Socjaliści z wielkich miast
autor:
Juan Drzynski
Pan Paweł Kastory mimo, że przedsiebiorca jako ekonomista daje się
poznać jako zwolennik podnoszenia podatków. W poranku radia wnet 26 września w dyskusji z Panem Szyszko zaprezentował poglądy bliższe socjalistom niż gospodarczym liberałom. Po raz kolejny się okazało, że jak się bliżej przyjrzeć to podobno etatystyczny PIS, którego kandydatem do Sejmu jest Szyszko jest bardziej liberalny niż skupieni na swoich branżach i dużych reklamach w dużych miastach przedstawiciele branży reklamowej.
Mnie to nie dziwi, bo już się przyzwyczaiłem, że w mniemamniu wielu prezesów stowarzyszen i firm reklamy badz firm konsultingowych (nie produkcyjnych) z wielkich miast nałożenie podatkow na rolników ma się przysłużyć ich biznesom i Polsce. Rolnicy to nie ich grupa docelowa, liczą się tylko zarabiający powyżej średniej krajowej, mieszkańcy większych ośrodków miejskich między 18 a 50 rokiem życia. Cale zło i kryzys zrzucają więc na rolników bo ci są w KRUS. Pod ten mechanizm podczepia sie i sama go kreuje rządząca partia PO.
To jest całkowicie błędne podejście. To jest podejście jak z dowcipu o rybce i Polaku, który prosi rybkę o zniszczenie domu sąsiada bo on sam nie ma domu. Nakładanie kolejnych obciążeń podatkowych i ubezpieczen ZUS na rolników doprowdzi Polskę do załamania rynku pracy nie tylko na wsi, ale i w miastach, wprowadzi nas w recesję i dodatkowo zwiększy emigrację. Zamiast w chaotyczny i nieprzemyślany sposób szukać nowych przychodow, często marginalnych z punktu widzenia budżetu Państwa (nakładanie oplat na handlarzy jagodami) niech Państwo ograniczy wydatki na urzędników, premie, nagrody. tylko przez cztery lata liczba urzędników zwiększyła się o ponad 100tys. W tym samym czasie wydajemy jako Państwo setki milionów złotych na projekty marketingowe, które niczemu w długiej perspektywie nie służą.
Zamiast ograniczać przedsiębiorczość ludzi ze wsi, pobudzmy do przedsiębiorczości ludzi z miast. Zmniejszmy ich obciążenia, zreformujmy ZUS. Branża reklamowa nie ma przychodow ze wsi, ale czy to nie spece od marketingu uczą, żeby szukac szans i rynków tam gdzie jeszcze nie ma konkurencji?, Jak zabijecie rynek na wsi nie zwiekszycie rynku w miastach to gdzie sprzedacie swoje usługi? Złe podejście do wsi nie przysłuży sie ani wsi ani przede wszytskim branży reklamowej. Pan Kastory o tym zapomina.
Zaś nakladanie podatkow i opłat oraz likwidacja KRUS są tak na prawdę przejawem socjalistycznego myślenia. Myślmy jak naprawić ZUS, a nie jak rozwalić ostatnie ostoje wolnego rynku w tym kraju.
Mnie to nie dziwi, bo już się przyzwyczaiłem, że w mniemamniu wielu prezesów stowarzyszen i firm reklamy badz firm konsultingowych (nie produkcyjnych) z wielkich miast nałożenie podatkow na rolników ma się przysłużyć ich biznesom i Polsce. Rolnicy to nie ich grupa docelowa, liczą się tylko zarabiający powyżej średniej krajowej, mieszkańcy większych ośrodków miejskich między 18 a 50 rokiem życia. Cale zło i kryzys zrzucają więc na rolników bo ci są w KRUS. Pod ten mechanizm podczepia sie i sama go kreuje rządząca partia PO.
To jest całkowicie błędne podejście. To jest podejście jak z dowcipu o rybce i Polaku, który prosi rybkę o zniszczenie domu sąsiada bo on sam nie ma domu. Nakładanie kolejnych obciążeń podatkowych i ubezpieczen ZUS na rolników doprowdzi Polskę do załamania rynku pracy nie tylko na wsi, ale i w miastach, wprowadzi nas w recesję i dodatkowo zwiększy emigrację. Zamiast w chaotyczny i nieprzemyślany sposób szukać nowych przychodow, często marginalnych z punktu widzenia budżetu Państwa (nakładanie oplat na handlarzy jagodami) niech Państwo ograniczy wydatki na urzędników, premie, nagrody. tylko przez cztery lata liczba urzędników zwiększyła się o ponad 100tys. W tym samym czasie wydajemy jako Państwo setki milionów złotych na projekty marketingowe, które niczemu w długiej perspektywie nie służą.
Zamiast ograniczać przedsiębiorczość ludzi ze wsi, pobudzmy do przedsiębiorczości ludzi z miast. Zmniejszmy ich obciążenia, zreformujmy ZUS. Branża reklamowa nie ma przychodow ze wsi, ale czy to nie spece od marketingu uczą, żeby szukac szans i rynków tam gdzie jeszcze nie ma konkurencji?, Jak zabijecie rynek na wsi nie zwiekszycie rynku w miastach to gdzie sprzedacie swoje usługi? Złe podejście do wsi nie przysłuży sie ani wsi ani przede wszytskim branży reklamowej. Pan Kastory o tym zapomina.
Zaś nakladanie podatkow i opłat oraz likwidacja KRUS są tak na prawdę przejawem socjalistycznego myślenia. Myślmy jak naprawić ZUS, a nie jak rozwalić ostatnie ostoje wolnego rynku w tym kraju.
Komentarze
zaloguj się aby komentować


