Prolog - "Pierwszy śnieg"
![]()
Prolog "Pierwszy śnieg"
Chodźmy-powiedział. Chodźmy, chodźmy-zawtórowała mu. Załóżmy rękawice i czapki. Czapki, czapki…tak, tak. Cieplej nam będzie a poza tym nie ulecą nam z głów dobre myśli. Uczucia nam nie wystygną.
A to z głowy się bierze? Z głowy też i serca ale i głowa ważna jest przecież.
Weźmy jeszcze psa. Psa o tak, tak. Niech sobie pohasa. Niech się w śniegu wytarza. Wybieli.
Śniegiem niech się psina nacieszy. Dobry piesek, dobry. Chodź. No już, już.
…i jak?
- cudownie, to był bardzo dobry pomysł. Ta biel. Taka czysta. Pierwsza taka. Zrobisz orła?
- co?
- orła? No wiesz? Nie wiesz?
- tu? Na tym śniegu?
- tak tu, proszę?
- he i co? niezły wyszedł?
- o tak.
…a teraz chodźmy dalej. A gdzie? O tam, nad rzekę. Popatrzeć jak płynie. Popatrzeć. Popatrzeć chodźmy.
Dobrze. Daj mi rękę.
Poczekaj zawołam psa.
tekst W.Przesmycki foto R.Chodacz
Komentarze
zaloguj się aby komentować


