Konstytucja ponad wszystko?
Według Konstytucji Ukrainy koalicję w parlamencie formują frakcje. Główna intryga najbliższych dni polega na tym, czy Janulowycz i jego otoczenie potrafia dotrzymać tej normy. Czy Ukraina dostanie koalicję deputowanych, to znaczy ludzie z różnych frakcji, którzy się pod nią podpiszą. Jeśli jednak zwycięży ostatnia opcja (a ona jest dość prawdopodobna po prostu dlatego, że czegoś takiego jak konsolidowanej frakcji “Naszej Ukrainy” już dawno nie ma), będzie to dość oczywiste łamanie zasad konstytucyjnych. Jak zwykle na Ukrainie, negocjacje są zupełnie tajemne i można się spodziewać prawie wszystkiego. Nie ulega wątpliwości chyba tylko to, że Janukowycz i Partia Regionów nie chcą wyborów przedterminowych, a Tihipko, Juszczenko czy Jaceniuk stracili prawie wszystkie szanse na premierstwo. O Tihipku, który nie ma swoich deputowanych w parlamencie, już w ogole zapomnieli. O tym, że Juszczenko jako kandydat na premiera już nie wchodzi w grę wiedzą wszyscy. Pozostaje nie mówiący po ukraińsku, twardy ekonomista z dyplomem geologa Nikołaj Azarow.
I o polityce historycznej. Pięrwsza wizyta Janukowycza po Ukrainie w statusie prezydenta będzie do grobu Tarasa Szewczenki w Kaniowie. A 9 maja w całym kraju odbędą się parady wojskowe z okazji “Dnia Peremohy u Welykij Witczyznianyj Wijni”. Zobaczymy, czy potrafi prezydent Janukowycz w swoim przemówieniu na 9 maja wspomnieć takie tematy, jak Holocaust oraz deportacja Tatarów krymskich (co po raz pierwszy zrobił prezydent Juszczenko).
Komentarze
zaloguj się aby komentować


