Rumi "dywan"...
![]()
...(1207-1273), perski poeta mistyczny, założył bractwo maulawijja (derwiszów tańczących). W swym dziele Dywan omawia systemy sufickie. Przeczytać należy ze zrozumieniem. Szczególnie ci, co tak wywyższają katolicyzm nad inne religie.
Dywan
I
Śmierć kończy nędzę żywota,
Ale przed śmiercią drży życie:
Widna mu ręka, co skrycie
Czarna ku niemu się skrada,
Ale nie widna mu złota Czara,
co w ręce tej świeci.
Drży serce, które napada
Miłość, bo miłość jest zgonem:
Ja swoje traci, kto wleci
W jasne miłości ramiona:
A przecież miłości i śmierci
Przyszłości oddana korona.
II
Czy wiesz kto duchów podczaszym?
Wiesz, jakie duchów napoje?
Podczaszym Allach nasz wielki,
Napój - unicestwienia zdroje.
Chłoń w siebie napój zachwytu,
Płoń w wielkim miłości żarze,
Kropla spragniona nicestwa
W morza szerokim obszarze!
Biesiadnym świat cały stołem,
Każde stworzenie pucharem:
Bóg trzyma puchar w swej ręce,
Pragnienia my płoniem pożarem.
Pijaną winna być mądrość
Jeśli ku niebu wystrzeli,
Pijaną ziemia i niebo,
W niebie pijani anieli.
tłum. Józef Szujski
III
Gdy wicher morze w sine zmarszczki kłębi
I dziką pianą grą po strunach fali:
Czyj wzrok dopatrzy, jaka cisza w głębi,
Jaki świat pod nią pereł i korali.
Kiedy w zawiści los nieubłagany
Na bladem licu ryje męczeństw dzieje:
Kto myśl odgadnie mędrca co bez zmiany
Czystym jak słońce blaskiem promienieje?
tłum. Karol Mecherzyński
IV
Kiedym ujrzał, żem jest cierń - wnet schroniłem się w gęstwinie róży.
Kiedym ujrzał, żem jest kwas - wnet zmieszałem się z nektarem trzciny.
Kiedym ujrzał, żem jest jad - wnet wlałem w czarę lek teriaku;
Kiedym ujrzał na dnie męt - zaczerpnąłem źródeł nieśmiertelnych.
Kiedym ujrzał, żem jest mrok - na Jezusie gwiezdnym wsparłem dłoń mą;
Kiedym ujrzał, żem jest grób - otworzyłem bramy, wiecznych sadów.
V
Mąż Boży pijany jest bez win -
mąż Boży syty jest bez mięs.
Mąż Boży w wiecznym jest zdumieniu
mąż Boży trwa bez snu.
Mąż Boży nie jest wiatrów pył,
mąż Boży nie jest mróz ni żar.
Mąż Boży jest w chałupie król,
mąż Boży jest w pustyni skarb.
Mąż Boży jest świątynią posłuszeństwa,
mąż Boży jest grodem dobrych czynów.
Mąż Boży w niewierze jest wierzący,
mąż Boży nie zna cnót ni grzechu.
Mąż Boży jest uczonym w Bogu,
mąż Boży uczonym nie jest ksiąg.
Mąż Boży jest morzem niezmierzonym,
mąż Boży dżdżem jest bez nawałnic.
Mąż Boży, głęboko jest ukryty -
mój synu ! Znajdź go, idąc w mroku.
VI
Święto idzie, święto idzie - szczęście idzie tu !
trąby weź, hymny graj - księżyc idzie tu.
Święto idzie, miłośniku - słyszysz dźwięki sfer?
Z najwyższego tronu nieba Zbawca idzie tu.
O pieśniarze, o tancerze szukający nowych gór -
przez otchłanie tej Gehenny zamek szczęścia idzie tu.
Wielu mędrców wszak z podziwu nagle ciemnych stało się,
gdyż nieznany widm korowód z napowietrza idzie tu.
Czarnoksięską mocą poi i w proroków zmienia nas -
różdżką świętą tego Władcy z mogił ziemnych idziem tu.
W korowodzie bohaterskim widm krążących, gwiezdnych dusz -
Nieskończona Mleczna Droga - nad otchłańmi idzie tu.
Bądź radosny, tajemniczo. Tajemniczy - wolny bądź -
wsiane jedno ziarno szczęścia - całym zbożem idzie tu.
Wśród milczenia - jako lilie, wśród umartwień jako głaz -
duszę swoją daj wieczności - zamek boży idzie tu.
