim konsulacie i zapewnia, ze Kanada nie ma sie co przejmowac, „to tylko taka retoryka przedwyborcza”. Prasa to roztrabia, przywodca NDP Jack Layton krytykuje Harpera w amerykanskiej CNN, wybucha skandal kanadyjskiej ingerencji w wybory amerykanskie, Harper przeprasza i obiecuje sledztwo w sprawie przecieku informacji. W miedzyczasie obietnice rewizji NAFTY cicho znikaja z portali partii Demokratycznej; na portalu Obamy to teraz tylko obietnica rozmow z przywodcami Kanady i Meksyku aby zapewnic interesy robotnikow amerykanskich. Powyzsze jest przykladem zlej komunikacji, bonus dla przeciwnika ktory beda to eksploatowac w nastepnych osmiu miesiacach pozostajacych do wyborow prezydenckich w Ameryce.
W powyzszym przykladzie zademonstrowany jest przyklad politycznej komunikacji populistycznej, gdzie wyrazne klamstwo dla mas jest nastepnie uzupelnione drobnym wyjasnieniem dla ograniczonej audiencji, ktorej masy albo nie zauwaza, nie chca zauwazyc lub nie rozumieja, a po ujawnieniu poprawki nastepuje masa klopotow, ktorych nie mozna sie pozbyc.
Komunikacje populistyczna mozna natychmiast rozpoznac po jej ladunku emocjonalnym. Komunikacja wyrazajaca skrajne postawy jest rowniez pelna emocji i przez to jest mocno ograniczona, bo trafia glownie do zwolennikow i przeciwnikow, ktorzy na nia odpowiedza w podobny sposob wyrazajac postawy przeciwne.
Komunikacja „ze wstydem”
Zona kandydata na prezydenta mowi: „Po raz pierwszy moge byc dumna z bycia Amerykanka” (czyli dotychczas sie raczej wstydzilam). Kandydat na prezydenta mowi: „pamietajmy, ze caly swiat sie na nas patrzy” (zrobimy duzo aby byc zaakceptowanymi). „Wstydze sie za swojego prezydenta...dzialanie prezydenta popsulo opinie o Ameryce/Polsce” (stwierdzenia wielu liberalow w Ameryce i w Polsce). Komunikacja wstydu, nie wiem dlaczego typowa dla skrajnych liberalow, jest nabytym w dziecinstwie przypisywaniem wlasnych kompleksow innym, i moze sluzyc do komunikowania sie z podobnie niedojrzalymi osobnikami (mozna powiedziec wybiorczo efektywna); jest przykladem ogolnie zlej, bezuzytecznej i drazniacej innych komunikacji grupowej.
Komunikacja dwukanalowa
Yasser Arafat znany byl z tego, ze po angielsku brzmial rozsadnie i przyjaznie, a po arabsku radykalnie inaczej, czesto bardzo wrogo. Bardziej umiarkowana forma komunikacji dwu- (a czasem wiecej trzy- i wiecej kanalowej) jest komunikacja krajow ojczystych z diaspora (emigrantami). Oficjalnie rzady krajow ojczystych kochaja diaspore, natomiast faktycznie nie moga sie oprzec pokusie kontroli i popieraja tylko frakcje im przychylne, a w sytuacjach lokalnych po prostu ludzi uznanych za przyjaznych, stad tajne „czarne listy” niepozadanych organizacji emigrantow i ich przedstawicieli. Doprowadza to czesto do smiesznych wpadek, jak na przykladzie Polonii ostatnia wizyta ministra Sikorskiego w Ottawie, gdzie wykluczono ze spotkania z ministrem przedstawicieli lokalnego Kongresu Polonii w Kanadzie. Czy tez oficjalne potepienie (na portalu Ministerstwa Spraw Zagranicznych) organizacji Polonii poludniowo-amerykanskiej (a w niej znana jest postac Jana Kobylinskiego, otoczona kontrowersja bezpardonowych wypowiedzi i rzuconych na niego ciezkich oskarzen, na pewno wymagajacych ustalenia prawdy); bez prostego uzasadnienia wyglada to wrecz groteskowo tak, jakby rzad sie na nich obrazil. Rowniez smieszne jest utajnione poparcie nieznanych nikomu (z wyjatkiem garstki wtajemniczonych) organizacji-widm w stylu „Martwych Dusz” Czechowa, o wielkich nazwach za to bez realnych czlonkow, ktore nie tylko udaja, ze istnieja, ale ponoc dzialaja i podejmuja rzadowych oficjalow czy tez przedstawicieli wladz i instytucji z kraju. Sa to przyklady niepotrzebnie zlej komunikacji powodujacej nieufnosc diaspory i powstawanie szkodliwych plotek, domyslow i podejrzen dotyczacych szerokiego wachlarza spraw, zaczynajac od intencji i konczac na finansowaniu.
