Euforia wiatrów
autor:
Zofia Wojciechowska
![]()
Ostatnio wiele mówi się o energii wiatrowej, budzi to czasami nadmierną euforię. Dziś zamieszczamy komentarz autorstwa prof. Ludwika Tomajołć-
" Podróżując po całej Kalifornii w latach 1987-1990 widziałem już owe liczące po wiele setek wiatrowni farmy wiatrowe. Były zatem budowane chyba w połowie lat
1980ch. Sporo z nich było złe zlokalizowanych i masowo zabijały ptaki (w tym setki orłów), bo wtedy nie było współpracy z ornitologami przed ich umiejscowieniem.
Farmy wiatrowe są zaplanowane na 20-25 lat. Zatem od polowy lat 1980ch upłynęło właśnie ok. 25 lat i już z tego powodu powinny one być likwidowane.
A ze stoją porzucone, to znaczy ze:
a) albo w USA jest bałagan , a nie jak w Niemczech gdzie już są firmy powołane do rozbierania i recyklingu materiałów,
b) może obecny kryzys finansowy jest powodem owego bałaganu.
Ergo, stan obserwowany z zewnątrz nie koniecznie musi być taki, jakim jest wniosek tej wypowiedzi. Ze to nieopłacalne. Przy stale drożejącej ropie naftowej???
Czy to nie wniosek miły lobby naftowemu?
Potrzeba dokładniejszych danych o tym zjawisku - tak podsumował swój wywód Ludwik Tomiałojć. Dodając-
PS. Nadmierna "euforia" w budowaniu farm wiatrowych np. w krajobrazie mazurskim może rzeczywiście niepokoić.
Zamieszczamy komentarz dotyczy 'porzucanych farm wiatrowych w USA"
foto: Zofia Wojciechowska
" Podróżując po całej Kalifornii w latach 1987-1990 widziałem już owe liczące po wiele setek wiatrowni farmy wiatrowe. Były zatem budowane chyba w połowie lat
1980ch. Sporo z nich było złe zlokalizowanych i masowo zabijały ptaki (w tym setki orłów), bo wtedy nie było współpracy z ornitologami przed ich umiejscowieniem.
Farmy wiatrowe są zaplanowane na 20-25 lat. Zatem od polowy lat 1980ch upłynęło właśnie ok. 25 lat i już z tego powodu powinny one być likwidowane.
A ze stoją porzucone, to znaczy ze:
a) albo w USA jest bałagan , a nie jak w Niemczech gdzie już są firmy powołane do rozbierania i recyklingu materiałów,
b) może obecny kryzys finansowy jest powodem owego bałaganu.
Ergo, stan obserwowany z zewnątrz nie koniecznie musi być taki, jakim jest wniosek tej wypowiedzi. Ze to nieopłacalne. Przy stale drożejącej ropie naftowej???
Czy to nie wniosek miły lobby naftowemu?
Potrzeba dokładniejszych danych o tym zjawisku - tak podsumował swój wywód Ludwik Tomiałojć. Dodając-
PS. Nadmierna "euforia" w budowaniu farm wiatrowych np. w krajobrazie mazurskim może rzeczywiście niepokoić.
Zamieszczamy komentarz dotyczy 'porzucanych farm wiatrowych w USA"
foto: Zofia Wojciechowska
Komentarze
zaloguj się aby komentować



Ja przypominam sobie taką sytuację z farmami wiatrowymi, usytuowanymi na wodzie w pobliżu wybrzeży Irlandii. Mianowicie każdy obrót skrzydła wiatraka powodował błysk słońca na nim. To zaś, pomnożone przez ilość wiatraków, robiło efekt stroboskopowy. Mieszkanie w domach na sąsiadującym wybrzeżu stało się piekłem.