"Ta straszna IV RP"
autor:
Bronisław Wildstein
[…]Ryszard Kalisz przedstawił swoje wnioski z komisji dotyczącej śmierci Barbary Blidy. Sprawa była o tyle szczególna, że przedstawiał je właściwie pustej sali. Nikt nie był tym- wydawało by się- specjalnie zainteresowany. A przecież sprawa ta miała interesować wszystkich, miała być podstawą do postawienia Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry przed Trybunałem Stanu. Nawet z Ryszarda Kalisza powietrza trochę uszło… A spawa jest o tyle szokująca, że tak naprawdę ta komisja nic nie stwierdziła w sensie faktycznym. I oskarżenia które pojawiały się pod adresem ówczesnych liderów politycznych sprowadzały się do tego, że tworzyli oni atmosferę, która mogła wpłynąć na to, że Barbara Blida targnęła się na własne życie. Z resztą nie jest wcale jasne czy ona się targnęła, czy chciała tylko przestraszyć itd., itd. Jest parę rzeczy niejasnych w tej ,otoczonych tabu. One są nieprzyjemne, ale to jest to, że broń była na męża pani Barbary Blidy i on powinien poinformować policje, która przybyła, że broń w tym domu się znajduje. […] No ale oczywiście o tym nikt nie mówi. I była druga komisja, tzw. do spraw „nacisków”. […] Te dwie komisje są o tyle istotne, że miały dać podstawę do tej propagandy, która kursuje już znacznie ponad 4 lata. 4 lata stanowi fundament polskiej poprawności politycznej o rządach policyjnych PiS-u, które mają usprawiedliwiać Platformę Obywatelską itd. , itd.
Otóż prokuratura odrzuciła wszystkie zarzuty w tej sprawie, z Barbara Blidą już mówiłem, a co stwierdził Andrzej Czuma? Andrzej Czuma stwierdził, że nie było żadnych tak naprawdę nacisków. […] No, ale co ciekawe, że w sensie faktycznym takie sprawy jak afera gruntowa, która podobno miała być prowokacją wymierzoną w Andrzeja Leppera przez CBA, również zgodnie z poprawką- nie była żadną prowokacją. Była w pełni uzasadnionym działaniem Biura Antykorupcyjnego. To samo dotyczy sprawy Beaty Sawickiej, która okazała się nie niewinną, uwiedzioną przez agenta Tomka kobietą, ale wręcz przeciwnie. Zdaniem partyjnych kolegów była bezczelną i nachalną osobą, która szukała dość finansowych. Obie te komisje podważyły fundament faktów, na których została zbudowana konstrukcja propagandowa tego „strasznego państwa IV RP". Czy ma to jakieś konsekwencje w polskich mediach? Nie zauważyłem…
Otóż prokuratura odrzuciła wszystkie zarzuty w tej sprawie, z Barbara Blidą już mówiłem, a co stwierdził Andrzej Czuma? Andrzej Czuma stwierdził, że nie było żadnych tak naprawdę nacisków. […] No, ale co ciekawe, że w sensie faktycznym takie sprawy jak afera gruntowa, która podobno miała być prowokacją wymierzoną w Andrzeja Leppera przez CBA, również zgodnie z poprawką- nie była żadną prowokacją. Była w pełni uzasadnionym działaniem Biura Antykorupcyjnego. To samo dotyczy sprawy Beaty Sawickiej, która okazała się nie niewinną, uwiedzioną przez agenta Tomka kobietą, ale wręcz przeciwnie. Zdaniem partyjnych kolegów była bezczelną i nachalną osobą, która szukała dość finansowych. Obie te komisje podważyły fundament faktów, na których została zbudowana konstrukcja propagandowa tego „strasznego państwa IV RP". Czy ma to jakieś konsekwencje w polskich mediach? Nie zauważyłem…
tagi:
Komentarze
-
-
Mam na uwadze przeszłość naszego Narodu,który dotychczas nie zostałrozliczony.Natomiast próbuje rozliczać się PiS który w moim pprzekonaniu był jedynym ijak dotychczas niepowtarzalnym rządem który tą przeszłość chciał rozliczyć.Pamiętamy co robiła ówczesna opozycja a obecnie ugrupowanie rządzące i sprzyjające im media.
Jan Padjasek 01.10.2011, 13:12
zaloguj się aby komentować



Które media nazywa Pan polskimi? Pytam przez ciekawość...