Komunikacja dobra: otwarta, rzeczowa
„Dobra” komunikacja cechuje sie tym, ze jest bardziej otwarta i rzeczowa od „zlej” pokazanej powyzej na trzech wybranych przykladach. W obecnej sytuacji eksplozji informacji i wiedzy, jest to jedyny sposob na zdobycie zaufania wiekszej, trwalej audiencji. Sila amerykanskiego prezydenckiego kandydata Republikanow John’a McCain jest wlasnie naturalny dar takiej komunikacji. Bedzie on bardzo trudny do pokonania (ostrzega o tym slynny Demokrata Mario Cuomo), bo demonstruje rowniez wrodzona powsciagliwosc, zdrowy rozsadek i poczucie humoru. Kiedy Barack Obama zapowiedzial, ze wycofa armie amerykanska z Iraku, ale ja wprowadzi z powrotem gdy sie okaze, ze AlQuaida tam sie zainstaluje, odpowiedz John’a McCain byla krotka: „mam dla ciebie newsy: AlQuaida juz jest w Iraku”.
Przyklady „dobrej” komunikacji mozna zobaczyc tez w dobrym teatrze. Piotr Pasyk, z trojka absolwentow szkoly teatralnej uniwersytetu Ryerson, stworzyli niedawno ambitna grupe teatralna Surface/Underground Theatre www.surfaceundergroundtheatre.com. Rezyserskim debiutem Piotra byla znana kontrowersyjna sztuka Williama Mastrosimone’go „Extremities” wystawiona w lutym tego roku w Toronto. Ogromnym sukcesem tego wyjatkowego przedstawiania bylo kompletne zdobywanie widowni poprzez otwarte, rzeczowe pokazanie patologii gwaltu, niesprawiedliwosci prawa, hipokryzji socjologicznej ideologii i anatomii zmiennych relacji oprawcy, ofiary, i pojawiajacych sie swiadkow.
Bledem komunikacji populistycznej, do ktorej mozna zaliczyc tez komunikacje skrajnych postaw, jest emocjonalnosc, zatajanie waznych lecz niekorzystnych informacji, brak szerszej perspektywy i kontekstu, co szalenie ogranicza jej zasieg i zaprasza klopoty. Komunikacja „ze wstydem” nie ma zupelnie sensu, a „dwukanalowa” wywoluje reakcje odwrotne do zamiarow, popiera dwulicowosc i wzbudza niechec i podejrzania. Ta ostatnia mozna skorygowac poprzez rozpoczecie i kontynuowanie otwartosci i rzeczowosci. W przypadku komunikacji krajow z diaspora moze to byc jednak dosc trudne, szczegolnie jesli praktyka ta byla uprawiana przez dziesiatki lat. Zaufanie mozna stracic szybko, a jest bardzo ciezko je odbudowac.
Jan Jekiełek
Nowy Kurier/Polish-Canadian Independent Courier, March 1-15-2008
// <![CDATA[ var gaJsHost = (("https:" == document.location.protocol) ? "https://ssl." : "http://www."); document.write(unescape("%3Cscript src='" + gaJsHost + "google-analytics.com/ga.js' type='text/javascript'%3E%3C/script%3E")); // ]]>// <![CDATA[ try { var pageTracker = _gat._getTracker("UA-8238206-4"); pageTracker._trackPageview(); } catch(err) {} // ]]>
Komentarze
-
-
Bardzo interesujące spojrzenie. Kiedyś na moim blogu pisałam o prywatności i prawie do kłamanie w społeczeństwie informacyjnym: http://uxplus.pl/?p=138 Prezentuję tam nieco inne spojrzenie na komunikację (szczególnie, że chodzi w nim głównie i komunikację internetową), ale może komuś się połączy w, może nie całościowy obraz, ale kolejny kawałek układanki:)
Agnieszka I Łukasz Szóstek 08.03.2010, 17:47
zaloguj się aby komentować



...masz rację, text nie zestarzał się ani o drobinę, bo jest dobrym textem, a takie się nie starzeją. A codo braku polskich literek, to nasz mózg jest taki sprytny, że nie koniecznie musimy je mieć w tekscie, by nie móc czytać po polsku. Umysł sobie dopowiada, co powinno być i czyta się normalnie. Taki mundry jestem, bo gdzieś o tym czytałem...ło...