Marta Kołczyńska o Kosowie: Epopeja UÇK
![]()
W dniu 6 marca w Kosowie obchodzony jest Dzień Pamięci o Bohaterach, jeden z ośmiu konstytucyjnych „dni pamięci” w kalendarzu oficjalnych świąt. Z pozoru neutralna nazwa mogłaby sugerować uniwersalny charakter uroczystości, szczególnie w kontekście podkreślanego wielokrotnie w kosowskim ustawodawstwie wielokulturowego charakteru państwa.
Dzień Pamięci o Weteranach ma jednak drugą nazwę - „Epopeja UÇK” i jest w istocie świętem ku czci Armii Wyzwolenia Kosowa (UÇK), a przede wszystkim jej legendarnego już komendanta, Adema Jashari, i jego rodziny.
Na dzień 5 marca przypada bowiem rocznica ataku oddziałów serbskich na rodzinną posiadłość Jasharich w miejscowości Prekaz w 1998 r., gdzie w wyniku trzydniowego ostrzału zabito 58 członków tej rodziny, w tym kobiety i dzieci. Adem Jashari stal się symbolem i ikoną walki o niepodległość Kosowa, jego wizerunek często pojawia się na plakatach i koszulkach, często w towarzystwie napisu „Bac, u kry!” (Wujku, zrobione!).
W tym roku uroczystości, podobnie jak rok temu, rozpoczęły się w wigilie oficjalnego święta, 5 marca, a całości patronował premier Hashim Thaçi. Przy udziale najwyższych władz państwowych i licznie zgromadzonych mieszkańców na placu Skanderbega w centrum Prisztiny uformował się pochód „Epopeja UÇK”, w którym uczestniczyły m.in. oddziały służb porządkowych FSK (Forca e Sigurisë së Kosovës) i policji.
Prezydent Kosowa Fatmir Sejdiu wspomniał przy tej okazji poświęcenie legendarnego komendanta UÇK Adema Jashari i jego rodziny, dzięki którym mieszkańcy Kosowa mogą dziś żyć w niepodległym państwie. W podobnym tonie wypowiedział się premier Thaçi.
„Wiele lat po dokonaniach komendanta Adema Jashariego i rodziny Jashari Kosowo wkroczyło w jedenasty rok wolności, całkowicie bezpieczne i zdecydowane stać się częścią struktur euro-atlantyckich, częścią świata, o którym marzyli ci, dzięki którym doczekaliśmy dnia dzisiejszego”, mówił premier.
Podczas uroczystości obecny był również przedstawiciel rodziny Jashari, Bekim Jashari, który zwrócił się do władz z prośbą o budowanie silnego państwa dla dobra jego mieszkańców.
W drugim dniu obchodów, 6 marca, na grobach bohaterów w miejscowości Prekaz, rodzinnej posiadłości rodziny Jashari, oficjalna delegacja złożyła kwiaty. Kolejnego dnia zaś zorganizowano tam imprezę „Noc ogni”.
Nie obyło się jednak bez skandalu.
Kierownictwo sił międzynarodowych w Kosowie KFOR zawiesiło kontakty z FSK (Forca e Sigurisë së Kosovës) po tym, jak uzbrojone oddziały FSK przemaszerowało w pochodzie „Epopeja e UÇK-së” z flagą NATO. Według przedstawicieli NATO FSK nie powinno wyglądać jak wojsko, bo nie jest wojskiem, powinna zaś stanowić wieloetniczne siły cywilne.
Komendant sił stabilizacyjnych NATO w Kosowie, generał Markus Bentler, uznał udział uzbrojonych jednostek FSK w pochodzie za sprzeczny z ich cywilnym charakterem. KFOR zaprotestował też przeciw użyciu flagi NATO, ze względu na neutralny status misji w Kosowie.
Kosowskie Ministerstwo Sił Bezpieczeństwa (MFSK) uważa zarzuty za przesadzone i ma nadzieję na kontynuację „bliskiej współpracy z KFORem i NATO w celu realizacji zadań zgodnych z konstytucją, prawem Kosowa i kompleksową propozycją uregulowania statusu Kosowa”.
Incydent ten wywołał różnorodne reakcje wśród kosowskich komentatorów. Można usłyszeć głosy, że niepodległe od dwóch lat Kosowo ma prawo wziąć sprawy obronności kraju w własne ręce i ograniczenia nakładane przez NATO na siły porządkowe są już niepotrzebne i niestosowne.
Ostatecznie współpraca KFORu z FSK została przywrócona, a obie strony porozumiały się co warunków udziału reprezentacyjnego oddziału służby w publicznych wystąpieniach.
Rok wcześniej obchody również zakłóciły spory wokół FSK, których członkowie nie pojawili się podczas uroczystości, ponieważ „administracja międzynarodowa uznała, że powinni brać udział tylko z świętach państwowych”, jak dowiedziała się wówczas nieoficjalnie Gazeta Express. Anonimowi przedstawiciele administracji międzynarodowej mówili wtedy, że udział FSK w uroczystościach upamiętniających bohaterską walkę i śmierć Adema Jashari i jego rodziny, byłoby sprzeczne z misją tej formacji, która ma na celu zjednoczyć wszystkich obywateli bez względu na pochodzenie etniczne oraz mogłoby ją narazić na krytykę o brak neutralności.
Jak widać w tym roku FSK pozostawiono więcej swobody. Mimo to administracja międzynarodowa skorzystała z okazji, żeby przypomnieć, kto tu rządzi.
Marta Kołczyńska
Komentarze
zaloguj się aby komentować



...wojna nikogo bohaterem nie czyni, pozostają tylko ofiary, w ludziach, w psychice. Ziarna nienawiści rozsiane zostają, kiełkując nową wojnę powodują.
A jakby piepsznąć granice w kąt, pogonić polityków w diabły, wszelkie oszołomstwo wichrzycielskie nawołujące do wojny wywieść w dupu, rozgonić religijnych przygłupów jątrzących przeciw innym religiom, niech się pozabijają nawzajem, czyż życie nas wszystkich nie stałoby się lekko lepsze...tak sie ino pytam i tyle.......