Dlaczego kobiety nie noszą czapek?
autor:
Katarzyna Adamiak-Sroczyńska

To nie zima, a jedynie koniec lata - powiedział facet, zamykając okno, bo przecież jest zimno.
Warszawa tonie w błocie, nawet pod palmą nie ma skrawka suchej ziemi.
Ale to nie jest najgorsze. Warszawa stała się biegunem zimna i to jest katastrofa. Nie znoszę tego momentu, bo wiem, że już za kilka dni przeżyję koszmar....przymierzania czapki. Nie znalazłam jeszcze we wszechświecie ani jednej sztuki w której wyglądałabym godnie. Nie marzę już nawet o tym, żeby jak przystało na prawdziwą kobietę wyglądać oszałamiająco, bosko, cudownie...
Ale w tym roku postanowiłam nie dać się zimie. W Hotelu Europejskim, w naszej zaprzyjaźnionej Galerii Awangarda już kilka miesięcy temu znalazłam prawdziwe cudo, wełnianą, ale cienką czapkę z kolorowej włóczki.
Dziś, gdy poranny widok za oknem zaskoczył wszystkie moje przyjaciółki wbijając je w odwieczny dylemat - czapka czy mokre włosy? - ja miałam gotowy plan.
W wycieczce do Awangardy towarzyszyła mi Wiktoria, nasz Wnetowy fotoreporter, której zdjęcia zawsze pokazują ludzi lepszymi niż są.
Ale tym razem nie dało się zrobić nic, każda kolejna czapka (wykonana przez panią Alę) była dla mnie nadzieją , że może tym razem się uda. Niestety, nie ma dla mnie ratunku. Dno, katastrofa, zero litości, wyglądam jak żółw.
Zobaczcie sami, kupiłam tę we Wnetowych kolorach. Przynajmniej jest powód, żeby ją zakładać.
Komentarze
-
-
Kasia, a moze ty nie zgubiłaś tej czapki, tylko komuś podrzuciłaś? :))))))
Ewa Wiktoria Redel 10.12.2009, 01:53 -
Nie wiem co z stalo się z tym moim pieknym ,kolorowym wiadrem, ale o ile mi wiadomo ostatni raz widzialam go w Łańsku i więcej się do mnie nie odezwał. Może znalazł sobie głowę godną noszenia. A ja przestałam straszyć w Warszawie.
Katarzyna Adamiak-Sroczyńska 10.12.2009, 21:43 -
z doswiadczenia wiem, ze trzeba kupic najglupsza czapkę (z wygladu), wtedy wyglad (nasz w niej) nie ma znaczenia :)
a ja nie pamietam czy w te zime nosilam czapke....hmmmm....
Yadzka I Juz 22.04.2010, 18:50 -
a nie! mialam, taka z daszkiem....
mogla byc
Yadzka I Juz 22.04.2010, 18:52
zaloguj się aby komentować



...czapki to poważny i oddzielny temat na który można byłoby napisać niejedną książkę. Ostatnio swoją pomarańczowo-czarną czapkę zostawiłem u Bazylianów w Wilnie. Postanowiłem zatem zakupić nową a la kaszkiet i co? No i wygladam w niej jak bolszewik(wrrrrrrrrrrrrrr). Muszę ja zatem gdzieś zostawić ale gdzie?