Poseł Wiesław „L” Szczepański
autor:
Wojtek Sroczynski
![]()
Dziś będzie krótko, bo nad głupotą nie ma się co rozwodzić. No i będzie o człowieku, a nie o samochodach - konkretnie będzie o pośle na Sejm RP Wiesławie „L” Szczepańskim.
Gdy usłyszałem o pomyśle posła Wiesława Szczepańskiego, który **chce zabronić wjazdu „eLek” do centrum** miasta pomyślałem, że to niemożliwe.
Pomyślałem sobie, że nie ma w polskim Sejmie aż takiej pogardy dla rozumu. Przez kilka dni wszystko dokoła przekonywało mnie jednak, że to rzeczywistość. Wnet poszukałem w internecie fotki pomysłodawcy i muszę przyznać, że zaskoczyło mnie to co zobaczyłem. No bo wspomniany polityk nie wygląda mi na ociężałego intelektualnie. Jak więc mógł mu wpaść do głowy tak mosiężny w swojej lotności pomysł? Toż on nawet taniego poklasku mu z pewnością nie przysporzy…
Co weekend na naszych drogach **padają kolejne rekordy zabitych i rannych**. Pod względem bezpieczeństwa kierowców, pasażerów i pieszych wleczemy się w ogonie Europy. Dyskutujemy więc o coraz ostrzejszym egzekwowaniu przepisów, naprawieniu stanu polskich dróg, podwyższaniu kar i skalpowaniu wszystkich powodujących wypadki. Każdy ma swoją receptę na poprawę sytuacji. Pan poseł Szczepański także dodał tu coś od siebie. Jako mniej kompetentny w temacie bezpieczeństwa postanowił pewnie, że chociaż z korkami wygra. Natychmiast w jego rozumie powstała światła myśl, że w jednym z prowincjonalnych miast (a może nawet we wszystkich) korkowaniu się arterii winne są… pojazdy nauki jazdy. Tak, tak… nasz poseł wymyślił, że **wszystko przez niemrawo poruszające się niebieskie „eLki”**. I rozpoczął nasz pan Wiesław starania o wprowadzenie zakazu wjazdu tych zawalidróg do centrum Leszna. I (o paranojo!) chyba mu się uda.
Panie Pośle! My na Pana miejscu poszlibyśmy dalej i w ogóle **zabronili kursantom wstępu na drogi publiczne**. Niech się uczą na łąkach. Z pewnością później będą wiedzieli jak się zachować w wielkomiejskich korkach i po otrzymaniu prawa jazdy nie będą niebezpieczni. A gdyby tak nie pozwalać im w ogóle wsiadać do samochodów… Co Pan na to?
Niejeden w tej chwili zakrzyknie: „bez przesady, na to nie wpadłby nawet nasz bohater”. Nie mówcie hop… w sejmie właśnie trwają prace nad ustawą o obowiązkowym **doszkalaniu kierowców mających zawodowo prowadzić autobusy i ogromne TIR-y.** Do tej pory kurs trwał 260 godzin w tym mniej niż 10 proc. stanowiły zajęcia praktyczne. Prawdziwe doskonalenie jazdy, czyli ćwiczenia na płycie poślizgowej zajmowały już tylko… 4 godziny. Resztę czasu kursanci spędzali w ławkach (ale chyba częściej zwalniani byli do domów). Obecnie szkolenie praktyczne ma być jeszcze bardziej okrojone… Ale o tej paranoi napisze za jakiś czas, gdy już całkiem uda mi się wgryźć w temat.
A wracając do wątku przewodniego: poseł Wiesław Szczepański **otrzymuje ode mnie „Wielką eLkę"”**. Od dziś na zawsze pozostanie dla mnie Wiesiem "L" Szczepańskim. Ładnie prawda?
Komentarze
zaloguj się aby komentować


