Oficjalna strona Pana A
![]()
Zapraszam do odwiedzania: www.jerzywasowski.pl
Od 19 marca strona ma nową, piękną i subtelną formę. Za jej wygląd odpowiadają Natalia Oratowska i Jacek Waś, a za zawartość autorka tego radia;)
Dzielę się tą wiadomością, ponieważ przygotowanie tej strony zajęło nam kilka miesięcy, a przed nami kolejne przeznaczone na ciągłe poszerzania i uzupełnienia.
Chcemy, żeby strona była wypełniona: tytułami wszystkich utworów, które skomponował Jerzy Wasowski, notkami o wszystkich płytach, na których można znaleźć Jego kompozycje, nutami piosenek (do ściągnięcia i wykorzystywania), informacjami o ważnych wydarzeniach związanych z Jego muzyką, itp. itd.
Proszę zwrócić uwagę na telewizorek, na radio, którego gałkami można zmieniać utwór w tle, na zegar:)
Czekam na uwagi i opinie:)
Komentarze
-
-
...tylko na stronie trza by wymienić lampę niebieską, co jest podczepiona do meblościanki, ta po lewej stronie, na jakąś z tamtej epoki starożytnej. No wiem, że się czepiam, ale poza tym jednym szczegółem wszystko jest jak należy. A ten mahoniowy kolorek, to po prostu bajka..
...dla mnie bomba....tyle...
Adam Czaplarski 21.03.2010, 20:57 -
Panie Romualdzie - Pana A, bo taką postać gral JW w Kabarecie Starszych Panów:)
Adamie - lampa jest nie tak stara, ale jednak pracował przy niej JW, to są w większości elementy umeblowania Jego pokoju:)
Monika Wasowska 21.03.2010, 21:56 -
Ooops... to dałem plamę :) Jak się okazuje, pamięć mam dobrą ale krótką... liczę na to, że będzie mi wybaczone.
Już kombinowałem, że "A" to rodzinny 'numer katalogowy' Jerzego Wasowskiego Dziadka, w celu odróżnienia od Jerzego Wasowskiego wnuka... (czyli "B" :)
Romuald Bartkowicz 21.03.2010, 22:46 -
Oo JEST ...
Ptaszek dla Ptaszka...czyli był rozrabiaką :) a w butonierce szczypta na szczęście.
Gratuluję Moniko :) gdzie Twoje liczne talenta mają swoje źródło ?
INSPIRACJA wW
hEJ !
Zofia Wojciechowska 22.03.2010, 00:21 -
Świetna strona!
Jarosław Redel 22.03.2010, 02:07 -
Wygląd odpowiada treści. Idealne połączenie.
Andrzej Famielec 22.03.2010, 14:47 -
Moniko!
Strona jest bardzo ładna tylko pytanie - co będzie z odbiornikiem Calypso, gdy liczba utworów wzrośnie i gałka się skończy? Jest jeszcze pięć klawiszy zakresów fal, a i gałki są podwójne - z lewej głośność a pod nią barwa dźwięku, z prawej jedna do strojenia FM (wówczas UKF) druga AM…
Ucieszy Cię bardzo wiadomość, że w Calypso pracowały lampy serii 80: ECC85, ECH81, EF89, EF80, EM80 (magiczne oko) i EF84…
A teraz na poważnie.
Bardzo dawno temu, gdy byłem „kierownikiem” studia nagrań w P.P. Polskie Nagrania (Długa 5) miałem okazję zobaczyć Pana A na żywo - właśnie rodziła się kolejna płyta z utworami z Kabaretu. Przychodził zawsze pierwszy, na długo przed muzykami i resztą ekipy, nic nie chciał (kawa, herbata…) tylko spokojnie siadał przed studiem „12-tką” i czekał. Skromny, nieco smutny, zamyślony, niesamowicie wręcz uprzejmy. Dziś nie dziwię się jego niechęci do przyjęcia poczęstunku bo kawę mieliśmy „po turecku”, często drugiego parzenia (tzw. August Drugi, Wciąż Mocny) a herbatę Ulung…
Więc ja wówczas tak strasznie, że sam się bałem, chciałem porozmawiać z Panem A. O czym? O tych jego „piosneczkach” (sam siebie nazywał rzemieślnikiem), o tym jak je lubię, jak je wszystkie znam na pamięć… A może nawet o tym, że w przerwach pomiędzy nagraniami, osobliwie przy nocnych dyżurach, korzystając z tego, że drzwi do studio jak i ono samo były doskonale wytłumione - siadałem do koncertowego Steinwaya i niegodnymi tego instrumentu paluchami „wyplumkiwałem” te śliczności. Obojętne które, wszystkie były piękne.
Miałem już wówczas spory zbiór nutek wydanych przez PWM, miałem trochę nagrań (taśmy Stilon Gorzów Anilana.. magnetofon Tonette), miałem płyty. O wideo można było tylko pomarzyć.
Chciałem wówczas Panu A podziękować, wyrazić swój podziw, chciałem zamienić słów kilka. A nawet… a nawet, jakby się udało… poprosić o autograf w którymś ze zbiorów nut. Albo i jeszcze więcej - dedykację, dedykacyjeczkę małą nawet. Dla wielbiciela, znającego wszystkie jego utwory… Tu bym się zdrowo kropnął - wstyd ogromny, ale „Zmierzch” odkryłem dopiero 5 lat temu! I pewnie dlatego nawet nieco teraz unikam tego utworu, bo muzyka jest taka, że słuchając jej nie jestem w stanie nic innego robić. I muszę posłuchać nie raz, ale razy kilka. Zresztą w większości Jego utworów są takie frazy nieduże, trzy, cztery takty, że można je grać w kółko a wciąż za mało.
No i nie odważyłem się…
Cholera, przez tyle lat spotykałem w tym studio tylu wielkich ludzi, muzyków, aktorów. Nigdy nie miałem z nikim żadnych problemów z kontaktami. A tu owszem - choć wiedząc teraz jakim dobrym, wyrozumiałym i uczynnym człowiekiem był Pan A sądzę, że był to wyłącznie mój problem.
Tak to jest Moniko, jak komuś za bardzo na kimś zależy…
Minęło wiele lat, moja kolekcja Starszopanowa się nieco wzbogaciła o płyty DVD wydane przez TVP, o płyty z innymi niż kabaretowi wykonawcami (ukłony w stronę pana Grzegorza Turnau), o książki. Żal pozostał. Ogromny. Do tego stopnia, że niektórzy moi znajomi unikają jak ognia spacerów ze mną po Starówce, bo zawsze ich doprowadzam albo od Długiej albo od Podwala to tego miejsca (teraz jest tam oczywiście bank) i opowiadam tę właśnie historię.
Znaczy - żyje to we mnie.
Kończąc już - żadnych innych autografów czy dedykacji nie mam, bo nie zbierałem ani nie zbieram, nigdy mnie to nie interesowało. Poza tym jednym przypadkiem.
SZKODA
Pozdrawiam
Grzegorz
Grzegorz Morkowski 03.04.2010, 04:51
zaloguj się aby komentować



Rzeczywiście, ciekawie zrobiona strona, gratuluję... (nie mogę tylko połapać się, czemu tytuł tej notki mówi o 'stronie Pana A':)