Majewski, Reszka - Saska Kępa, niedaleko od miłości, czyli z brzytwą na poziomki wersja 2.0
autor:
Grzegorz Postek
![]()
Z okazji wybrania p. Krzysztofa Skowrońskiego na prezesa SDP oraz z okazji rejestracji 200. wejścia (odsłony) , po licznych listach, mejlach, SMS-ach i rozmowach w 3 pary oczu podjąłem decyzję o zamieszczeniu przypisów do recenzji.
Na wstępie kilka uwag:1. recenzję proszę czytać wolno ("wolnoć Tomku w swoim domku", w końcu jak mówią słowa piosenki- "wolno kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem"),
2.moje publikacje mają wyraźny rys postekmodernizmu (odsyłam do źródeł z kręgu polonistyki ariergardowej).
3. przez jakiś czas się broniłem, bo jak poeta ma tłumaczyć swoje wiersze albo satyryk wyjaśniać sens dowcipów, ale czytałem kiedyś objaśnienia do piosenki Klanu "Z brzytwą na poziomki" autorstwa chyba p. Ałaszewskiego- były b. inspirujące.
4. Ponadto otworzyłem dziś książkę p.Antoniego F.Ossendowskiego " Cień ponurego Wschodu" na stronie 30. i tam jest przyp., wyjaśnienie słowa "kiścień"-to pierwsza broń ludzi. Jest to kamień lub kawał żelaza uwiązany na rzemyku lub łańcuchu krótkiego a mocnego kija.", prawda jakie pouczające ?
5. Moja koleżanka powiedziała kiedyś "bardzo cię lubię słuchać,jak opowiadasz, ale nigdy nie wiem o czym mówisz". RR (rozszerzona recenzję), dedykuję tym osobom, które miały podobne wątpliwości.
No to zaczynam (tekst pierwotny pogrubiam)
7.września ukazała się kolejna książka duetu Majewski-Reszka pt. "Daleko od miłości".
To kronika naszych czasów.
Recenzowanie pozostawiam specjalistom, od polityki przez duże "PO".
(pod skrótem PO kryje się nazwa partii; nazwisk polityków udało mi się nie zamieścić w recenzji, ale nazwa partii do niej się wkradła)
Nie patrzmy na cieknący kran z ciepłą wodą, ale skierujmy uwagę w inną stronę. (cieknący kran to odwołanie do filmów Barei, np. Misia-(leci brunatna breja z głośnym sykiem) lub Zmienników- dialog o uzdatnianiu wody z kranu tak, aby nadawała się do picia), o ciepłej wodzie w kranie mówił niedawno jeden z ważnych polityków, podobno jest to sprawa, która najbardziej interesuje Polaków, inny polityk mówił o wakacjach w Egipcie, jeszcze inny o grilowaniu
Tytuł bestsellera, który ukazał się rok temu to "Daleko od Wawelu".
Logiczną kontynuacją byłby tytuł np. "Daleko od Brukseli" lub "Daleko od Strasburga". ( o jednym z polityków mówiło się ,że nie chce ubiegać się o urząd prezydenta, bo planuje karierę międzynarodową)
Co takiego jest na Saskiej Kępie, że myśli same kierują się ku poezji i miłości'...Agnieszka Osiecka...(p.Osiecka mieszkała na Saskiej Kępie, ma tu swój pomnik, oraz Zespół Szkół jej imienia, przy Al. Stanów Zjednoczonych 24, gdzie siedzibę ma również Polski Klub Szermierczy, w którym pod okiem fechmistrza p. Marka Poznańskiego trenuje mój syn; kiedyś udało mi się dostać na spotkanie z Wernerem Herzogiem w kinie Iluzjon, słyszałem jak p. Agnieszka Osiecka prosi o autograf reżysera w albumie dla jej córki-Agaty, dlatego potem po przeczytaniu wspomnień pani Agaty w Dużym Formacie albo w magazynie o innej nazwie, miałem mieszane uczucia, zresztą niedawno powiedziałem o tym p. Agacie osobiście na Cytadeli; co do spotkania z Herzogiem to za mną siedziała właśnie p. A.Osiecka i p. A.Bardini, dlatego z szacunku dla nich zsuwałem się na fotelu jak najniżej, aby nie zasłaniać mistrza; poprosiłem tłumaczkę, aby przekazała reżyserowi,że polski zespół Armia, zainspirowany filmem Herzoga, nagrał utwór "Aguirre").
