GMO - kto jak głosował? PAMIĘTAMY!
![]()
Wokół ustawy było szereg kontrowersji, zarówno natury ekologicznej i społecznej jak i ekonomicznej. Szereg osób podnosiło, że za zapisami ustawy stoją duże koncerny posiadające prawa do nasion, a rolnicy, jeśli ich plony zostaną zanieczyszczone genami GMO zostaną zmuszeni do zakupu praw do ich wykorzystania.
Sposób w jaki wprowadzono zmiany w ustawie, co potwierdził Prezydent, zwiększył obiekcje co do intencji i celów ustawodawcy. PO wspólnie z PSL przegłosowały ustawę wprowadzając zapisy dot. GMO, które to zapisy zostały wprowadzone w ostatniej chwili. Na czyje życzenie i w czyim interesie, kto je wprowadził?
Słynna "afera Rywina" ukazała jak powstaje prawo w Polsce. Pozostaje mieć nadzieję, że w przypadku GMO nie było podobnie. Ile jest jednak ustaw, do których, podobnie jak do tej zawetowanej, "wrzucono w ostatnim momencie kontrowersyjne zapisy, a których Prezydent Komorowski nie zawetował? Tuż przed wyborami Sejm poraz kolejny głosami PO i PSL przegłosował ustawę ograniczającą dostęp do informacji publicznej. NGO'sy protestowały - Prezydent ustawę podpisał. Wcześniej w podobnych okolicznościach "na kilka dni przed" zmieniono Kodeks Spółek Handlowych. Ponownie rzecz się działa na bardzo szybko, bez kontroli społecznej, bez zainteresowania mediów. Ponownie w ciszy PO wspólnie z PSL wprowadziło zmiany.
Ile więcej takich ustaw było?
Zatrzymaj PO! Odrzuć rząd Tuska i jego ministrów oraz posłów, senatorów, ich pojęcie rządów ich spojrzenie na społeczeństwo obywatelskie: Palikota, Niesiołowskiego, Sawickiego, Pawlaka, Rostowskiego, Grada, Grabarczyka, Hall, Kopacz, Chlebowskiego, Drzewieckiego.
Komentarze
-
-
Tak tak jak sie obawiałam, mamy weto do ustawy o nasiennictwie, ale z całkiem innych przyczyn, niżbyśmy chcieli i z calkiem innymi konsekwencjami. Prezydent mówi tak: Jeśli parlament przyjmie moje weto, to w trybie natychmiastowym skieruję projekt ustawy o nasiennictwie bez kontrowersyjnych elementów o GMO - powiedział. Podkreślił, że przy pracy nad ustawą nie podjęto próby debaty publicznej, a duża część społeczeństwa ma zastrzeżenia do GMO. - Ja ich nie podzielam, ale one są - mówił dodając, że nowy parlament musi przepisy poprawić i "rozwiać te lęki". To znaczy, że będą próby przepchnięcia ustawy bez zakazu obrotu materiałem nasiennym GMO, czyli jeszcze gorzej! Zamiast furtki prawnej - będzie otwarta brama. Zamiast wprowadzić zakaz upraw MON810 i Amflory, nasi rządzący będą "rozwiewać lęki" w społeczeństwie! Pan Prezydent najwyraźniej posłuchał doradców, którzy przekonywali go o zaletach GMO. Wszystkim politykom, którzy oczekują mądrej i bezstronnej rady od naukowców dedykuję fragment z artykułu socjologa, dr Piotra Stankiewicza: Jednym ze źródeł autorytetu naukowców (i związanego z nim wysokiego zaufania społecznego do nich) jest utrzymujące się przekonanie o bezstronności, niezależności i obiektywności ekspertów. Gdy uznawany w Polsce i na świecie biolog, profesor Polskiej Akademii Nauk odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski mówi nam, że nie trzeba bać się GMO, gdyż nie ma żadnych danych naukowych, by technologia ta była szkodliwa, jesteśmy skłonni mu ufać bezwarunkowo. Gdy te same słowa wypowiada wieloletni prezes Polskiej Federacji Biotechnologii, zrzeszającej m.in. firmy biotechnologiczne, w tym przedstawicielstwa globalnych koncernów takich jak Monsanto, traktujemy te słowa jako wyraz partykularnego interesu branżowego. A co wtedy, gdy ów profesor i prezes to jedna i ta sama osoba, jak jest w przypadku Tomasza Twardowskiego, jednego z najbardziej znanych polskich zwolenników GMO? http://wpolityce.pl/artykuly/13467-jaka-debata-o-gmo-dominacja-ekspertow-reprezentujacych-branze-biotechnologiczna-czesto-wprost-zwiazanych-z-firmami
Katarzyna Lisowska 24.08.2011, 12:40 -
Oni i tak to przeforsują "lub czasopisma"
Piotr Dmitrowicz 24.08.2011, 20:29 -
Musimy robić wszystko, by do tego nie doszło. Może wysłać prezydentowi (bądź jego licznej rodzinie) wyniki badań nad GMO i skoro sam się nie boi, to może pomyśli o swoich następcach, których może nie doczekać ze względu na postępujący spadek płodności w kolejnych pokoleniach...
Beata Jabłońska 24.08.2011, 20:36 -
@ Pani K. Lisowska - dziękuję za trzeźwy komentarz, który ostudził moją zbyt wczesną radość. Co prawda nie spodziewam się i nie spodziewałam od naszego prezydęta niczego dobrego dla Polski jednak przez chwilę uwierzyłam w jego dobre intencje. Niestety dobre intencje się skończyły a marionetki robią co im się nakaże. i tu koment do Pani B. Jabłońskiej - jeśli mogę, mam nadzieję, żżee nikt mi głowy za to nie ukręci, przytoczę komentarz Pani Lisowskiej z innego artykułu o GMO, z którym się w pełni zgadzam: PIS jest jedyną partią parlamentarną, która ma w swoim programie rolnym zapisaną Polskę wolną od GMO. I posłowie oraz senatorowie PIS zawsze głosują jednomyślnie - przeciwko GMO. Nie mów więc, zrobią cos dopiero po wyborach! Już robią. Drugą partią, która jest jasno przeciw GMO są Zieloni2004. Ich kandydaci startują z list SLD i "pracują" nad SLD w zakresie GMO. PSL zdradziło polską wieś i popiera wielkich producentów rolnych, a nie zwykłych rolników. A PO to bezideowi liberałowie, którzy wierzą tylko w wolny rynek i własne zyski. Sprzedadzą nas Monsanto i innym koncernom bez zmrużenia oka.
Gugula . 24.08.2011, 23:49
zaloguj się aby komentować



yeah!