Tadeusz Nalepa - wspomnienie # 2
Prezentuję drugą część wywiadu z Tadeuszem Nalepą. Trochę na zachętę :
TADEUSZ NALEPA - Sen Szaleńca
Grudniowe przedpołudnie. Podwarszawska miejscowość Józefów. W miłej i sympatycznej atmosferze, przy filiżance kawy i dymku papierosowym z Tadeuszem Nalepą rozmawiał Piotr Zduńczyk.
Może trochę trywialne pytanie na początek naszej rozmowy. Jacy gitarzyści mieli wpływ na Pańską karierę? Kto był dla Pana gitarowym wzorem?
Tych pierwszych wzorów nie pamiętam. Może dlatego, że pierwszych słuchałem w radiu i wtedy specjalnie nie zapamiętywałem nazwisk. Oczywiście pierwsze utwory to był czysty rock&roll, gdzie zwykle oprócz Billy Haleya inni wokaliści nie grali na gitarach. Mieli swoich muzyków i to na nich skupiał się akompaniament. W Polsce był taki człowiek, gitarzysta Czerwono-Czarnych - Wiesiek BERNOLAK, - który mnie fascynował swoimi umiejętnościami. Później, kiedy dysponowałem już płytami analogowymi i mogłem odczytać nazwiska poszczególnych muzyków, największe wrażenie zrobili na mnie Eric Clapton i John Mayall. Ich pierwsza płyta („Bluesbreakers with Eric Clapton”)otworzyła mi oczy i narzuciła swój styl. Nie tylko ja byłem pod wrażeniem, całe pokolenie gitarzystów wyrosło wzorując się na tej płycie. Właściwie wszystko znaliśmy na pamięć. Ja może niezbyt precyzyjnie, dlatego że (śmiech) nigdy nie wytrzymywałem tyle czasu, żeby się nauczyć wszystkiego. Może dobrze, bo w ten sposób miał szansę zrodzić się jakiś mój własny styl? Później był Peter Green, który bardziej mi odpowiadał swoim nastrojem, pięknym wibratem, bardzo skromną grą. No i cała masa angielskich gitarzystów rockowych grających w tamtych czasach bluesa......
Komentarze
-
-
Szukaj na Allegro. Można kupić już do 30,00zl. Swoją drogą ceny plyt w Polsce brane są z kosmosu. Artysta dostaje grosze.
Piotr Zduńczyk 19.03.2010, 15:52 -
Pamiętam koncert Tadeusza Nalepy na Polach Mokotowskich (juwenalia). To było coś...przyćmił wszystkich innych artystów tam występujących a kiedy chcial zejść ze sceny wszyscy krzyczeli Tadek, Tadek...
Pawel Manelski 20.03.2010, 03:52
zaloguj się aby komentować



...a ostatnio z moją Panią byliśmy w sklepie muzyczno-książkowym na Kruczej (nie mogę podać nazwy, bo będzie reklama z krypty) i są tam reedycje płyt Tadzia Nalepy, tyle że w cenie 44-46 zeta.
Kurna i oni się dziwią, że ludzie ssą z netu muzykę ile się da. Brawo, jeszcze trochę i cena z polską muzyką osiągnie wysokość tej zachodniej. Cudownie!!!!!