Kawalec - alkoholik!
![]()
Trochę pod prąd tego, z czego ludzie znają mnie dotychczas, gram rolę w monodramie Jana Jakuba Należytego
"Ta cisza to ja..."
"(...)Jeszcze będę mówił o miłości
Jeszcze będę beztroski
A czas będzie miał dla mnie znaczenie
Tylko przestanę pić (...)
"Ta cisza to ja ..."
Historia aktora alkoholika. Bynajmniej nie ponura, acz bardzo prawdziwa i szczera. Pełna dowcipu ironii i poezji.
Opowieść o trzech nałogach.
O nałogu alkoholowym, o nałogu aktorstwa i o nałogu miłości.
O tym, że dwa pierwsze nałogi dotyczą niektórych, a ten trzeci dotyka każdego.
O świecie, który się rozpadł, o czasie, który minął.
O śmierci, którą aktor alkoholik obraził, o życiu, którego nie znosi.
O tym, że był uznanym aktorem. O tym, że kochał i był kochany. O tym, że był.
Dzisiaj spotkamy pół kloszarda z pół litrem.
Dziś pilnuje samochodów, dziś nieproszony oprowadza wycieczki po Warszawie, śpiewa na ulicy i głośno wspomina swoją artystyczną przeszłość. Jak na scenie - daje czadu. Żeby zarobić. Resztki godności nie pozwalają mu żebrać.
Jak każdy pijący alkoholik - nie umie kochać. I jak każdy alkoholik szuka miłości. I niszczy ją, kiedy ta się pojawi.
I jak każdy aktor gra , nawet przed samym sobą.
Bo aktorem, tak jak alkoholikiem jest się do końca życia.
A życie jest silniejsze od nałogu. Dlatego bohater, czy antybohater monodramu chce żyć.
O spektaklu napisali:
" Monodram "Ta cisza to ja..." przedstawia historię człowieka, który przed laty miał przed sobą ogromne możliwości, mógł wspiąć się na szczyt, ale za butelką podążył na dno, z którego nie ma już odwrotu. W roli pijaka opowiadającego swoją historię występuje Jacek Kawalec, dotychczas niewielu osobom kojarzący się z teatrem. (...) teraz niespodziewanie daje się poznać z zupełnie innej strony. Jako alkoholik, zmęczony życiem i nałogiem, zaskakuje, wzrusza i bawi, znakomicie radząc sobie z największym aktorskim wyznaniem, jakim jest monodram (...)."
"Teatr w butelce" Agata Grabau
Przegląd nr 46/22.11
" (...) Przedstawienie Teatru Kamienica wciąga od pierwszej chwili. (...) bohater, który na własne życzenie stoczył się na dno, aktorską erudycją stara się zagłuszyć kolejne paroksyzmy bólu. Aktorem i alkoholikiem jest się do końca życia - wyznaje Kuba, więzień obu nałogów. (...) Brudny i rozczochrany Kuba (...) w niczym nie przypominał wizerunku, jaki Jacek Kawalec wypracował sobie telewizyjnymi "Randkami w ciemno", serialami (...). Złożona, wielowarstwowa rola Kuby przemieniła go z gwiazdora w aktora (...)."
"Z gwiazdora - w aktora" Janusz R. Kowalczyk
Rzeczpospolita nr 262
" (...) Sztuka Jana Jakuba Należytego to monolog głównego bohatera, opowiadającego historię swojego picia. Myliłby się jednak ten, kto by przypuszczał, że będzie to opowieść smutna i posępna. Grając całym ciałem, drgnieniem nawet najdrobniejszego mięśnia, Jacek Kawalec w mistrzowski sposób wciela się w rolę aktora, który pomylił życie ze sceną, pił, kiedy nie powinien i nie pił - kiedy należało... (...). "Ta cisza to ja" to spektakl o dramacie artysty, który pozostaje w pamięci. Może po wyjściu z Piwnicy Warsza inaczej spojrzymy na mijanych kloszardów - przecież każdy z nich ma swoją historię do opowiedzenia... (...)"
"Konrad na dnie butelki" Danuta Maciejewska
na portalu www.yeppy.pl
Ta cisza to ja... Jan Jakub Należyty
Reżyseria: Dariusz Szada-Borzyszkowski
Występuje: Jacek Kawalec
Efekty specjalne: Maciej Pol
Muzyka: Maciej Mucha
Projekt scenograficzny: Jarosław Perszko
Komentarze
zaloguj się aby komentować



Panie Jacku, prosimy odrobinę audio... chociaż kawałek jednego utworu należy się wnetowym Republikanom!
Pozdrawiam