Małgorzata Kalicińska-autorka nie tylko autobiograficznego dzieła "Fikołki na trzepaku" (akcja utworu przede wszystkim na Saskiej Kępie, okolice i ul. Międzynarodowej oraz ul.Krynicznej)- (ulul. Kryniczna oraz Międzynarodowa są bliskie sercu dziennikarzom Radia Wnet.pl) , ale także pierwszego poetyckiego serialu w telewizji polskiej pt. "Miłosz nad rozlewiskiem" (mnie Miłosz kojarzy się z poezją, dlatego serial poetycki)..., że co... (jak kiedyś powiedział Nikodem Dyzma) (to właściwie powiedział Roman Wilhelmi, grający prezesa Banku Zbożowego, gdy nie spodobał mu się werdykt sędziego po międzynarodowym pojedynku zapaśniczym), że to nie Miłosz, tylko miłość..., no i znowu miłość na Saskiej Kępie.
Ach ci telewizyjni "śpikerzy", to był tylko błąd wymowy. (przytyk do błędów wymowy niektórych naszych spikerów; "śpiker"-tak śpiewał Grzesiuk,
Kolejny mieszkaniec Saskiej Kępy, p. Grzegorz Kasdepke w 2011 r. wydał "Romans palce lizać"-ilustrowany romans kulinarny (opisuje okolice ul.Francuskiej).
Nic dziwnego, że p.Michał Majewski z Saskiej Kępy umieszcza słowo "miłość" w tytule, bo tu wszystko kojarzy się z miłością. (tu nie ma żadnego podstępu, literki układają się w wyrazy, a wyrazy w zdania, nic tylko patrzeć i czytać)
Kiedyś też był duet piszący o miłości - Lennon i McCartney.
(autorzy większości repertuaru The Beatles-patrz "Żółta Łódź Podwodna" "hymn" poranka Radia Wnet, moim zdaniem spółka autorska chciała uniknąć sporów o pieniądze, ale problemy z prawami autorskim i taki ich nie ominęły)
W książce pp.Majewskiego i Reszki istnieje inny wątek muzyczny, kiedy dwóch polityków jest porównywanych do U2, którzy spotykają się tuż, przed koncertem, grają razem i rozjeżdżają się w swoje strony (U2 to zespół z zielonej wyspy, jednak podatki płaci poza Irlandią).
U2- to kiedyś całkiem dobra grupa rockowa, zwłaszcza z czasów Sunday'B'Sunday, byłem ze swoją żoną na ich koncercie na torach służewieckich-organizacja fatalna, ktoś w ścisku ukradł mi dżinsową kurtkę, pożyczoną od szwagra, nota bene nie lubię dżinsowych kurtek), "zielone wyspy" = Polska (teraz) i Grecja (kiedyś), o Irlandii lepiej nie mówić, mieliśmy być najpierw drugą Japonią,potem drugą Irlandią- oba kraje nad przepaścią, a my na wyspie ? czy nie za daleko odpłynęliśmy? (W Islandii też nie najlepiej).
Kiedyś czytałem podobne słowa o Led Zeppelin, " po koncercie każdy odjechał swoją limuzyną do hotelu", ale kto (poza p.Grzegorzem Wasowskim) pamięta Led Zeppelin.
-To coś jak wspomnienia p. Z. Bońka, że za jego czasów grało w Juwentusie trzech zawodników, którzy się bardzo nie lubili (ale na boisku nie było tego widać).
-Pan Grzegorz Wasowski zna wszystkie zespoły muzyczne.
Scena z książki "D. O. M."( serial " Dom" ?, "DOM nad rozlewiskiem" czy " Deo Optimo Maximo?) : "uważaj na tych dwóch łysych"-mówi jeden polityk do drugiego. I teraz to już nie wiem o kim jest piosenka "Łysy jedzie do Moskwy" (p. Reszka był korespondentem "Rzeczpospolitej" w Moskwie w latach 2003-2006)
D.O.M. = Daleko od miłości, Dom nad rozlewiskiem=serial, D.O.M.-łaciński napis umieszczany w świątyniach, na nagrobkach "Bogu Najlepszemu Największemu").
"Łysy jedzie do Moskwy" to piosenka Kazika, podobnie jak "12 groszy" (o 12.groszach jeszcze kiedyś napiszę)
"Daleko od miłości" to świetna pozycja, każda jej strona jest warta uważnego przeczytania. (To już recenzja sensu stricto)
Uczynił tak z pewnością p. Rafał Ziemkiewicz, który w dzisiejszym felietonie posłużył się cytatem z tej książki. (felieton zamieszczony w rp.pl)
Artykuły duetu Majewski-Reszka były już wcześniej inspiracją dla artystów (patrz: jeden z "rządowych" skeczów Kabaretu Moralnego Niepokoju). (znany, znany 40:0)
Pan Bronisław Wildstein zaczął czytaj swoją sagę o Buden..., przepraszam o Brokach w Radiownet.pl, potem mam nadzieję, kolej na autorów "D.O.M" (Sagę o rodzinie Broków ("Czas niedokonany") napisał p.Bronisław Wildstein, a o Buddenbrookach Tomasz Mann)
Na wstępie kilka uwag:1. recenzję proszę czytać wolno ("wolnoć Tomku w swoim domku", w końcu jak mówią słowa piosenki- "wolno kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem"),
2.moje publikacje mają wyraźny rys postekmodernizmu (odsyłam do źródeł z kręgu polonistyki ariergardowej).
