jesteście jak dzieci...
![]()
...wszyscy bez wyjątku. Płaczecie teraz, a czy płaczecie po katastrofie hali z 2006 (65 osób), dziś Chiny (300 osób) po trzęsieniu ziemi. Pamiętacie jeszcze o Haiti (230 000), 2005 tsunami (230 000). Pamiętacie o tych katastrofach autokarów wycieczkowych, pamiętacie o kopalniach i śmierci górników.
Jesteście dziećmi w swojej udręce i rozdzierającym bólu. Płaczecie wynosząc ofiary katastrofy lotniczej pod niebiosa. Wygrażacie Panu, za jego brak odpowiedniej ochrony osób ważnych. Płaczecie nad politykami, na których jeszcze kilka dni temu żeście psy wieszali, naśmiewaliście się z nich, kpiliście z nich. Dziś się okazuje, że to byli ojcowie narodu. Płaczecie jak płaczki żydowskie. Nie jak dorośli znoszą ból i płaczą w duszy, NIE. Wy się tą śmiercią epatujecie. Sypiecie głowy popiołem. Stawiacie pomnik z brązu, który zaraz ktoś będzie się starał obalić. Już zresztą dziś pojawiają się informacje, że protesty w Krakowie, bo nie chcą pary prezydenckiej u siebie na Wawelu. A to dopiero początek, uwierzcie mi.
Traktujecie ich na równi z Bogiem. Wieszacie portrety, odczyniacie ofiary całopalne, zapalacie lampki, robicie masę zdjęć jak na majówce, składacie kwiatki. Wyróżniacie ich, mimo iż byli ludźmi jak my. Kłaniacie się portretom, klękacie przed ich wizerunkiem. I wy się zwiecie wiernymi słowom Pana. I wy mnie za te słowa potępiacie, cóż, skoro to wam przynosi ulgę, to możecie a nawet powinniście. Magowie - wojownicy w "malazańskiej księdze poległych" Stevena Eriksona zwani "Tarcza Kowadła" byli w stanie przejąć cały ból i ciężar smutku na siebie, by armia mogła walczyć bez obciążenia tym niepotrzebnym bagażem, więc na mnie spokojnie możecie to przelać, bo ani was za dużo, ani ja specjalnie magiem-wojownikiem nie jestem, ale w tem wypadku sobie poradzę.
Moje wpisy mają na celu uświadomienie wam, że pomnik jaki im wszystkim stawiacie zostanie wkrótce obalony. A im wyżej go wzniesiecie, tym z większej wysokości spadnie na wasze głowy. Skoro za życia ludzie nie mieli nad nimi litości, kpili z nich, wyśmiewali, wykoślawiali ich czyny i słowa, parodiowali ich, to po śmierci będzie się działo to samo, a nawet więcej. Jak wcześniej pisałem, to i teraz powtórzę, że za chwil kilka pojawi się wielki dociekacz prawdy i napisze książkę, Kaczyński bez tajemnic, czy pod innym tytułem i zacznie się napiepszanka bez pardonu. Tak jak było z Kapuścińskim, Jasienicą, Herbertem i innymi. Tu będzie podobnie, a może a chyba nawet bardziej brutalnie.
A wy płaczecie, jak po stracie ojca, a on był tylko człowiekiem. A czy płaczecie po ofiarach trzęsień ziemi, jak dziś w Chinach, czy wcześniej na Haiti, czy po tsunami, czy po osuwiskach błotnych i lawinach......tyle....
Komentarze
-
-
...dziękuję Wojtku za potwierdzenie moich wrednych dociekań. Z ukłonem do ziemi dziękuję. Tyle, że to na ziemi robi się z nich już prawie świętych, a tym czasem się może okazać, że Pan ich strąci w otchłanie piekielne. Może tak być.
Piszesz połowę elit, pytanie czy tą lepszą, czy gorszą połowę. Nie mnie to oceniać. Ja ich nie stawiam na równi Bogu, nigdy tego nie czyniłem i czynić nie zamierzam. Ale ja jestem psem piekieł, więc się nie znam.......
Adam Czaplarski 14.04.2010, 12:49
zaloguj się aby komentować



Bo dla wielu z nas to sprawa OSOBISTA! Bo część z nas Ich znała! Bo niektórzy z nas głosowali na prezydenta! Bo wpisuje się to w ciąg tragedii narodowych. Bo stracilismy za jednym zamachem połowę naszych elit. Bo.... Bo.... Bo....