VII
Jam lśniący - mgławy, śnieżny - czarny jak demon:
Dobrem jest tamto i to.
Jutrznia - gryf nocny Simurg - zwierciadło Maga Salomona:
Dobrem jest tamto i to.
Pył - wicher - morze - wulkan - miłość - gród nienawiści:
Dobrem jest tamto i to.
Lampa - mogiła - skała - wosk topniejący:
Dobrem jest tamto i to.
Księżyc - mroki - poranek - gromnica po nad zmierzchem dusz:
Dobrem jest tamto i to.
Wciąż zmieniam barwy, wciąż miejsce - umieram, płynę i wschodzę:
Dobrem jest tamto i to.
Z grobu mój sztandar i trąba - w niebiosach rozpięty mój namiot:
Dobrem jest tamto i to.
Człowiek mój zmarłe jest zwierzę, zwierzęta mam z Diwów - Aniołów:
Dobrem jest tamto i to.
Słuchają mię Huri i Peri - sam jestem wiecznie w pustyni:
Dobrem jest tamto i to.
Z pokorą serca wyznaję - jam ten, co idzie wśród mroku:
Dobrem jest tamto i to.
Mówię to z słońcem nad głową: rozjaśnij się - w mrok zejdziesz znów !
Dobrem jest tamto i to.
VIII
Jakąż pracownię nosisz w sercu?
jakie bożyszcze lśni w twem sercu?
Nadeszła wiosna czas zasiewu -
któż wie, co ty urodzisz w sercu?
Zasłona kryje świat zewnętrzny,
lecz nam rozchyla magię w sercu.
Tułacz swe nogi wsparł na kałuży,
lecz jego wirch bez chmur jest w sercu.
Gdyby nie było marzeń nad ziemią,
nie lśniłby wówczas księżyc w sercu.
I gdyby nie był los mój władztwem Króla -
nie miałby Bóg zamczyska w sercu.
Jest to mityczna niezbrodzona puszcza,
gdzie łów szatanów odbywa się w sercu.
Tu morze myśli bije fal głębiami,
fosforescencje i Lewiatan w sercu.
Zamilknę, gdyż myśl nie znurkuje moja
tych krajobrazów w moim własnym sercu.
IX
O ludzie wschodni! miłością upojony w tym wszechświecie jestem
poganin i wierzący - pijany życiem mnich - jam jest!
Jam nieba tron od pyłu aż do Plejad,
pomyśl: od wstrętu do rozkoszy drobiną tą jam jest.
Mahomet na dwa strzały z łuku stał od tronu Boga -
jam boży tron - pra-słowo Jana, Wedy i psalm - jam jest!
Jam fetysz gwiazd, Golgoty krzyż - Baal i Dagon -
jam czarny aerolit - i, gdzie ofiary się zarzyna, chram - jam jest.
Na siedemdziesiąt sekt i dwie dzieli się gałąź wiary -
lecz jeden pień - wierzącym co trwa u drzewa stóp - jam jest.
Zrozumiej ogień, powietrze, wodę, ziemię -
wodą, powietrzem, ziemią, ogniem - i nadto coś - jam jest.
Jam kłamstwo przybite na krzyżu wiar, jam ciężar ziemi
jam zło przeklęte - idący wśród wyzwoleń duch - jam jest.
Z najgłębszych piekła zim - najwyższy żar płomienia,
raj niewyśnionych snów, niszczyciel gwiazd - jam jest.
Na ziemi tułam się, z chmur skrzydła wlokę w otchłani -
człowieczy ból, aniołów hymn, szatana myśl: jam jest.
Jam nieświadomy - i znany tylko mnie - o, skończ męczarnie !
gdziekolwiek idę - jestem duszą. - Przeminie świat: jam jest.
tłum. Tadeusz Miciński
X
Jam pyłek jest słoneczny, jam tarcza słońca w chwale.
Pyłkowi mówię: zostań, a słońcu: odpłyń w dale.
Jam migotanie ranka, jam jest wieczoru powiew:
Szmer, którym szumią lasy; szmer, którym szumią fale.
Jam jest maszt, jam ci ster, jam sternik, jam i okręt:
Rafa, co łamie okręt, - wyrosła nad korale.
Jam ptasznik, jam jest połów, jam ptak - i jam jest siatka.
Jam obraz, jam zwierciadło, dźwięk, echo co brzmi w skale.
Jam jest żywota drzewo - na drzewie jam papuga:
Jam jest myśl i milczenie, jam mowa, radość - żale.
Jam jest wydechem fletu, jamci jest duch człowieczy -
Przeze mnie głazy ogniem, złotem się skrzą metale.