3. przez jakiś czas się broniłem, bo jak poeta ma tłumaczyć swoje wiersze albo satyryk wyjaśniać sens dowcipów, ale czytałem kiedyś objaśnienia do piosenki Klanu "Z brzytwą na poziomki" autorstwa chyba p. Ałaszewskiego- były b. inspirujące.
4. Ponadto otworzyłem dziś książkę p.Antoniego F.Ossendowskiego " Cień ponurego Wschodu" na stronie 30. i tam jest przyp., wyjaśnienie słowa "kiścień"-to pierwsza broń ludzi. Jest to kamień lub kawał żelaza uwiązany na rzemyku lub łańcuchu krótkiego a mocnego kija.", prawda jakie pouczające ?
5. Moja koleżanka powiedziała kiedyś "bardzo cię lubię słuchać,jak opowiadasz, ale nigdy nie wiem o czym mówisz". RR (rozszerzona recenzję), dedykuję tym osobom, które miały podobne wątpliwości.
No to zaczynam (tekst pierwotny pogrubiam)
7.września ukazała się kolejna książka duetu Majewski-Reszka pt. "Daleko od miłości".
To kronika naszych czasów.
Recenzowanie pozostawiam specjalistom, od polityki przez duże "PO".
(pod skrótem PO kryje się nazwa partii; nazwisk polityków udało mi się nie zamieścić w recenzji, ale nazwa partii do niej się wkradła)
Nie patrzmy na cieknący kran z ciepłą wodą, ale skierujmy uwagę w inną stronę. (cieknący kran to odwołanie do filmów Barei, np. Misia-(leci brunatna breja z głośnym sykiem) lub Zmienników- dialog o uzdatnianiu wody z kranu tak, aby nadawała się do picia), o ciepłej wodzie w kranie mówił niedawno jeden z ważnych polityków, podobno jest to sprawa, która najbardziej interesuje Polaków, inny polityk mówił o wakacjach w Egipcie, jeszcze inny o grilowaniu
Tytuł bestsellera, który ukazał się rok temu to "Daleko od Wawelu".
Logiczną kontynuacją byłby tytuł np. "Daleko od Brukseli" lub "Daleko od Strasburga". ( o jednym z polityków mówiło się ,że nie chce ubiegać się o urząd prezydenta, bo planuje karierę międzynarodową)
Co takiego jest na Saskiej Kępie, że myśli same kierują się ku poezji i miłości'...Agnieszka Osiecka...(p.Osiecka mieszkała na Saskiej Kępie, ma tu swój pomnik, oraz Zespół Szkół jej imienia, przy Al. Stanów Zjednoczonych 24, gdzie siedzibę ma również Polski Klub Szermierczy, w którym pod okiem fechmistrza p. Marka Poznańskiego trenuje mój syn; kiedyś udało mi się dostać na spotkanie z Wernerem Herzogiem w kinie Iluzjon, słyszałem jak p. Agnieszka Osiecka prosi o autograf reżysera w albumie dla jej córki-Agaty, dlatego potem po przeczytaniu wspomnień pani Agaty w Dużym Formacie albo w magazynie o innej nazwie, miałem mieszane uczucia, zresztą niedawno powiedziałem o tym p. Agacie osobiście na Cytadeli; co do spotkania z Herzogiem to za mną siedziała właśnie p. A.Osiecka i p. A.Bardini, dlatego z szacunku dla nich zsuwałem się na fotelu jak najniżej, aby nie zasłaniać mistrza; poprosiłem tłumaczkę, aby przekazała reżyserowi,że polski zespół Armia, zainspirowany filmem Herzoga, nagrał utwór "Aguirre").
Małgorzata Kalicińska-autorka nie tylko autobiograficznego dzieła "Fikołki na trzepaku" (akcja utworu przede wszystkim na Saskiej Kępie, okolice i ul. Międzynarodowej oraz ul.Krynicznej)- (ulul. Kryniczna oraz Międzynarodowa są bliskie sercu dziennikarzom Radia Wnet.pl) , ale także pierwszego poetyckiego serialu w telewizji polskiej pt. "Miłosz nad rozlewiskiem" (mnie Miłosz kojarzy się z poezją, dlatego serial poetycki)..., że co... (jak kiedyś powiedział Nikodem Dyzma) (to właściwie powiedział Roman Wilhelmi, grający prezesa Banku Zbożowego, gdy nie spodobał mu się werdykt sędziego po międzynarodowym pojedynku zapaśniczym), że to nie Miłosz, tylko miłość..., no i znowu miłość na Saskiej Kępie.
