Jak Prezydent zaskarżył ustawę o dostępie do informacji publicznej
![]()
Zmieniona ustawa o dostępie do informacji publicznej wejdzie w życie w ostatnich dniach grudnia. Prezydent nie odpowiedział na list, w którym ponad 40. organizacji pozarządowych wskazuje na szkodliwość nowelizacji tej ustawy. Co na to Rzecznik Praw Obywatelskich? Na razie nie zajęła oficjalnego stanowiska w sprawie.
Nowa ustawa o dostępie do informacji publicznej zawiera zapis, który dopuszcza wyłączanie informacji z publicznego dostępu „ze względu na ochronę ważnego interesu państwa”. W ustawie w nowej wersji nie jest określone w jakich konkretnie przypadkach bądź sytuacjach urzędy państwowe będą mogły utajniać dane i jakiego typu informacje będą mogły być utajniane.
Przeciwko zmianom w ustawie interweniowały organizacje pozarządowe, m.in. Pozarządowe Centrum Dostępu do Informacji Publicznej, Helsińska Fundacji Praw Człowieka, Fundacja im. Stefana Batorego, Stowarzyszenie Wolnego Słowa i Związek Przedsiębiorców i Pracodawców. Wokół ustawy rozgorzała także dyskusja w mediach. Ustawa niewątpliwie utrudni pracę dziennikarzom. Jednak jak wiadomo nie tylko dziennikarze będą mieli powody do niezadowolenia po wejściu ustawy. Ustawa dotyczy wszystkich.
Prezydent podpisał ustawę, która została zatwierdzona na ostatnim posiedzeniu Sejmu ubiegłej kadencji. Tak jak obiecał Prezydent, po podpisaniu ustawy tryb jej podpisania zaskarżył ją do Trybunału Konstytucyjnego.
Prezydent nie zaskarżył zmiany w ustawie
- Trybunał Konstytucyjny nie zajmie się poprawką do ustawy, dlatego, że nie była ona przedmiotem zaskarżenia Prezydenta - powiedział Radiu Wnet Mikołaj Barczentowicz - ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju. Jak mówił, obawia się, że po wprowadzeniu w życie ustawy w zmienionej formie zmieni się mentalność urzędników, którzy będą mogli decydować o tym, co będą ujawniać, a czego nie - dodał.
- Prawdopodobnie wiele spraw będzie trafiać do sądów. Ludzie, którzy będą musieli prawnie domagać się udostępniania informacji , będą po czasie rezygnować ze żmudnych starań – powiedział Radiu Wnet Barczentowicz.
Jak przyznał, dziennikarze będą mieli szczególnie utrudnione zadanie, bo będzie można zwlekać z informowaniem ich o sprawach np. do czasu zapadnięcia wyroku.
- Nawet, jeżeli Trybunał zajmie się ustawą, to nie podważy jej, bo skarga dotyczyła trybu przyjęcia ustawy, a niej jej treści – komentuje Barczentewicz.
Czym prezydent argumentował słuszność podpisania ustawy z poprawką? Jak sam mówił – dostosowaniem polskiego prawa do prawa europejskiego i zagrożeniem sankcjami ze strony Komisji Europejskiej. Jak się okazało, Komisja Europejska miała zastrzeżenia do innego przepisu ustawy – mianowicie dyrektywy do ustawy dotyczącą ponownego wykorzystania informacji sektora publicznego. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok na Polskę właśnie w sprawie tego punktu. Nie otrzymał informacji o tym, ze Polska przy okazji zmiany w ustawie wprowadziła zaostrzenia do prawa, które dotyczy m.in. wykorzystywania informacji i dalszego ich używania. Czyli, np. publikując bez przejścia przez odpowiednie procedury zgodności z oryginałem dokumentu. Ostatecznie więc Polska dostosowała prawo do wymogów UE - wprowadzając tę drugą poprawkę, a wyrok prawdopodobnie zostanie cofnięty.
- Nie będzie można na przykład , jak dotąd swobodnie na swojej stronie internetowej opublikować wyroku sądowego. Na osobę, która to zrobi bez wcześniejszej procedury składania oficjalnych podań będzie można nałożyć karę – powiedział Radiu Wnet Mikołaj Barczentewicz.
Były sprzeciwy. RPO nie zaopiniowała ustawy
O zawetowanie ustawy apelowały nie tylko organizacje, ale także politycy, zrzeszenia i wiele osób prywatnych, m.in. Lech Wałęsa.
Jakie informacje będą mogły być wyłączone z publicznego dostępu? Dziś już Ministerstwo Skarbu odmawia ujawniania ekspertyz służących do przeprowadzania prywatyzacji. W przypadku przetargu na prywatyzację Grupy Lotos S.A. inwestorzy, którzy zgłosili się do zakupu spółki nie są jawni.
Irena Lipowicz – Rzecznik Praw Obywatelskich nie zwróciła się do Prezydenta o zawetowanie ustawy. We wrześniu Biuro Prasowe RPO podało, że Rzecznik rozważa skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego po jej podpisaniu. RPO nie odniosła się do tej pory oficjalnie do zmian w ustawie. Biuro Prasowe RPO poinformowało w piątek Radio Wnet, że zamierza to zrobić, ale zdarzy się to nie wcześniej niż pod koniec przyszłego tygodnia.
Komentarze
zaloguj się aby komentować


