Dobre bezrobocie
![]()
Niemal każdy polityk wśród swoich postulatów wymienia „walkę z bezrobociem”. Wielu ludzi uważa, iż brzmi to dobrze. Wielu słysząc te słowa, puka się w czoło. Czym zatem jest ten demon bezrobocia, którego tak bardzo pragną egzorcyzmować politycy?
Bezrobocie jest to zjawisko polegające na tym, że część ludzi zdolnych do pracy, nie znajduje faktycznego zatrudnienia. Czy zwalczanie zjawiska tej natury na jakikolwiek sens? Niektórzy mówią, że tak; podkreślają przy tym, iż praca to wartość w życiu człowieka, wpływa pozytywnie na funkcjonowanie jednostki etc. Te argumenty są jak najbardziej akceptowalne i moim zdaniem poprawne. Ale czy to wystarczy, aby mówić o bezrobociu jak o czymś złym? Podręczniki z WOS-u wyszczególniają między innymi bezrobocie frykcyjne. Jest ono niewielkich rozmiarów, wynika ze zmian dostosowawczych do rynku pracy, pracownik jest bezrobotny przez krótki czas (np. gdy zmienia pracę). Specjaliści uważają je za konieczne w gospodarce rynkowej. Podkreślają przy tym, iż nie stanowi problemu społecznego. Oznacza to, że bezrobocie jest NATURALNYM elementem rynku i występuje zawsze.
Ciekawą formą jest bezrobocie sezonowe i dobrowolne. Niektórzy ludzie wolą zatrudnienie sezonowe niż stałe. Daje im to większą swobodę i poczucie wolności. Można zgadzać się z tym postępowaniem lub nie, ale faktem jest to, że niewielka grupa ludzi tak myśli. Moją uwagę przyciągnęła jednak nieco inna koncepcja. Mianowicie: semi-retirement. Jest to bardzo ciekawa koncepcja, ale nie będę jej szerzej omawiał (dla ciekawskich: http://www.semi-retirement.pl/). Takie „Śródziemnomorskie” podejście do pracy wydaje się być bardzo przyjemne, a nie złe i nieuczciwe.
Podsumowując, wyciągnijmy kilka prostych wniosków. Po pierwsze: Bezrobocie jest zjawiskiem nieuniknionym i zawsze występującym. Po drugie: Polityk, który chce walczyć z bezrobociem albo nie ma pojęcia o ekonomii albo zwyczajnie kłamie. Po trzecie i ostatnie: Bezrobocie nie jest czymś złym, co trzeba zwalczać.
Komentarze
zaloguj się aby komentować