Ach ci telewizyjni "śpikerzy", to był tylko błąd wymowy. (przytyk do błędów wymowy niektórych naszych spikerów; "śpiker"-tak śpiewał Grzesiuk,
Kolejny mieszkaniec Saskiej Kępy, p. Grzegorz Kasdepke w 2011 r. wydał "Romans palce lizać"-ilustrowany romans kulinarny (opisuje okolice ul.Francuskiej).
Nic dziwnego, że p.Michał Majewski z Saskiej Kępy umieszcza słowo "miłość" w tytule, bo tu wszystko kojarzy się z miłością. (tu nie ma żadnego podstępu, literki układają się w wyrazy, a wyrazy w zdania, nic tylko patrzeć i czytać)
Kiedyś też był duet piszący o miłości - Lennon i McCartney.
(autorzy większości repertuaru The Beatles-patrz "Żółta Łódź Podwodna" "hymn" poranka Radia Wnet, moim zdaniem spółka autorska chciała uniknąć sporów o pieniądze, ale problemy z prawami autorskim i taki ich nie ominęły)
W książce pp.Majewskiego i Reszki istnieje inny wątek muzyczny, kiedy dwóch polityków jest porównywanych do U2, którzy spotykają się tuż, przed koncertem, grają razem i rozjeżdżają się w swoje strony (U2 to zespół z zielonej wyspy, jednak podatki płaci poza Irlandią).
U2- to kiedyś całkiem dobra grupa rockowa, zwłaszcza z czasów Sunday'B'Sunday, byłem ze swoją żoną na ich koncercie na torach służewieckich-organizacja fatalna, ktoś w ścisku ukradł mi dżinsową kurtkę, pożyczoną od szwagra, nota bene nie lubię dżinsowych kurtek), "zielone wyspy" = Polska (teraz) i Grecja (kiedyś), o Irlandii lepiej nie mówić, mieliśmy być najpierw drugą Japonią,potem drugą Irlandią- oba kraje nad przepaścią, a my na wyspie ? czy nie za daleko odpłynęliśmy? (W Islandii też nie najlepiej).
Kiedyś czytałem podobne słowa o Led Zeppelin, " po koncercie każdy odjechał swoją limuzyną do hotelu", ale kto (poza p.Grzegorzem Wasowskim) pamięta Led Zeppelin.
-To coś jak wspomnienia p. Z. Bońka, że za jego czasów grało w Juwentusie trzech zawodników, którzy się bardzo nie lubili (ale na boisku nie było tego widać).
-Pan Grzegorz Wasowski zna wszystkie zespoły muzyczne.
Scena z książki "D. O. M."( serial " Dom" ?, "DOM nad rozlewiskiem" czy " Deo Optimo Maximo?) : "uważaj na tych dwóch łysych"-mówi jeden polityk do drugiego. I teraz to już nie wiem o kim jest piosenka "Łysy jedzie do Moskwy" (p. Reszka był korespondentem "Rzeczpospolitej" w Moskwie w latach 2003-2006)
D.O.M. = Daleko od miłości, Dom nad rozlewiskiem=serial, D.O.M.-łaciński napis umieszczany w świątyniach, na nagrobkach "Bogu Najlepszemu Największemu").
"Łysy jedzie do Moskwy" to piosenka Kazika, podobnie jak "12 groszy" (o 12.groszach jeszcze kiedyś napiszę)
"Daleko od miłości" to świetna pozycja, każda jej strona jest warta uważnego przeczytania. (To już recenzja sensu stricto)
Uczynił tak z pewnością p. Rafał Ziemkiewicz, który w dzisiejszym felietonie posłużył się cytatem z tej książki. (felieton zamieszczony w rp.pl)
Artykuły duetu Majewski-Reszka były już wcześniej inspiracją dla artystów (patrz: jeden z "rządowych" skeczów Kabaretu Moralnego Niepokoju). (znany, znany 40:0)
Pan Bronisław Wildstein zaczął czytaj swoją sagę o Buden..., przepraszam o Brokach w Radiownet.pl, potem mam nadzieję, kolej na autorów "D.O.M" (Sagę o rodzinie Broków ("Czas niedokonany") napisał p.Bronisław Wildstein, a o Buddenbrookach Tomasz Mann)
Komentarze
-
-
Majewski i Reszka przed p.Paradowską. W Empiku książka D.O.M. była na miejscu 20. listy bestselerów, a p.Paradowskiej na 21.
Grzegorz Postek 07.10.2011, 19:09
zaloguj się aby komentować



Dziś (19. września) o godz. 18.00, w kawiarni Chłodna 25 (róg Żelaznej) odbędzie się promocja książki "Daleko od miłości" pp. Majewskiego i Reszki.