Dozwolony użytek albo Klub Wnetowych Republikanów...
Nie daje mi spokoju problem, jaki dotyka nas - czyli użytkowników Republiki WNET - przy zamieszczaniu plików multimedialnych. Postanowiłem więc przyjrzeć się uważnie tekstowi ustawy o prawie autorskim. I co się okazało: krążące w internecie teksty to wiele niespójnych wersji, które nie dają czytelnikowi pewności jak jest naprawdę z tym prawem autorskim. Moja wiedza na jego temat została znacznie wzbogacona, gdy odszukałem chyba ostatnią z poprawianych wersji ustawy z 1994 roku.
W załącznikach (na dole strony) umieściłem dwa pliki PDF, zawierające: OBWIESZCZENIE MARSZAŁKA SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 17 maja 2006 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Dziennik Ustaw 2006 Nr 90 poz. 631" oraz najbardziej interesujący z naszego punktu widzenia fragment tej ustawy, czyli "Dozwolony użytek chronionych utworów".
Okazuje się, że wprawdzie nie uwzględniono w owej aktualizacji najbardziej oczywistej sprawy, czyli internetu (!), lecz usunięto pewne fragmenty oraz dodano parę istotnych zdań.
Poniżej cytuję artykuły ustawy, dotyczące "Dozwolonego użytku", z pominięciem tych które są całkiem nieistotne dla nas (aby uwypuklić meritum, znajdujące się w centrum naszej uwagi).
Na razie nie podejmuję się komentarza do poniższego tekstu, ponieważ - jak mi się wydaje - interpretacja niektórych artykułów lub ich podpunktów dla nie-prawnika nie jest jednoznaczna.
Jednak już po lekturze Artykułu 23., pierwszego z cytowanych, nasuwa mi się jeden podstawowy i najważniejszy wniosek: w portalu, takim jak Radio WNET, społeczność niekomercyjnej Republiki Wnet - która od wielu miesięcy tworzy wpisy, czyta je i komentuje - stanowi "krąg ludzi" pozostających niewątpliwie w "związkach osobistych" oraz "stosunku towarzyskim", co zgodnie z logiką uprawnia do "korzystania z pojedynczych egzemplarzy utworów w zakresie własnego użytku osobistego".
I jeśli publikowania we wnetowych wpisach nie da się 'podciągnąć' pod "własny użytek osobisty" - to przecież istnieje możliwość stworzenia zamkniętego hasłem Klubu Wnetowych Republikanów, w którym już nikt nie zabroni słuchać czego dusza zapragnie... (chyba, że Redakcja zadecyduje inaczej:)
***
Dz.U. 2006 Nr 90 poz. 631, Obwieszczenie Marszałka Sejmu RP
z dnia 17 maja 2006 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych
Dozwolony użytek chronionych utworów (wybór artykułów)
Art. 23.
1.27) Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego.
2.28) Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
Art. 231.29)
Nie wymaga zezwolenia twórcy przejściowe lub incydentalne zwielokrotnianie utworów, niemające samodzielnego znaczenia gospodarczego, a stanowiące integralną i podstawową część procesu technologicznego oraz mające na celu wyłącznie umożliwienie:
1) przekazu utworu w systemie teleinformatycznym pomiędzy osobami trzecimi przez pośrednika lub
2) zgodnego z prawem korzystania z utworu.
Art. 24.
1. Wolno rozpowszechniać za pomocą anteny zbiorowej oraz sieci kablowej utwory nadawane przez inną organizację radiową lub telewizyjną drogą satelitarną albo naziemną, jeżeli następuje to w ramach równoczesnego, integralnego i nieodpłatnego
rozpowszechniania programów radiowych lub telewizyjnych i przeznaczone jest do oznaczonego grona odbiorców znajdujących się w jednym budynku lub w domach jednorodzinnych obejmujących do 50 gospodarstw domowych.
2.30) Posiadacze urządzeń służących do odbioru programu radiowego lub telewizyjnego mogą za ich pomocą odbierać nadawane utwory, choćby urządzenia te były umieszczone
w miejscu ogólnie dostępnym, jeżeli nie łączy się z tym osiąganie korzyści majątkowych.
Art. 29.
1. Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości.
Art. 34.43)
Można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła. Podanie twórcy i źródła powinno uwzględniać istniejące możliwości. Twórcy nie przysługuje prawo do wynagrodzenia, chyba że ustawa stanowi inaczej.
Art. 35.
Dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy.
// <![CDATA[ var gaJsHost = (("https:" == document.location.protocol) ? "https://ssl." : "http://www."); document.write(unescape("%3Cscript src='" + gaJsHost + "google-analytics.com/ga.js' type='text/javascript'%3E%3C/script%3E")); // ]]>// <![CDATA[ try { var pageTracker = _gat._getTracker("UA-8238206-4"); pageTracker._trackPageview(); } catch(err) {} // ]]>
Komentarze
-
-
Nie wiem skąd ten pesymizm... "Wymiana myśli, idei, poglądów, wiedzy itp." pozostaje w moim pomyśle bez zmian - w Wolnej Republice WNET!
Jedynie to co wchodzi w zakres tzw. dozwolonego użytku w prawie autorskim należałoby 'obejść przy pomocy fortelu (było kiedyś w użyciu takie słowo:) i tylko zawartość audio czy video byłaby dostępna dla 'klubowiczów'... I tylko do czasu korekty w prawie autorskim, uwzględniającej nowe czasy, nowe technologie i w ogóle tzw. pomyślunek' :))
Romuald Bartkowicz 19.02.2010, 09:24 -
....no ale jak byśmy wyeliminowali tych, co to się zapiszą, a puniej poczują się wielce prawi, bo usłyszą o represjach ze strony wydawnictw i złożą raport informacyjny podpisany dawno zapomnianym słowem "źyczliwy"............tyle.........
Adam Czaplarski 19.02.2010, 14:16
zaloguj się aby komentować



...ja też myślałem w tej kategorii, coby stworzyć oddzielny, zamknięty hasłem dostęp dla zabawiania się w kółkach zaintresowań. Przy czym do już samo przez się wykluczałoby nazwanie się kółkiem republiki wnet, bo mimo wszyscho republika jest pojęciem szerokim i wolnodostępowym, że takie nowe słowo wprowadze. No i co to za radocha byłaby z tego, jeśli wymiana by następowała tylko i wyłącznie w ograniczonym gronie. Wymiana mówię myśli, ideii, poglądów, wiedzy itp.
To niestety może się nie utrzymać, jak swego czasu forum internetowe radia 94. Jak było wolnego dostępu, to się działo, jak tylko stworzyli jakieś zamknięte, z hasłami, to żyło żyło i zdechło śmiercią cichutka. Dlatemu nie wspominałem o tem wcześniej i przepraszam, że zgłąszam obiekcje, ale świat się zmienia, a zachowania ludzi nie do końca.....no i tyle.........