Halloween czyli Danse Macabre
autor:
Dariusz Parczewski
"Głucho wszędzie, ciemno wszędzie, co to będzie, co to będzie?" - pisał wieszcz Adam dwa stulecia temu w dziadach koweńskich. Mroczna strona pogaństwa była i jest pociągająca jak pokazuje to literatura i współczesny obrzęd cywilizowanego zachodu rozprzestrzeniający się na wszystkie strony świata, czyli Halloween. "Święto" to coraz bardziej popularne nie tylko w Stanach Zjednoczonych ale i na Starym Kontynencie jest obrzydliwą manifestacją szpetoty, brzydoty, ohydztwa i prymitywizmu. W formie zabawy przemyca do kultury kult bałwochwalstwa i ukazuje pustkę duchową współczesnego człowieka w cywilizownym świecie. Niszczy potrzebę duchowego rozwoju na rzecz grobowej otchłani, z której nie ma wyjścia. Poprzez popularne Halloween Party, niby niegroźne igraszki, buduje straszną cywilizację śmierci, która ma na celu oswoić nas z tym co nas czeka u kresu życia. Frywolna zabawa staje się filozofią, która niszczy duchowość i pobożność. I nawet literatura czy sztuka nie jest wstanie chronić nas przed mrocznymi szponami czeluści. Klasyczne pojęcia estetyki i etyki zostały przedefiniowane przez współczesną filozowię i kulturę. Dziś Danse Macabre nie jest już alegorią. Chrześcijaństwo zostaje wyparte; powraca bałwochwalstwo. I tak oto pomału ulegamy nawrotowi na pogaństwo. Tylko, czy aby warto?
Text i fotografie: Dariusz Parczewski.
Oxford 2011.
Text i fotografie: Dariusz Parczewski.
Oxford 2011.
Komentarze
zaloguj się aby komentować


