Prof. Bogusław Wolniewicz o liberaliźmie.
Wykład VI.
Komentarze
-
-
Jeśli liberalizm , to wolność do robienia co się chce ,jak stwierdził Pan profesor ,wiec prawdziwy liberał nie powinnien chcieć ograniczać prawa ludzi do organizowania się w większe struktury i określania praw jakie w nich rządzą . Nie jestem skrajnym liberałem :-) i uważam ,że warto wymagać ,żeby te struktury były jawne i aby większe struktury miały prawo do ograniczania prób samozamykania się mniejszych na przykład .Także nie do końca bym się zgodził z antynomią liberalizm-solidaryzm ,raczej widzę to jako antynomię indywidualizm-solidaryzm :-) .
Maciek Kaliszewski 03.01.2011, 18:29 -
...i jak tu nie wierzyć w moc słowa Profesora Wolniewicza. Jeden wykład przebudował całą osobowość Adama Nofel'a ...i stał się liberałem. Może nawet zaczął o tym mówić innym??? Podejżewam, że zwierzał się Redaktorowi Rosiakowi możę nawet zrodziła się nowa męska przejażń???
Marcopolo . 07.05.2011, 03:51 -
Sprawa pierwsza: Jeżeli przyjmiemy liberalizm za jedną skrajność, a "solidaryzm" za drugą, to wciąż pozostaje kwestia Arystotelesowskiego złotego środka. Jeżeli wyciągniemy esencję z obu postaw otrzymamy: A) wolność okraszoną zbiorem norm, wartości i postaw akceptowalnych społecznie lub B) niekontrolowany dyktat większości. [osobiście wolałbym wariant A :) ] Kwestia druga: Przynależność do jakiejś zbiorowości wynikająca z chęci nie gwarantuje akceptacji tej zbiorowości, a co za tym idzie może wywoływać konflikt. Nie wiem jak się rzeczy mają obecnie, ale kiedyś w Szwajcarii, jednym z warunków otrzymania obywatelstwa była akceptacja ludności lokalnej. To rozwiązanie wydaje się być rozsądne, a z pewnością mieści się w duchu demokracji obywatelskiej.
Mateusz Parafiniuk 21.02.2012, 22:01
zaloguj się aby komentować



Może Pan Redaktor Rosiak odpowie Panu Profesorowi ?
Ja po tym wykładzie zostałem liberałem !