Podlaskie Lotnisko Regionalne w gminie Zawady
autor:
Paweł Pogorzelski
![]()
Od wielu miesięcy władze gminy Zawady zabiegają o lokalizację w rejonie wsi Targonie Krytuły Podlaskiego Lotniska Regionalnego. Do analiz nasza lokalizacja nazwana została Nowe Chlebiotki. Nikt spośród członków Zarządu Woj. Podlaskiego, ani z przedstawicieli Konsorcjum nie potrafi przyznać się ani wyjaśnić, skąd taka nazwa lokalizacji się wzięła. Zdaniem Wójta Gminy Zawady, Pawła Pogorzelskiego, nazwę tę wymyślono, by zniwelować dogodność naszej lokalizacji. Dla laików rzut oka na mapę ukazuje Nowe Chlebiotki, położone wśród lasów i łąk nad Jeziorem Maliszewskim. Jakże inaczej na mapie wygląda lokalizacja Targonie Krytuły. Podobnie z usytuowaniem pasa startowego. Do potrzeb opracowania wrysowano pas startowy w las, który automatycznie musi być wycięty. Jakże nieroztropne jest działanie Konsorcjum, realizującego raport i sugerującego na tym etapie taką lokalizację pasa. Podobnie z trudnościami: maszt w Topolanach wysokości 86,6 m nie stanowi przeszkody, a kreska na mapie z planowanej kiedyś linii 110 kV przez teren lokalizacji Targonie Krytuły przeszkodą taką jest.
Nasza lokalizacja ma wiele zalet, ale tylko z sobie wiadomych względów Zarząd wybrał inaczej. Miało wyjść i wyszło. Tak, jak teraz wyszły protesty 50 rolników z terenu lokalizacji koło Tykocina.
Jest wiele argumentów przemawiających za naszą lokalizacją:
- centralne położenie w regionie;
- dogodna sieć dróg krajowych – 10 km od dwupasmówki Białystok – Jeżewo przy drodze krajowej do Łomży;
- łatwość pozyskania gruntów – wymiana na grunty Skarbu Państwa na terenie PRG Grądy Woniecko;
- właściwe skomunikowanie odległościowe z innymi lotniskami;
- optymalna odległość od granicy państwa;
- wstępna zgoda Urzędu Lotnictwa Cywilnego;
- położenie w połowie drogi między największymi miastami regionu: Białymstokiem i Łomżą;
- centralne położenie i dostęp do szpitali w regionie na wypadek zagrożenia;
- aprobata mieszkańców i władz gminy;
- podjęta uchwała Rady Gminy o przystąpieniu do sporządzenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla lokalizacji lotniska;
- niska bonitacja gleb;
- płaski teren: mała ilość prac ziemnych;
- najniższy koszt społeczny i finansowy budowy lotniska spośród wszystkich rozpatrywanych lokalizacji.
Spośród 7 lokalizacji nasza weszła do końcowej trójki. Ostateczny raport środowiskowy, wykonany przez firmy EKOTOP i ARUP, nie wyklucza żadnej lokalizacji, wskazując potencjalne zagrożenia środowiskowe każdej z nich.
Zarząd Województwa Podlaskiego spośród trzech lokalizacji wybrał Saniki-Sawino-Bagienki w gminie Tykocin. Protestują rolnicy, Rada Miejska odmówiła przegłosowania uchwały o przystąpieniu do sporządzenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (może i na tym etapie niepotrzebnego, ale do wydatkowania środków unijnych będzie potrzebny i to zgodny z planem wojewódzkim), Dyrektor Narwiańskiego Parku Narodowego głośno wskazuje, że wybrana lokalizacja leży 700 m od strefy ochronnej, ekolodzy zbierają siły i argumenty, a Zarząd Województwa nawet nie chce słyszeć o argumentach i rozmawiać. Wszystko wskazuje więc na to, że lotniska w naszym regionie nie będzie, ale na pocieszenie: pieniądze unijne nie przepadną, bo można je będzie przeznaczyć na drogi, tak potrzebne w regionie. A nimi dojedziemy na lotniska w Szymanach, Modlinie, na Okęcie, czy też do Grodna i Wilna. Świat będzie stał dla nas otworem.
Komentarze
zaloguj się aby komentować


