Bezdomność- brak mieszkania czy stan ducha?
![]()
Kim jest bezdomny? Odpowiedź jest pozornie prosta- człowiek pozbawiony stałego miejsca zamieszkania, bez zameldowania.Jednak nie istnieje żadna naukowa definicja bezdomności poza ogólnym, mało odkrywczym wnioskiem, że jest to problem wykluczenia społecznego.\ Żeromski w "Ludziach bezdomnych" opisał bezdomność w rozumieniu literalnym (brak mieszkania), ale również metaforycznym ( brak ojczyzny, rozterki wewnętrzne i kilka innych aspektów odnoszących się do społecznego i indywidualnego zagubienia). Zawężając kadr, w którym oglądamy bezdomność do sytuacji socjalnej (pozostawiając na boku metaforykę stanu duchowego) muszę przyznać, że wcale nie jest łatwiej. Nie jest łatwiej stworzyc definicję. Nie łudzę się, że to się uda, bo i nie musi. Dychotomiczne postrzeganie bezdomnych jako albo krętaczy albo osób jedynie poszkodowanych jest rażącym uproszczeniem. Paleta barw tego środowiska to prawdziwa egotyka. No właśnie, czy jest to środowisko? Nie. Nie są to ludzie tworzący grupę, a pojęciem klasy, czy warstwy też bym nie szafował. Więc kto? Jedyna odpowiedź, która nasuwa się mnie na postawione samemu sobie pytanie, to "człowiek". Człowiek, który z jakichś względów jest mniej, bardziej lub w ogóle niekompatybilny ze społeczeństwem. Ten trop też należy zbić, bo miliarder w willi na pustyni też byłby "społecznie bezdomnym". Więc zostaje po prostu "człowiek". Pan Janusz, który pilnuje parkingu przy Hotelu Europejskim w Warszawie jest bezrobotny (kierowcy dają mu " co łaska za pilnowanie") i "obiektywnie" bezdomny.Dostaje posiłki z hotelowej restauracji. Ma niewiele. Prawie nic, a jednak pomaga finansowo nie tylko bezdomnym, ale i tym, którzy mają mieszkanie. Nie czuje się bezdomny, bo mieszka w sercach ludzi, których spotyka na co dzień. Pirat i Zygfryd proszą Pana Janusza o drobna pomoc. Trzydziestoparolatkowie, bezdomni z przeszłością kryminalną udają się do starszego od nich o blisko dwadzieścia lat parkingowego z prośbą o parę złotych. Nie odmawia. Wygladają jak członkowie jakiejś subkultury, nie jak bezdomni. Wyglądają lepiej niż Pan Janusz. Piją, Pan Janusz nie. Powyższy przykład to tylko dozowana, działająca na wyobraźnię próbka złożoności, antagonizmów i absurdów, które wiążą się nierozerwalnie ze światem, którego albo nie dostrzegamy, albo widzieć nie chcemy. Ten świat jest fascynujący i kolorowy, a zarazem szary i smutny. To strumyk i bagno występujące w najróżniejszych konfiguracjach. Bezdomność to uzależnienie, stan ducha, ludzka tragedia, wybór, ból, samotność, wspólnota...- nie dowiem się nigdy do końca, ale zawsze mogę nie wiedzieć mniej. Dlatego zapraszam na artykuły i reportaże filmowe. żródło fotografii http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://fotogalerie.pl/fotki/upload/27/36/73/2736731156891742573.jpg&imgrefurl=http://fotogalerie.pl/fotka/2736731156891742573,thung,Mateusz,-bezdomny-z-lodzkiej-ulicy....htm&usg=__CctEaQUxPkRME_0tOWwZjdV_Cz8=&h=623&w=498&sz=292&hl=pl&start=3&um=1&tbnid=3-9jOSVYJZy9EM:&tbnh=136&tbnw=109&prev=/images%3Fq%3Dbezdomny%26hl%3Dpl%26lr%3D%26client%3Dfirefox-a%26channel%3Ds%26rls%3Dorg.mozilla:pl:official%26sa%3DN%26um%3D1
Komentarze
zaloguj się aby komentować