Jam świeca - i krążący dokoła świecy motyl;
Róża - i słowik, który śpiewa jej miłość w szale.
Jam jest wojna i pokój, jam twierdza i zwycięstwo -
Gród, obrońca i wróg - co obległ go w zapale.
Jam jest wapno i kielnia, mularz i rusztowanie -
Kamień węgielny - szczyt - i gmach - i gruz - i pale -
Jam srogi lew i jeleń - jam groźny wilk i jagnię
I pasterz, co je wszystkie, na jedną spędza halę.
Jam jest łańcuchem istot, jam światów kołowrotem,
We mnie bytów rozrostu i ich rozkładu skale. -
Jam jest co jest i nie jest. Jestem - o Ty co wiesz to -
Dżelaleddin; jam dusza - we wszech-istnienia chwale.
XI
Patrzę w górę i ujrzałem we wszechprzestworów świata planach - Jedno
Patrzę w morze i ujrzałem we wszystkich fal wzburzonych pianach - Jedno.
Patrzę w serce: serce morzem, serce świata wszechprzestworzem,
Pełnem snów i oto widzę w onych wszystkich snów tumanach - Jedno.
Tyś jest pierwsze i ostatnie i zewnętrzne i wewnętrzne -
A twe światło jako całość lśni we wszystkich barw odmianach - Jedno.
A gdy patrzysz z granic wschodu na granice hen zachodu,
Oto kwiecie - spójrz - rozkwita na zielonych wszystkich łanach - Jedno.
Cztery bestie niepokorne ciągną światów wóz; lecz oto
Tyś je spętał - dziś w twych rękach są jakoby w swoich panach - Jedno.
Wiatr i ogień, ziemia, woda - patrz-stopiły ci się w Jedno,
Choć w twym sercu była trwoga - że nie złączą się w omanach - w Jedno.
Toż błagania serc wszechżycia między niebem oraz ziemią
Niech nie będą ci przeszkodą - łącz je niby w ślubnych wianach w Jedno.
XII
Nie skarż się, żeś spętany więzami twardemi -
Nie skarż się, żeś zmuszony dźwigać więzy ziemi -
Nie skarż się, że więzieniem są te twoje targi -
Bo świat więzieniem czynią właśnie twoje skargi.
Nie pytaj, jak zagadka rozwiąże się losu -
Rozwiąże się zagadka bez twych pytań głosu.
Nie mów, że pożegnanie Miłość dała tobie:
Kogoż to Miłość żegna we własnej osobie?
Nie wahaj się, gdy o twe imię śmierć zapyta:
Słodką Śmierć temu, który bez wahań ją wita.
Nie ścigaj Sarny ziemskich rozkoszy manowca,
Gdyż Sarna lwem się stanie, ścigać pocznie łowca.
Nie targać pęt swych cieśni - serce niech pamięta:
A nie będziesz się żalił, że cię łańcuch pęta.
XIII
Patrz - umarłem, jako kamień, zmartwychwstałem jako krzew -
Zmarłem jako krzew - i jąłem biegać w koło jako lew -
Zmarłem jako lew - i oto mój gorący zabrzmiał śpiew -
Jako człowiek pieśń śpiewałem: czemu trwoga śród mych trzew?
Toż nie zmniejszy mojej miary - nowej śmierci mojej kwef -
Gdy po latach jako człowiek - zejdę w chłodny grobu zziew -
Wtedy zyskam ja anielskie - białe skrzydła nieba stref -
A gdy znowu jako anioł - na ofiarę dam swą krew -
Choć to trudne do pojęcia - treść ma przejdzie w boży wiew!
XIV
Kibla - do której wierny zwraca się - to Mekka.
Kibla - do której dąży szach - to światowładztwo.
Kibla - do której dąży kupiec - to bogactwo.
Kibla - zakochanego - to piękność kochanki.
Kibla - żądnego uciech - to są pełne szklanki.
Kibla - mędrca - to księgi - to nauki droga -
Kibla - illuminata - jest widzenie Boga !
Kibla - to, co jest wyższa, niż nauki droga -
Kibla - pełniejsza uciech, niźli pełne szklanki -
Kibla - stokroć piękniejsza niż piękność kochanki -
Kibla - stokroć bogatsza nad wszelkie bogactwo,
Kibla- stokroć świetniejsza niźli światowładztwo,
Kibla - świętsza niż święta Kaaba i Mekka.
Kibla - cel, dążenie, meta, causa finalis; pielgrzymka pobożna do Mekki.
tłum. A. Lange
Komentarze
zaloguj się aby komentować


