Na świętoszowskim poligonie trwa szkolenie „Czarnej Dywizji”
Załogi czołgów Leopard 2A4 ruszyły do kontrataku. Pancerniaków wspierał ostrzał artyleryjski baterii Goździków. Na nacierające Leopardy czekała już zasadzka i pancerny pojedynek.
Od kilkudziesięciu dni trwają na świętoszowskich obiektach poligonowych (Lubuskie) intensywne szkolenia pododdziałów 10 Brygady Kawalerii Pancernej wchodzącej w skład 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej, określanej popularnie „Czarnej Dywizji”. Najważniejszy bojowy sprawdzian realizowany jest przez załogi czołgów Leopard 2A4.
Pancerniaków wspierają także przeciwlotnicy, baterie artylerii samobieżnej, pododdziały chemiczne, inżynieryjne oraz logistycy z rozwiniętą do działań polową bazą remontowo-zaopatrzeniową.
W pierwszych dniach na rozległych obszarach poligonu ćwiczenia przebiegały w ośnieżonej, zimowej scenerii. W tej chwili są roztopy. To dodatkowe elementy, które mają wpływ na trudności kolejnych etapów szkoleń.
Perełką ostatnich ćwiczeń był środowy pojedynek pancerny. Żołnierze 24 batalionu ułanów wykorzystując natarcie z użyciem czołgów Leopard 2A4 – wpadli w zasadzkę przygotowaną przez pluton czołgów z Ośrodka Szkolenia Leopard – o tym informuje wojskowy komunikat sekcji prasowej „Czarnej Dywizji”.
- Dla maksymalnej realności prowadzonych działań zaplanowaliśmy prawdziwe działania – informuje na internetowej stronie 11.LDKP, w wspomnianym komunikacie, podpułkownik Jarosław Górowski, dowódca 24 batalionu ułanów. - Powstał zacięty pancerny pojedynek – dodał. - Obie strony walczyły z wykorzystaniem symulatora Agdus. Trafiony wiązką laserową czołg był natychmiast eliminowany z walki.
Ale zanim doszło do kontaktu ogniowego – kontratakująca kampania musiała przedostać się przez pole minowe. Za nacierającymi Leopardami podążały także przeciwlotnicze samobieżne zestawy artyleryjsko-rakietowe Biała oraz wozy ewakuacji medycznej i technicznej.
- Po chwili rozegrało się emocjonujące starcie – mówi kpt Dariusz Kudlewski z sekcji prasowej „Czarnej Dywizji”. - Doskonale ukryte czołgi Ośrodka Szkoleniowego Leopard, wykorzystując sprzyjające warunki terenowe, dość szybko wyeliminowały dwa nacierające czołgi. Święcące „koguty” na wieżach trafionych czołgów stanowiły znak dla załogi wozu ewakuacji medycznej.
Rannych czołgistów ewakuowano z pola walki. Natomiast bogate w możliwości manewrowe Leopardy przy wsparciu przeciwlotników skutecznie przełamały zasadzkę.
W załogach broniących się czołgów, ładowniczymi byli żołnierze Narodowych Sił Rezerwowych.
Ćwiczenia bojowe nadal trwają.
Komentarze
zaloguj się aby komentować


