Jak łatwo dostać azerską wizę
![]()
Wiza do Azerbejdżanu jest najtrudniejsza do zdobycia, ale ja znalazłem na to sposób.
Spośród krain południowego Kaukazu Azerbejdżan wydaję się najtrudniejszy do odwiedzenia. Do Gruzji nie potrzebujemy wizy, a ormiańską możemy kupić na granicy za równowartość dwudziestu paru złotych. Nawet zdobycie tak dziwnych wiz jak abchaska czy karabaska nie stanowi większego problemu organizacyjnego i finansowego.
Inaczej jest z wizą azerską. Jeśli chcemy odwiedzić Azerbejdżan w celach turystycznych, potrzebujemy wizy turystycznej. Głównymi problemami z nią związanymi jest zdobycie specjalnego zaproszenia z ministerstwa turystyki Azerbejdżanu i okazanie rezerwacji hotelowych (co jest drogie, bo w Baku nie ma hosteli). Zazwyczaj załatwianiem tych formalności zajmują się biura podróży, ale to jest dosyć drogie.
Ewentualnie można jeszcze wjechać do Azerbejdżanu za pomocą wizy tranzytowej. Z powodu niskiej ceny jest to dobre rozwiązanie. Nie znam dokładnych cen ale tu powinna znajdować się odpowiedź:
http://www.kaukaz.pl/forum/viewtopic.php?f=21&t=384
Jednak wiza tranzytowa ma dwa minusy:
1. Jest wydawana na okres od 5 do 7
dni.
2. Do wyrobienia tego typu wizy potrzebujemy wizy irańskiej albo kazachskiej. Iran jest co prawda ciekawy, ale zawsze przyjemność zwiedzania tego kraju zależy od sytuacji politycznej. Kazachstan może i jest ciekawy na swój sposób, ale dotarcie do niego może być problematyczne, ponieważ są dwie możliwości: samolot i prom. Samolot jest drogi, ale pewny. Za to prom tani, ale pływa jak chcę i w najgorszym wypadku może odpływać dopiero po upłynięciu terminu wizy. Potem dopiero się zaczną problemy.
Azerbejdżan graniczy jeszcze z Rosją i Turkmenistanem (granica z Armenią jest zamknięta). Jednakże przekroczenie lądowej granicy azersko-rosyjskiej jest dozwolone tylko dla obywateli państw WNP (byłe republiki radzieckie). Pozostaje jeszcze Turkmenistan. Jest to ciekawe państwo, ale wjazd do niego jest jeszcze trudniejszy niż do Azerbejdżanu.
Co w takim razie zrobić jeśli chcemy przyjechać do Azerbejdżanu na dłużej?
Rozwiązaniem wydaję się Gruzja. Czemu? Ponieważ po pierwsze z Polski nie ma bezpośrednich lotów do Baku (z resztą obywatele polscy nie mogą już uzyskać wizy na lotnisku), tylko do Tbilisi i Erewania (zwiedzania Armenii przed wycieczką do Azerbejdżanu osobiście nie polecam). Więc lecimy do Tbilisi i w Gruzji wyrabiamy wizę. W tym kraju znajdują się dwa miejsca gdzie można dostać wizę: ambasada w Tbilisi i konsulat w Baku. Z tego co forumowicze piszą na Kaukaz.pl w Tbilisi mimo większych ułatwień nadal istnieją pewne problemy, ponieważ ambasada ma krótkie godziny pracy i bank przyjmujący wpłaty jest położony daleko.
W związku z tym polecam konsulat w Batumi. Jest obsługiwany przez miłego pana, który mówi po: angielsku, rosyjsku i turecku (sam przetestowałem). Konsulat pracuje w miarę normalnych godzinach (oznacza to, że kiedy pracownik zechcę), ale zawsze jest to między 10 a 16. Dziwne jest tylko to, że miły pan nie chciał mi podać numeru do konsulatu. Reakcja na moją prośbę brzmiała tak: „Po co? Przecież cały czas tu siedzę więc zawsze możesz przyjść i się mnie spytać.”. Nie przekonał go argument, że mieszkam 40 km od Batumi.
Poza tym facet nie stawia większych wymagań przy wyrabianiu wizy. Wystarczy tylko:
- ksero paszportu
- 3 fotki legitymacyjne
- 150 lari (około 300 zł). Bank jest położony dwie ulice dalej w budynku hotelu Inturist.
I w ciągu 4 dni roboczych (można wtedy zwiedzić Batumi i poleżeć na plaży) mamy wizę na miesiąc, ale tylko jednokrotnego wjazdu (daty ważności ustalamy podczas wypisywania wizy). W moim przypadku wyglądało to tak:
- Kiedy chcesz przyjechać do Baku?
- Tak koło 13 stycznia.
- Ok, wypiszę ci ważność od 13 stycznia do 13 lutego. Pasuje?
- Jak najbardziej
Dlaczego miły pan nie wymaga zaproszenia ani rezerwacji? Ponieważ jak mi powiedział jest to wiza „wizytacyjna”. Oficjalnie odwiedzamy kogoś w Azerbejdżanie, ale w aplikacji wizowej pracownik konsulatu radzi wpisać hostel. Co śmieszniejsze wiza jest wypisana ręcznie przez miłego pana, co czyni ją nieczytelnym nawet dla celnika, ale działa.
Powodzenia i udanej podróży do Azerbejdżanu.
Komentarze
-
-
Trochę tak, ale jak spytasz obywateli państw spoza UE jak wygląda załatwienie wizy schengeńskiej to Ci powiedzą to samo.
Michał Kołek 24.02.2012, 14:50 -
http://www.radiownet.pl/publikacje/republika-marzen-o-czym-pisza-nasi-republikanie#/publikacje/republika-marzen-o-czym-pisza-nasi-republikanie
Radio Wnet 24.02.2012, 15:50
zaloguj się aby komentować



jak u Barei to całe załatwianie!