FPJ - 8 odc.
![]()
przypominamy, że 21 lutego - międzynarodowy dzień języka ojczystego - zapewne usłyszą Państwo o tym w mediach - ciekawe czy będzie towarzyszyć różnym wiadomościom poprawny język polski...
a u nas:
o Kiedy coś jest policzalne, to liczba, kiedy mierzone lub ważone, to ilość. A zatem np.:duża liczba kamienic, mała liczba tramwajów. Wielkie ilości cementu, niewielka ilość mąki.
o Mówimy: meczów, a nie meczy.
o Mówimy: mecz piłki nożnej, a nie w piłkę nożną.
o Mówimy: płyta nosi tytuł, czy też jest zatytułowana (to samo dotyczy książki, filmu, obrazu), a nie nazywa się. Nazywa się człowiek.
o Mówimy: nazywam się Kowalski, a nie nazywam się Jan.
o Mówimy: mam na imię Jan.
o Mówimy: kilogram, a nie kilo, gdyż kilo to tysiąc, a kilogram to tysiąc gramów.
o Mówimy: pięćdziesiąt gramów wódki, sto gramów wody, a nie pięćdziesiąt (sto) gram.
o Mówimy: motocykl, a nie motor, gdyż motor to silnik.
o Mówimy gramofon, a nie adapter, gdyż adapter, to część gramofonu (wkładka adapterowa).
o Mówimy: w moim kraju lub w naszym kraju, a nie w tym kraju. Chyba, że chcemy zasygnalizować pogardliwy stosunek do tegoż kraju lub to, że nie identyfikujemy się z nim.
o Mówimy: robią, a nie robio, czy też robiom.
o Nie odmieniamy słowa „logo”.
o Nie odmieniamy słowa „kakao”.
o Mówimy centymetr, a nie centimetr.
o Mówimy: geografia, a nie gieografia.
o Mówimy: spiker, a nie spikier.
o Mówimy: sukienka, piosenka, a nie sukieńka, pioseńka.
o Mówimy: pieniądze, a nie pieniążki, masło, a nie masełko, itd.
o Mówimy: tylny, a nie tylni.
o Przy temperaturach ujemnych mówimy, np.: minus 20 stopni, natomiast przy dodatnich plus jest zbędny, wystarczy powiedzieć 20 stopni.
o
Wpływowy, to człowiek podlegający wpływom, a nie mający
wpływy, zgodnie z zasadami przedwojennymi. Ponieważ dziś utrwaliło się inne znaczenie - proponuję używać w zależności od tego co chcemy powiedzieć: mający wpłw lub ulegający wpływom
o Mówimy: pojedynczy, a nie pojedyńczy.
o Mówimy: muszę się uporać z dwiema sprawami, spotkać z dwiema dziewczynami, a nie z dwoma sprawami i dziewczynami. Dotyczy wyłącznie rodzaju żeńskiego, a więc nie mówimy: dwiema facetami, zbiornikami, tylko dwoma.
o Podając skład zespołu mówimy np.: na perkusji Smith, na basie Evans, śpiewa Brown, a nie: na perkusji Smith, na basie Evans, na wokalu Brown.
o Mówimy: Jan Kowalski, albo pan Kowalski, premier Kowalski, prezydent Kowalski stwierdził…, itd., a nie Kowalski stwierdził…
o Mówimy: wywiad Jana Kowalskiego lub redaktora Kowalskiego, a nie wywiad Kowalskiego.
o Mówimy: Bitelsi, a nie Bitlesi.
o Mówimy: w Warszawie, a nie we Warszawie.
o Mówimy: pięć złotych, a nie pięć złoty.
o Mówimy: ubrać się, a nie ubrać sukienkę czy też buty.
taki misz-masz,ciąg dalszy nastąpi...
Komentarze
-
-
Frajdku, porady, jak zwykle, cenne, ale kocham Cię za to, że zwróciłeś uwagę na "ubrać". Ostatnio często słyszę niepoprawne użycie (także w mediach), np. ubrać buty" i szlag mnie trafia!!! Pozdrawiam Cię serdecznie.
Małgorzata Cimek - Gutowska 21.02.2012, 08:44 -
A termin "wkładka adapterowa"... to skąd się wziął? :) Tak naprawdę, to jest chyba tak: "adapter -> wkładka adapterowa"; 'gramofon -> wkładka gramofonowa". Przy okazji: moja Mama na gramofon mówiła uparcie "patefon" ;)
Romuald Bartkowicz 21.02.2012, 09:54 -
Pieniążki, masełko i tak dalej jest nagminnie rozpowszechnione i bardzo irytujące. Ubierać buty itp. słyszę codziennie, zwłaszcza w telewizji.
Anna Frawley 21.02.2012, 10:43 -
Jeśli chodzi o gramofon, Frajdek ma rację:) A czemu lubimy zdrobnienia? Do pieniędzy mamy stosunek emocjonalny, więc zdrabniamy. W czasach komunistycznych kawę i masło też trudno było zdobyć... Może dlatego lubimy mówić: masełko, kawka, herbatka. Ale, oczywiście to nie jest poprawne:))
Małgorzata Cimek - Gutowska 21.02.2012, 19:59 -
Hasło 'gramofon' wyraźnie zwróciło uwagę wnetowiczów :), więc dodam to, czego młodzież pamiętać nie może: pierwsze gramofony bez wzmacniacza, wbudowywane w lampowy odbiornik radiowy w celu przystosowania go do odtwarzania płyt gramofonowych, nazywane był potocznie adapterami (element przystosowujący, czyli adaptujący). Z tych czasów pochodzi nazwa "wkładki adapterowej", czyli przetwornika z igłą. Późniejszy "samodzielny" gramofon - z wkładką oczywiście gramofonową (piezoelektryczną lub elektromagnetyczną itp.) - już bez żadnego uzasadnienia, "z rozpędu" nazywano adapterem.
Romuald Bartkowicz 21.02.2012, 22:40 -
Tak było, ja sama używałam tej nazwy. Nazwa "gramofon" była mniej popularna (właściwie to nie była w ogóle popularna, ale głowy sobie uciąć nie dam).:)
Małgorzata Cimek - Gutowska 21.02.2012, 23:12
zaloguj się aby komentować



Skoro mówimy gramofon, a nie adapter, to tak się przy okazji zastanawiam, czy aby nie powinniśmy mówić promiennik na to, co wielu ludzi nazywa konwerterem, albo ręka na to, co często nazywane jest dłonią. Proszę wybaczyć żartobliwość, ale pozdrawiam uniżenie :)