Oczko.
![]()
Puścił do mnie oczko czy może tylko coś wpadło mu do oka?
21 lat. Sporo czasu dla młodego człowieka, który jeszcze przed chwilą skupiał się tylko i wyłącznie na tym czy nikt nie podwędził mu łopatki w piaskownicy. Starsi i podobno mądrzejsi śmieją się gdy słyszą o troskach związanych z poczuciem starości w tak młodym wieku. Twierdzą, że przecież dopiero staję się dorosła, a przede mną jeszcze daleka droga. Wtrącam tylko jedno pytanie:
Czy ja w ogóle chcę być dorosła?
W dniu osiemnastych urodzin doszłam do wniosku, że pełnoletność idzie nieodłącznie w parze z dorosłością i od tego momentu powinnam zapakować swoje długie do samej ziemi nogi w eleganckie, materiałowe spodnie- poczyniłam odpowiednie zakupy, a następnie pozbyłam się wszystkich par jeansów...
To była pierwsza ale niestety nie ostatnia błędna decyzja związana z nowym etapem życia.
Balansując na krawędzi bycia nastolatką i młodą kobietą podjęłam wyzwanie. Waga, lustro i szminka uświadomiły mi, że z człowiekiem jest jak z kulturą - jest zmiennością ciągłą i nieodwracalną.
Nie będę już młodsza, a moje włókna kolagenowe na nowo się nie narodzą, pozostaje mi z dumą oczekiwać pierwszych zmarszczek i pojedynczych siwych włosów ale zanim to nastąpi podzielę się z Wami wszystkim tym, co po drodze stanie mi na drodze lub urodzi się w mojej głowie.
Komentarze
-
-
Człowiek w twoim wieku jest przekonany, że jest już dorosły i poważny, ale na szczęście to mija. Kasiu, czekamy na więcej.
Katarzyna Adamiak-Sroczyńska 25.01.2010, 12:06 -
Mnie już przeświadczenie o powadze dawno przeminęło. Cazekamy na dalsze publikacje. Pozdrawiam:)
Filip Konecki 25.01.2010, 17:45 -
A ja nigdy nie czułam się dorosła, a i tak noszę badziewne zramolałe torebki
Ewa Wiktoria Redel 25.01.2010, 18:45
zaloguj się aby komentować



Wiesz? Czuc się młodym lub starym... to tylko stan umysłu, nastawienia do życia, bogactwo dotychczasowych doświadczeń. Znam 55 latków, którzy zachowują się jak 25 latkowie, są pełni pasji poznawczej, energii, mają marzenia i z radością witają każdy dzień. Znam też 18-letnich staruszków... i to jest smutne...
Życie każe dzieciom szybko dorastac, ale to nie znaczy że dorosły znaczy dojrzały...
W każdym z tych dojrzałych jest coś z dziecka... jedni to skrzętnie ukrywają, by nie byc posądząnym o infantylnośc, a inni cieszą się tym i nadal pozostają otwarci i ufni
Cieszę się, że odnalazłam tu Ciebie... jesteś pozytywnie zakręcona i mam wrażenie, że warto będzie witac w Twoim towarzystwie każdy kolejny dzień...
pozdrawiam