Audycja Zielone- PRZEPLATANKA
![]()
Wolna Antena godzina 13.00 środa 8 lutego.
Przeplotą się miłość straszliwie silna ze wspomnieniami... marzycielskimi o przyjaźni co nigdy nie zanika. Chwile urokliwe z poezją i wierszem, będą też wesołe limeryki.
Uśmiech jest dobry na wszystko- nadłamane serce także. Walentynkowa chwilka w naszej audycji będzie dedykowana Krzysztofowi Kolbergerowi.
Gościem będzie Pani Aldona Kraus i jej twórczość...
czekamy też jak zawsze na niespodzianki- co przyniesie los.
Zakochani w tym błękicie, sosno nasza
było życie, zwykłe, pełne obowiązków,
które ciepło przytulenia, pozwoliło pozamieniać
w naturalną rzeczy kolej. Z tobą, zwykły chleb na stole
nawet miąż w nim, był przylepką, a koszula prasowana
rozkochane nasze ciała by nie stygły, otulała.
Miłość - ten żar, były cienie, by nie wyziębł, niestrudzenie
każdy cień coś brał z łaknienia, tak więc cień, w żar się zamieniał.
Naturalna rzeczy kolej, zakochani w tym błekicie, wchodziliśmy
razem w życie, co płaciło nam z nawiązką mimo tylu obowiązków.
Dziś jak wtedy zakochana, tym błekitem omotana,
z sosną dziś, o tobie gwarzę, pamiętając o tym żarze,
ciągle dalej idę w życie, zakochana w tym błękicie.
Anin 15 listopada 2011
TREN LXXXIV
Aldona Kraus
W 6 rocznicę śmierci Ks. Jana Twardowskiego
Poety i Przyjaciela
Zmaganie życia ze śmiercią,
biały całun puszystego śniegu,
Życie Kapłana, Poety
już dobiegło do drugiego brzegu.
Święty Józef w uścisku go trzyma
z Jezusem i Matką Świętą
tak, że śmierci wychodzi naprzeciw
z miną ufną , niemal uśmiechniętą.
Jeszcze, tylko paciorki różańca
Pan Bóg splótł z ostatnim jego wierszem.
Z porwanej konaniem litanii, Wszyscy Święci
jeszcze, niosą w tej, ostatniej chwili, powietrze.
Jeszcze, tylko ostatnie spojrzenie,
szept stygnących warg biegnie sobie
i z kapłaństwem, i z wierszem przysięga:
Panie Jezu ufam, ufam tylko, Tobie.
Jeszcze, tylko rwane słowa modlitw,
msza ostatnia ,w bólu wzruszenia,
jeszcze, tylko zaufanie na klęczkach,
w Miłosierdzia Bożego Promieniach.
Biały śnieg, mróz skuł Warszawę.
Na trumnie kielich i najcięższy mszał.
Patrzy Poeta, Kapłan na nas, z nieba,
już wśród swoich, bardzo tego chciał.
Poprzez kiry, śmiertelne całuny
słychać prośbę pełną wzruszenia:
Tylko, spieszcie się kochać ludzi
uczepieni Bożego Ramienia.
Aldona Kraus
Anin 18 stycznia 2012
foto: Zofia Wojciechowska i Aldona Kraus
Komentarze
zaloguj się aby komentować


